W co inwestować w social mediach?

Tags

, ,

Przedstawiamy przykłady w co inwestować w social media

Według badań, aż 20 milionów Polaków posiada aktywne konto na Facebooku. Nadal nie jest to przewidywana połowa populacji, jednak w niektórych grupach odsetek użytkowników social mediów może sięgać nawet 90%. Nic dziwnego, że marketing z wykorzystaniem właśnie tych kanałów uważany jest za nawet bardziej skuteczny, niż metody tradycyjne.

Przedstawiamy siedem sposobów na inwestycje w social media:

  1. Influencer marketing – nazwa ta oznacza zlecenie zadań marketingowych osobie, która posiada już zaangażowaną jej działania publikę. Zazwyczaj są to blogerzy czy youtuberzy, którzy w taki właśnie sposób monetyzują swoją pracę. Działania marketingowe mogą mieć różne oblicza – od napisania postu sponsorowanego zawierającego lokowanie produktu, po udział w reklamach czy kampaniach. Mniej popularni influencerzy mogą być zadowoleni z wymiany barterowej (produkt za recenzję), ci bardziej znani są jednak dość drodzy i mają napięte terminy.
  2. Snapchat. Z co najmniej kilku powodów ta platforma jest często pomijana przez marketingowców. Chociażby dlatego, że każda wrzucona reklama będzie wyświetlana przez obserwujących najwyżej parę sekund, po czym ginie bezpowrotnie. Nie należy jednak lekceważyć Snapchata, który w ostatnim czasie jest jednym z popularniejszych social mediów wśród ludzi młodych.
  3. Ask.fm. Ask.fm to platforma do zadawania pytań, może więc pełnić funkcję szybkiej komunikacji z klientami. Posiadanie Aska daje wrażenie otwartości i gotowości do dialogu z potencjalną społecznością, z powodzeniem może zastępować bardziej rozbudowane FAQ czy niewielkie centrum obsługi klienta. Podobnie jak Snapchat, to social medium preferowane jest przez nastolatków oraz ludzi po dwudziestce.
  4. Blogi i strony generujące content. Zasada “im więcej treści, tym lepiej” sprawdza się, pod warunkiem, że będzie to treść ciekawa i przydatna dla potencjalnego odbiorcy. Szczególnie cenne są artykuły poradnikowe, specjalistyczne, odpowiadające na pytania, jakie mogą mieć przypadkowi internauci. Dobrze jest zoptymalizować treść pod kątem SEO, dodając frazy kluczowe i stosując przyjazne czytelnikowi formy.
  5. Konkursy. Ta forma promocji szczególnie sprawdzi się w przypadku marek reklamujących produkty i usługi dla klientów detalicznych. Konkurs, zwłaszcza kreatywny, może niewielkim kosztem podbić zasięgi zarówno bloga, jak i fanpage’a.
  6. Kampanie marketingowe na Facebooku. Promocja postów i stron dzięki narzędziom dostępnym na tej platformie to temat na dłuższą rozprawę. Powszechnie wiadomo, że gdy liczba fanów przekroczy dziesięć tysięcy, Facebook ucina zasięgi postu, dzięki czemu trafiają one do mniejszej liczby potencjalnych klientów. Zaradzić można temu jedynie wykupując kampanie sponsorowane, promujące dany wpis. Decydując się na wykupienie takiej reklamy na facebooku, warto zatrudnić do jej targetowania specjalistę od social mediów, wcześniej dokładnie zastanawiając się, w jaką demografię celować. Zbyt szerokie lub wąskie targetowanie finalnie niweczy jakiekolwiek działania marketingowe.
  7. Stworzenie grupy na Facebooku. Od niedawna Facebook zapewnia opcję powiązania grupy ze stroną, ciekawa grupa może być się dobrym narzędziem promocyjnym. Co prawda użytkownicy bardzo niechętnie udzielają się w grupach związanych z konkretnymi markami, jednakże wybranie ogólniejszego tematu może spotkać się z zainteresowaniem. Przykładowo, marka związana z modą może zostać przyłączona do grupy z poradami stylistycznymi, usługi remontowe – ze społecznością interesującą się urządzaniem domu, dom maklerski – z ciekawostkami na temat tego, w co inwestować. Ważne jest, aby grupę adminować regularnie, generując nowe tematy do dyskusji dla użytkowników.

Zarządzanie treścią w social mediach jest formą promocji, która powoli wypiera metody tradycyjnie. Trudno się zresztą dziwić, skoro praktycznie wszystkie produkty kierowane do osób przed czterdziestym rokiem życia mają dużo większą szansę na udaną kampanię w internecie, niż poza nim. Ludzie młodzi coraz mniej sięgają ku mediom tradycyjnym, zamiast gazet preferując portale informacyjne, zamiast telewizji – Netflixa czy Showmaxa. Całkowite pomijanie chociażby szczątkowego marketingu sieciowego jest więc bardzo poważnym błędem, który może doprowadzić nawet do upadku marki.

Dowiedz się w co inwestować na kryptogiełdzie

Kryptowaluta ma szansę zostać walutą przyszłości dlatego warto wiedzieć w co inwestować na kryptogiełdzie

Kryptowaluty królują na rynku inwestycji alternatywnych w Polsce. Chyba żadna forma inwestowania nie została tak szeroko zauważona przez ludzi, którzy przedtem nie mieli z inwestowaniem dużo wspólnego. Możliwość zwielokrotnienia majątku na rzadkich rodzajach kryptowalut rozpala wyobraźnię nawet zwykłych Kowalskich, którzy chcieliby po prostu w coś włożyć kilkaset złotych, aby po jakimś czasie odebrać dużo większą kwotę. W co jednak należy inwestować na giełdzie kryptowalutowej? Na naszym blogu dla inwestorów prezentujemy kilka dobrze rokujących przykładów kryptowalut.

  1. Bitcoin. Najbardziej znana kryptowaluta i najbardziej oczywisty kandydat. Grupa fejsbukowa o inwestowaniu w bitcoina liczy sobie dziesiątki tysięcy uczestników dyskusji. Czy jednak można w tej chwili, na początku roku 2018, zyskać na inwestycji w tę kryptowalutę? Zdania są wyjątkowo podzielone. Dla niektórych – nie ma złego okresu, aby inwestować w bitcoina. Dla innych – potencjał tej kryptowaluty już dawno się rozmył, a bitcoin miał swój czas rok, półtora roku temu. Z pewnością jednak do tej pory jest to najbardziej popularna z kryptowalut i jeśli nawet nie będzie zyskiwać na wartości w nieskończoność, trudno przewidzieć moment, w której trend obróci się na malejący na dłuższy czas.
  2. Litecoin. Litecoin został stworzony przez byłego pracownika Google, Charlesa Lee w tej chwili nazywany jest “drugą kryptowalutą świata”. Litecoin jest walutą cztery razy szybszą (jeśli chodzi o możliwość przetwarzania i zatwierdzania) niż bitcoin, w ostatecznym rozrachunku ma także powstać go więcej – 84 milionów monet kontra 21 milionów monet bitcoina. Litecoin na także potężne wsparcie techniczne, a jego cena wciąż rośnie. Pod wieloma względami litecoina uważa się za udoskonaloną wersję bitcoina – obie kryptowaluty są w swojej strukturze bardzo podobne, litecoin miał być bowiem szybszą i bezpieczniejszą wersją bitcoina. Trzeba przyznać, że swoje założenia wypełnia bardzo sumiennie.
  3. Ripple. Ripple to kryptowaluta bardzo użyteczna, pozwala bowiem na niezwykle szybkie rozliczenia i transakcje pomiędzy bankami. Nic dziwnego więc, że twórcy Ripple zarabiają głównie na udzielaniu licencji na swoją technologię. Ripple jest używane do rozliczeń międzynarodowych i przewalutowań przez ponad 100 banków, jednak świetnie nadaje się także jako materiał na inwestycje.
  4. Bitcoin Cash. Nowa i dość dziwaczna w rodowodzie kryptowaluta. Bitcoin Cash jest bowiem wersją bitcoina niekompatybilną z tradycyjnym bitcoinem. Powód powstania? Wysokie opłaty i bardzo długi czas przetwarzania przez walutę-matkę. Bitcoin Cash ma na celu być tą wersją bitcoina, która będzie w stanie obsługiwać dużą liczbę transakcji w sposób szybszy i z wielokrotnie mniejszymi prowizjami. Jak na razie więc i cel, rosnący trend Bitcoina Cash wyglądają bardzo obiecująco,
  5. Dogecoin. To chyba absolutnie najdziwniejsza propozycja w tym zestawieniu. Dogecoin bowiem został stworzony, jak wynika z wypowiedzi jego twórcy “dla śmiechu”, jest generalnie średnio zbalansowany, mało użyteczny i praktycznie pozbawiony wsparcia technicznego. Jak więc zarobić na tak dziwnej walucie? Otóż dogecoin ma… całkiem sporą i ciągle powiększająca się kapitalizację. Innymi słowy, wbrew swojej niepoważnej opinii, nabiera wartości, głównie poprzez niewielkich inwestorów, którzy operują na dogecoinie małymi kwotami.
  6. Monero. Ulubiona kryptowaluta hakerów i przestępców, Monero zapewnia całkowitą anonimowość. Większość kryptowalut jest znana właśnie z dawania – często złudnego – poczucia anonimowości, Monero jednak podniosło poprzeczkę w sferze całkowitej niewykrywalności odbiorcy oraz nadawcy transakcji. Jest przy tym dużo szybsze i pobiera mniejszą prowizję niż bitcoin. Nic dziwnego więc, że bardzo szybko znalazło zainteresowanie nie tylko wśród środowisk hakerskich – również inwestorzy uważają Monero za kryptowalutę dobrze wróżącą na przyszłość. Na polskich kryptogiełdach Monero jest zresztą wyjątkowo popularne.Istnieje już na rynku ponad 1300 różnych kryptowalut. Większość z nich nigdy nie będzie wiele warta, te jednak, które przebiją się, mogą stanowić zalążek fortun dla swoich inwestorów. Jedno jest pewne – inwestycje w kryptowaluty to zdecydowanie najbardziej głośny rodzaj inwestycji alternatywnych i być może coś w co warto inwestować. Nie wydaje się, aby cokolwiek zmieniło się w tej kwestii w najbliższej przyszłości.

Inwestorze – wiesz jak pomnożyć pieniądze małymi kwotami?

Tags

, ,

Dowiedz się jak pomnożyć pieniądze małymi kwotami

Mówi się, że małe pieniądze to mały zarobek. Rzeczywiście – jeśli ktoś otrzymał w spadku milion dolarów zapewne ma dużo większe możliwości pomnożenia tego kapitału niż osoba odkładająca złotówki od średniej polskiej pensji. Nie oznacza to jednak, że małych pieniędzy inwestować się w ogóle nie da. Wiedzą o tym ci, którzy znają zasady inwestowania dla początkujących. Jak więc inwestować małe – powiedzmy, do tysiąca złotych – kwoty osobistych oszczędności?

  1. Pożyczki społecznościowe. Aby zacząć działać w sektorze pożyczkowym, nie trzeba mieć dużo pieniędzy. Wystarczy trochę oszczędności, nawet liczonych w kilkadziesiąt złotych. Istnieje wiele serwisów zajmujących się właśnie pożyczkami społecznościowymi, czyli gromadzeniem zarówno pożyczkobiorców, jak i pożyczkodawców. Zalety? Niski próg wejścia finansowego, stosunkowo niewiele formalności. Wadą takich inwestycji jest możliwość natknięcia się na nieuczciwego pożyczkobiorcę oraz stosunkowo niewielkie zarobki na tej formie inwestycji.
  2. Altcoiny. Inwestycje kryptowalutowe mają się bardzo dobrze, nadal zyskując popularność. Oprócz najpopularniejszych walut kryptograficznych, jak bitcoin czy monero, istnieją całe setki niewielki, tanich walut alternatywnych. To właśnie w nich przedsiębiorcy widzą potencjalny zysk. I to spory, bo obstawienie dobrze rokującego altcoina może przynieść wielokrotne pomnożenie kapitału. Nie jest to jednak takie proste zadanie, nie wiadomo bowiem, który – i czy w ogóle – altcoin powtórzy sukces bitcoina.
  3. Fundusze inwestycyjne. Wybór funduszów inwestycyjnych jest bardzo szeroki, a udziały w nich można uzyskać za niewielkie kwoty. Czy jednak na funduszach inwestycyjnych można wiele zarobić? Zasadniczo tak, ale… głównie, jeśli zainwestujesz dobrze duże pieniądze. Podobnie jak w wielu inwestycjach, profity mnożą się z każdym zwielokrotnieniem zainwestowanej kwoty. Na funduszach inwestycyjnych można więc zyskać inwestując niewielkie pieniądze, ale zysk również będzie niewielki.
  4. Przedmioty kolekcjonerskie. Nieważne, czy mówimy o książkach, monetach, znaczkach pocztowych czy komiksach, tutaj na największy sukces może liczyć ten, kto jest dobrym wyszukiwaczem okazji. Im rzadszy bowiem i bardziej niepozorny przedmiot kolekcji, tym większa szansa, że ktoś zechce go odsprzedać za bardzo niewielkie pieniądze. Wielu ludzi nawet nie wie, że stare lalki Barbie, gry na konsole czy figurki mogą być drogimi przedmiotami, które można by odsprzedać kolekcjonerowi.
  5. Giełda. Czy na giełdzie można zainwestować niewielkie pieniądze tak, aby dużo zyskać? Jak najbardziej. Trzeba jednak podchodzić do giełdy w sposób trochę inny niż gracze obracający dużymi kwotami, celować w spółki rozwijające się, z tanimi akcjami. Jest to, oczywiście, dużo bardziej ryzykowne niż większość inwestycji giełdowych, alternatywą są jednak niewielkie zarobki, jakie przynoszą akcje spółek o ugruntowanej pozycji na rynku i drogich papierach wartościowych. Jak zazwyczaj bywa, tego typu akcje są jednak bezpieczniejsze.
  6. Obligacje skarbowe. To sposób na inwestowanie długoterminowe, bowiem obligacje można zawrzeć nawet na dwadzieścia lat. Zalety? Stosunkowo duży zysk po długim czasie oraz spora pewność, bowiem obligacje tego typu wypuszczane są przez państwo. Oczywiście, największą wadą jest czas, jaki trzeba przeczekać, aby uzyskać jakikolwiek zysk. Jest to więc opcja dla osób zbierających dodatkowe pieniądze na emeryturę lub jako spadek dla dzieci.

Zarabianie dużych pieniędzy posiadając bardzo niewielki kapitał jest, co nikogo pewnie nie zaskoczy, zazwyczaj bardzo ryzykowne i rzadko kto odnosi na tym polu pełen sukces. Dużo łatwiejsze jest za to dorobienie sobie za pomocą niewielkich inwestycji. Nawet kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych mogą zostać pomnożone, jeśli się je odpowiednio zainwestuje. Kwestia jedynie tego, że inwestując sto złotych i zyskując dość solidny przychód +50%, mamy w portfelu nadal jedynie sto pięćdziesiąt złotych i operację musimy powtórzyć wielokrotnie (i zawsze z sukcesem), aby dorobić się znaczącej sumy. Nic dziwnego więc, że milionerami najczęściej zostają… dzieci milionerów. Małe kwoty to również sposób na to, jak pomnożyć pieniądze.

Chcesz wiedzieć co warto wiedzieć o inwestowaniu na kryptogiełdzie?

Tags

, , ,

Poznaj co warto wiedzieć o inwestowaniu na kryptogiełdzie?

Tradycyjni inwestorzy z jednej strony patrzą pożądliwie na giełdy kryptowalutowej, z drugiej jednak – częstokroć wstrzymują się przed inwestowaniem ze względu na to, jak bardzo kryptowaluty się różnią od innych form inwestycji. Czym dokładnie i co warto wobec tego wiedzieć o inwestowaniu na kryptogiełdzie? Oto kilka ważnych punktów do rozważania dla początkującego inwestora.

  1. Kryptowaluty przyciągają o wielu więcej oszustów niż tradycyjne formy inwestycji. Wiąże się to z dwoma zjawiskami – po pierwsze, w kryptowaluty często inwestują nie zawodowi inwestorzy, a kompletni laicy. Po drugie – kryptowaluty to stosunkowo nowa forma inwestycji, owiana wieloma mitami. Bardzo często pod pozorem inwestycji na kryptogiełdzie różni krętacze próbują wciągnąć swoje ofiary w piramidy finansowe lub rozsyłanie zawirusowanego oprogramowania. Inwestując w kryptowaluty trzeba więc być o wiele bardziej ostrożnym niż w przypadku giełdy czy foreksa.
  2. Kryptowaluty są niewiarygodnie zmienne. Jest to jednocześnie ich zaleta oraz wada. Dzięki właśnie tej cesze na kryptowalutach można bardzo wiele zarobić. Są jednak one w związku z tym niezwykle wręcz nieprzewidywalne, odporne na analizę techniczną i sporą część narzędzi, które dobrze się sprawdzają np. w analizie notowań giełdowych. Gdy bitcoin zaczął nagle i szybko spadać, zaskoczyło to prawie każdego i niemalże wszystkie przewidywania odnośnie tego, kiedy trend się obróci, okazały się całkiem błędne.
  3. Mimo tego kryptowaluty można analizować jak każde inne aktywo. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że wyniki analizy technicznej w przypadku kryptowalut są dużo mniej pewne niż w przypadkach aktyw tradycyjnych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby do przewidywania zachowania par kryptowalutowych nie używać podobnego narzędzia, jak przy tradycyjnych parach walutowych na foreksie. Zawsze jest to lepsza decyzja niż próby ślepego obstawiania.
  4. Altcoiny to dobry sposób na inwestycje, o ile znasz się na samych kryptowalutach. Altcoin to każda waluta, która została stworzona po sukcesie bitcoina i ma za zadanie powtórzyć jego sukces. Część altcoinów działa na bardzo podobnym systemie co bitcoin, niektóre z nich jednak próbują tenże system udoskonalić lub wręcz zbudować kryptowalutę na zupełnie innych zasadach. Ważne jest, że altcoiny w początkowej fazie istnienia kosztują naprawdę niewiele, aby w razie sukcesu zwielokrotnić swoją wartość – dokładnie tak, jak zrobił to bitcoin. Altcoiny są więc trochę jak konie wyścigowe – jeśli obstawisz dobrego, możesz zgarnąć całą pulę, bez potrzeby ciągłego tradingu.
  5. Kryptowaluty mają tendencję do bardzo głębokich korekt. Jest to kolejna cecha wynikająca z ich zmienności. Korekta na poziomie 30-50% spadku kursu w przypadku kryptowalut jest raczej codziennością, niż bardzo rzadką gratką dla inwestorów polujących na głębokie korekty. I znowu, jest to równocześnie wada, jak i zaleta. Kupując kryptowalutę w głębokiej korekcie, bardzo szybko inwestor może podwoić swój kapitał po powrocie kursu do trendu. Istnieje jednak bardzo duże ryzyko pomylenia głębokiej korekty ze zwyczajnym odwróceniem trendu.
  6. Kryptowaluty są bardzo podatne na działania polityczne i gospodarcze z nimi związane. Z jednej strony kryptowaluty są zdecentralizowane oraz niezależne od banków czy korporacji. Trzeba jednak pamiętać, jak bardzo ich status zależy od statusu nadanego im przez poszczególne państwa. Gdy do wszystkiego dochodzi kwestia naliczania i rozliczania podatków od obrotu i inwestycji. W rezultacie, gdy tylko rządy podjęły działania mogące negatywnie odbić się na statusie kryptowalut, notowania praktycznie wszystkich zaczęły natychmiast spadać. Rekordziści spadku zaliczyli dół liczący nawet 90% wartości, a to wszystko w ciągu jednego dnia. Dopóki więc kryptowaluty nie zostaną należycie uregulowane, ich kursy będą mocno zależne od aktualnych ustaleń rządowych.

Potencjalny przedsiębiorca ma więc dwie drogi – albo traktować kryptowaluty jak każde aktywo rynkowe i próbować tradingu, albo inwestować długoterminowo, mając nadzieję na drastyczny wzrost kursu. Który sposób jest łatwiejszy? Większość doświadczonych inwestorów zapewne stwierdzi, że ten drugi – sporo kryptowalut pobiera wysokie prowizje przy obrocie, a ich zmienna natura sprawia, że czasami najlepiej jest zakupić pakiet, nie interesować się przez dwa lata i dopiero wtedy wrócić, niż codziennie operować na ciągle zmieniającym się rynku. Traderzy kryptowalut jednak czasami wychodzą na tym dużo lepiej, chociażby dlatego, że ciągle są na bieżąco i w tak niestałym środowisku umieją wyczuć, kiedy warto wypłacić pieniądze i nigdy więcej do danej kryptowaluty nie wracać. Jedno jest pewne, ani bitcoin, ani ethernum, ani monero nie będą nabierać wartości w nieskończoność. Być może szał na kryptowaluty niedługo się skończy, rynek się ustabilizuje i przyciągnie większą liczbę traderów, tworząc drugi, alternatywny organizm giełdowy.

Wiesz co warto wiedzieć o polskiej gospodarce?

Tags

, ,

Inwestujesz w Polsce? Dowiedz się co warto wiedzieć o polskiej gospodarce.

W wiadomościach ciągle widać komunikaty “Polska gospodarka rośnie w siłę”, “Sukces polskiej gospodarki”. Co to jednak naprawdę znaczy? Czy rzeczywiście powoli stajemy się światową potęgą? Jak Polska wygląda na tle sąsiadów, Europy, świata? Na naszym blogu dla początkujących inwestorów prezentujemy kilka faktów, które należy wiedzieć o polskiej gospodarce.

  1. Rzeczywiście, potencjał gospodarczy Polski szybko rośnie. Przynajmniej od czasu wstąpienia do Unii Europejskiej. Pod względem wzrostu PKB per capita Polskę przebija tylko Litwa, u której zanotowano w latach 2004-2017 wzrost o niemalże 80%. W Polsce? Trochę ponad 60%. Należy jednak pamiętać, że w 1989 roku PKB per capita w Polsce było najniższe wśród obecnych członków Unii Europejskiej, startowaliśmy więc z bardzo niewielkiego pułapu. Można więc optymistycznie powiedzieć, że polska gospodarka prędko nadrabia straty, jednakże, gdy weźmiemy pod uwagę twarde liczby, nie wygląda to tak dobrze. Nominalne PKB per capita nadal w Polsce wynosi niecałe 40% średniej członków Unii Europejskiej.
  2. Najważniejszym partnerem handlowym Polski są Niemcy. Lwia część polskiego eksportu (27,7%) trafia bowiem właśnie do naszego zachodniego sąsiada. Drugie i trzecie na liście Czechy i Wielka Brytania nie przekraczają 6,5% udziału w krajowym eksporcie. Popularna wobec tego antagonizacja Niemiec jest nie tylko nieuzasadniona gospodarczo, ale wręcz dziwna, jeśli zorientujemy się, jak duży procent eksportowanych z Polski towarów kupują właśnie Niemcy.
  3. Polska ma stosunkowo niewielki dług publiczny. Wynosi on trochę ponad 50% (dokładnie – 51,7%), przy średniej europejskiej zbliżającej się do 85%.
  4. Polska jest krajem o średnim poziomie nierówności dochodów. Przynajmniej, jeśli bierzemy pod uwagę państwa obecnej Unii Europejskiej. Co więcej, wskaźnik nierówności dochodów (zwany też wskaźnikiem Giniego) sukcesywnie zmniejsza się, co oznacza, że maleje przepaść pomiędzy najbogatszymi oraz najbiedniejszymi Polakami.
  5. Polska gospodarka jest przykładem gospodarki mieszanej. Oznacza to, że udziały w przychodzie mają zarówno sektor państwowy, jak i prywatny. Przychody brutto rozkładają się mniej-więcej w proporcji ¼ i ¾ krajowego dochodu, sektor prywatny ma więc wyraźną przewagę nad państwowym. Kapitał zagraniczny, rozkładający się w sektorze prywatnym, wynosi 16% wartości dodanej brutto polskiej gospodarki.
  6. Bezrobocie w Polsce sukcesywnie spada. Po wielkim załamaniu po zmianie ustrojowej w 1989 roku oraz rekordowym roku 2003, gdy bezrobotnych było aż 20% Polaków, po roku 2015 udało się zredukować poziom bezrobocia do rekordowo niskiego pułapu 6,5%, co jest wartością niższą od średniej w Unii Europejskiej (wynoszącej 8,7%).
  7. Polska jest zaliczana do krajów bardzo wysoko rozwiniętych. Awansowaliśmy jednak do tej grupy stosunkowo niedawno – jeszcze dziesięć lat temu Polska według wskaźnika rozwoju społecznego była krajem wysoko rozwiniętym. Wskaźnik rozwoju społecznego określa takie parametry jak oczekiwana długość życia, edukacja oraz dochód liczony według parytetu siły nabywczej. Do tej pory większość wschodnich sąsiadów Polski (jak Ukraina, Białoruś) jest uznawanych za kraje o gorszej jakości życia oraz wskaźniku rozwoju społecznego.

Jakkolwiek Polacy często porównują się z krajami tzw. Starej Unii, jeśli chodzi o standardy światowe, Polska gospodarka wypada bardzo dobrze. Polska jest krajem o stabilnej ekonomii, bardzo wysokim wskaźniku rozwoju społecznego i stosunkowo wysokiej sile nabywczej obywateli. O ile na standardy europejskie jesteśmy raczej w tyle i z powodu niskich płac uchodzimy za kraj dość ubogi, tak należy pamiętać, że w porównaniu z resztą świata nadal uchodzimy za bardzo bogatych i wiodących życie na wysokim standardzie. Maleje u nas także systematycznie bezrobocie i ubóstwo. Niezależnie więc od porównań do bogatej części Europy, w większej skali nadal Polska jest może nie w czołówce światowych gospodarek, ale bezpiecznie można powiedzieć, że mieści się w jednej czwartej listy krajów, w których da się prowadzić komfortowe życie.

Dowiedz się, jak pomnożyć pieniądze na giełdzie

Tags

, , , ,

Giełda cieszy się wśród inwestorów coraz większym zainteresowaniem, stąd warto dowiedzieć się jak pomnożyć pieniądze na giełdzie

Giełda w porównaniu z rynkiem forex lub inwestycjami alternatywnymi uchodzi za kierunek bardzo przyszłościowy, mniej wymagający specjalistycznych umiejętności powiązanych z ekonomią i bardziej przyjazny dla “zwykłego Kowalskiego”. Giełda jednak ma swoje zasady, których złamanie może skutkować stratą wszystkich oszczędności, dlatego warto dowiedzieć się jak zacząć inwestować na giełdzie. W związku z tym przedstawiamy 10 zasad które należy znać by móc inwestować na giełdzie.

  1. Dywersyfikuj portfel inwestycyjny. Nigdy, przenigdy nie inwestuje się całości środków w jedną spółkę. Oznacza to bowiem utratę części lub całości kapitału, o ile jej akcje spadną, a nigdy nie da się do końca przewidzieć, czy tak się nie stanie. Inwestować się powinno w 3-5 pakiety akcji spółek z różnych sektorów gospodarczych.
  2. Nie inwestuje się w spółki bardzo zadłużone. Przez “zadłużone” mamy na myśli zadłużenie rzędu ponad 25% posiadanego kapitału, “bardzo zadłużone” są spółki, których ponad 50% kapitału to dług. Wynika to z tego, że żadna spółka, która przynosi zyski i dobrze prosperuje, nie pozwala sobie na tak wielkie zadłużenie. Zadłużenie do 20% to maksimum, o jakim można myśleć, wykupując akcje.
  3. Nie inwestuje się spółki, które w ciągu ostatnich pięciu lat nie przyniosły zysku inwestorom. Szósty rok zapewne nie będzie przełomowy pod tym względem. Jeśli spółka nie przynosi zysku, inwestor nie powinien sobie zawracać nią głowy. Najlepsze są więc te akcje, które od lat drożeją i nic nie wskazuje na to, że cokolwiek w tej kwestii się zmieni. Z uwagi na rosnącą polską gospodarkę, trend wzrostowy potentatów może się nie odwracać przez wiele lat.
  4. Korzystaj z opinii ekspertów, dotyczących rozwijających się sektorów rynku. Współcześnie gospodarka zmienia się naprawdę szybko, niektóre jej gałęzie równie prędko tracą na znaczeniu, jak inne zyskują. Wiedza odnośnie przyszłych przewidywań gospodarczych jest zawsze wdzięczną przyjaciółką inwestora.
  5. Uciekaj z tonącego statku. Akcje mają to do siebie, że jeśli spółka zacznie chylić się ku upadkowi, mogą stracić niemalże sto procent swojej wartości. Niektórzy inwestorzy czekają do absolutnie ostatniej chwili, aby sprzedawać akcje, które w międzyczasie stały się nic nie warte. Nigdy nie popełniaj tego błędu. Ustal, o ile procent może spaść cena akcji, do chwili, gdy będziesz je wyprzedawał celem ograniczenia strat – i trzymaj się tego.
  6. Używaj narzędzi do analizy giełdy. W sieci jest dużo bezpłatnych programów i prostych narzędzi online, które pozwalają na analizę wielu spółek giełdowych na raz. Korzystając z nich, możesz odkryć, które akcje są warte Twojej uwagi.
  7. Głęboko korekta to najlepszy czas na kupywanie akcji. Korekta przytrafia się zazwyczaj kilka razy do roku i oznacza chwilowy spadek cen akcji o kilkanaście do dwudziestu procent. Nie jest odwróceniem trendu, a dla inwestora stanowi dobry punkt na rozpoczęcie inwestycji. Korekta też niekiedy zapoczątkowuje powstanie bańki spekulacyjnej.
  8. Dowiedz się o planach i projektach spółki, w którą inwestujesz. Przetargi, zmiany segmentów, budowa nowej marki, nowe badania innowacyjne – to sprawy, które interesują inwestorów, wkładających kapitał w daną spółkę. Samo śledzenie wahań giełdy może nie wystarczać.
  9. Zainteresuj się rynkami zagranicznymi. Giełdy dalekowschodnie przeżywają rozkwit, ponieważ, w przeciwieństwie do europejskich i amerykańskich, nie zostały aż tak dotknięte kryzysem gospodarczym sprzed dziesięciu lat. Innymi słowy, to bardzo dobre miejsce dla uzdolnionego inwestora giełdowego, który nie boi się zgłębiania giełd z drugiego końca świata.
  10.  Nie ufaj za bardzo instynktowi… na początek. Początkujący inwestorzy przeceniają znaczenie intuicji, chcąc właśnie nią nadrobić niedobory doświadczenia. Prawda jest jednak taka, że najpierw powinna iść wiedza, potem właśnie doświadczenie i dopiero z tego doświadczenie rodzi się słynna intuicja wytrawnych graczy na giełdzie. Intuicja jest więc czymś, co raczej się nabywa, niż z czym się rodzi. Początkujący może po prostu tejże intuicji nie mieć, niezależnie od tego, co mu się wydaje.

Trzymanie się tych dziesięciu punktów sprawi, że każda inwestycja będzie troszkę mniej ryzykowna i dowiemy się jak bezpieczniej pomnożyć pieniądze. Dobry inwestor jednak musi zdawać sobie sprawę z ryzyka i możliwości utraty części środków i to nie raz, nie dwa, ale wiele razy w ciągu swojej kariery. Nawet najlepsi bowiem czasem są na wozie, czasem pod wozem. Jest to całkiem normalne, należy więc pamiętać jeszcze jedno – liczy się końcowy zysk, a nie poniesione w trakcie, połowiczne straty.

Ryzykowana gra, czyli jak grać na forex

Tags

, , , ,

Poznaj zasady gry, czyli jak grać na forex

Najlepszą odpowiedzią na pytanie, jak grać na forex jest: należy grać mądrze. Nie bez powodu rynek walutowy uważany jest za wiążący się z dużym ryzykiem inwestycyjnym oraz wymagającym nabycia sporej wiedzy przed przystąpieniem do jakichkolwiek działań. Dzisiaj na naszym blogu dla inwestorów prezentujemy kilka wskazówek dla początkujących inwestorów odnośnie gry na forex:

  1. Gra zaczyna się od odpowiedniego wybrania pośrednika. Osoba, która nie docenia wpływu brokera na własną inwestycje na forex, traci na starcie. Kiepskie warunki rachunku inwestycyjnego, wadliwa platforma, opieszała obsługa – to wszystko może zabić zysk jeszcze przed rozpoczęciem gry na forex. Zawsze należy więc pośrednika wybierać z jak największa uwagą.
  2. Najlepiej rozpocząć od niewielkiej kwoty. Nawet tysiąc złotych dla początkującego inwestora będzie satysfakcjonującą sumą, jeśli nauczy się rozsądnie nią dysponować. Oczywiście, na forex posiadając w depozycie tysiąc złotych, można za pomocą dźwigni obracać dużo większymi kwotami.
  3. Im bardziej egzotyczna waluta, tym większe ryzyko. Egzotyczne waluty są w swojej naturze zazwyczaj mniej przewidywalne, potencjalnie dają jednak dużo większe zyski. Od egzotycznych par jednak odstrasza mniejsza liczba analiz eksperckich ich rynku oraz bardzo wysokie spready, nawet rzędu kilkudziesięciu pipsów.
  4. Na początku najlepiej wybierać niewielkie dźwignie. Im większa dźwignia, tym większe ryzyko zysku, ale też i straty. Wybierając dużą dźwignie, np. 1:200, możliwa jest bardzo szybka całkowita utrata kapitału.
  5. Jedyną bezpieczną opcją na ograniczenie strat przy niekorzystnym kursie jest narzędzie stop loss. Stop loss to narzędzie oferowane za darmo przez większość pośredników, pozwalające na automatyczne zamknięcie pozycji przy przekroczeniu niekorzystnych parametrów. Wielu początkujących inwestorów kusi przesuwanie stop loss w nieskończoność, w nadziei na odbicie kursu, częstokroć jednak prowadzi to jedynie do coraz większych strat.
  6. Śledzenie kursu dolara i wiadomości ekonomicznych z USA jest ważne nawet, jeśli nie grasz na dolarze. Wynika to z tego, że każda para egzotyczna, nieoparta na dolarze, i tak jest z nim kojarzona krzyżowo. W rezultacie kurs USD wpływa na praktycznie każdą inną walutę na świecie.
  7. Na spadkach kursu można zyskać. Najprostsza zasada gry na forex mówi, aby kupować tanio, ale sprzedawać drogo. Jeśli jednak przyprzedasz walutę bazową w chwili wzrostu jej kursu i ponownie zakupisz po spadku, możesz zyskać na spadku nawet więcej, niż niż inni na wcześniejszym umocnieniu się waluty.
  8. Lepiej być mistrzem jednej strategii, niż przeciętniakiem w kilku. Forex jest rynkiem na tyle wymagającym i o wysokim progu wejścia, że naprawdę dobra, fachowa wiedza odnośnie jednej strategii inwestycyjnej sprawdzi się dużo lepiej, niż podstawy kilku różnych. Forex niechętnie wybacza błędy i czas na testowanie różnych strategii, aby zobaczyć, którą się bardziej “czuje” był na koncie demo. Gdy w grę wchodzą prawdziwe pieniądze, warto skupić się na jednym.
  9. Nieprzewidziane zachowania rynku nie zawsze są winą złej strategii czy błędów inwestora. Wielu, grając na forex, zapomina, że jest to jeden z najmniej przewidywalnych rynków. W takim wypadku zdarzają się sytuację, w których zysk lub strata nie zależy w najmniejszym stopniu ani od wybranej strategii, ani od umiejętności inwestora. Rynek po prostu działa jak działa. Foreksowi nie da się udowodnić swojej racji, po prostu trzeba się pogodzić z niejaką jego chaotycznością.
  10. Nie należy próbować przyswoić za dużo informacji na raz. Forex ma mnóstwo swoich wskaźników, analiz mikro i makro, zmian w czasie, zmian w zależności od informacji gospodarczych, zmian w zależności od wydarzeń politycznych, korelacji z indeksami… Należy umieć odróżnić te dane, które uzna się za strategicznie potrzebne i całą resztę. Nawet jeśli okażę się, że wszystkie w jakimś stopniu wpływają na kurs – i tak nie da się do nich natychmiast dotrzeć, przetworzyć i wziąć pod uwagę. Umiejętne dobieranie danych do strategii jest więc bardzo istotne.

Z pewnością gra ta wymaga dużej dawki ostrożności oraz fachowej wiedzy jak grać na forex. Nie należy jednak przesadzać, ciągle pamiętając o niestabilności i nieprzewidywalności tego rynku. Dobry inwestor po prostu musi się z nią pogodzić, jak z niespodziewaną zmianą pogody w środku tygodnia, pomimo wcześniejszych, mylnych zapowiedzi. Niektóre rzeczy na foreksie po prostu się zdarzają i nie da się nic na to poradzić.

Dowiedz się, w co inwestować na opcjach binarnych

Tags

, , , ,

Szukasz alternatywy? Poznaj zatem w co inwestować na opcjach binarnych

Niewątpliwą zaletą opcji binarnych jest możliwość inwestowania w aktywa z różnych rynków. Kusi to nade wszystko tych inwestorów, którzy mają już doświadczenie w poszczególnych typach inwestycji, posiadają wiedzę o danym aktywie i potrafią trafnie przewidzieć zmiany jego ceny w czasie. Jakie jednak aktywa ma wybrać początkujący inwestor i w co inwestować? Oto cztery duże kategorie aktyw, które oferowane są przy opcjach binarnych.

  1. Pary walutowe. Pary walutowe to najpopularniejszy typ aktyw przy opcjach binarnych. Ich wielką zaletą jest oferowany duży wybór u brokerów opcji binarnych – prócz najpopularniejszych par USD/EUR, EUR/GBP, GBP/USD nawet mali pośrednicy oferują zazwyczaj opcje krzyżowe oraz egzotyczne. Handel parami walutowymi przy pomocy opcji binarnych polega na przewidywaniu ich wahań, przez co wybranie tego aktywa jest najbardziej oczywiste dla tych, którzy mieli już styczność z rynkiem forex. Opcje binarne w porównaniu z foreksem ogólnie uznawane są za łatwiejszy sposób inwestycji w waluty, zazwyczaj jednak nie przynoszą tak spektakularnych zysków, jak handel na forex. Mimo tego, ze względu na duże zainteresowanie walutami, szeroki dostęp do analiz i materiałów szkoleniowych odnośnie tego aktywa, nadal są wybierane najczęściej. Kto powinien się zainteresować inwestycją w waluty przy pomocy opcji? Osoby, które wcześniej miały styczność z foreksem, inwestorzy chcący mieć duży wybór w ramach aktywa oraz ci, którym zależy na szerokim dostępie do materiałów edukacyjnych odnośnie inwestowania w to aktywo.
  2. Towary i surowce. Uznawane za najprostsze aktywa do inwestowania, jednakże u niewielkich pośredników częstokroć wybór towarów i surowców jest bardzo ograniczony. Najpopularniejsze surowce oraz towary to złoto, srebro, ropa naftowa, cukier, gaz oraz kawa. Ze względu na swoją naturę, aktywa te są raczej stabilne i notują niewielkie wahania ceny w ciągu dnia. Są też najbardziej uzależnione od danych odnośnie wydobycia, eksportu, importu, zmian politycznych oraz pogody. Kto powinien się zainteresować inwestycją w surowce oraz towary przy pomocy opcji binarnych? Nade wszystko ci, którzy szukają prostego aktywa oraz osoby fizycznie inwestujące w danych surowiec czy towar i pragnący inwestować w opcje dodatkowo. Wady inwestowania w te aktywa? Niektórzy brokerzy zawężają wybór do złota i srebra, kompletnie ignorując rynek towarowy, jako niepopularny w Polsce.
  3. Wskaźniki i indeksy. Jeśli inwestor obserwuje wskaźniki oraz indeksy w ramach śledzenia zmian na giełdzie, właśnie to aktywo może wydawać się dobrym wyborem. Dow Jones, S&P500, Wilshire 5000, Nasdaq czy Russell 2000 to wskaźniki interesujące ludzi, którzy śledzą zmiany w globalnej gospodarce. Większość wskaźników i indeksów operuje w skali makro i wpływ na nie mają głównie duże wydarzenia polityczno-gospodarcze. Dlatego też w stabilnych czasach ani wskaźniki, ani indeksy raczej nie zaliczają ani niespodziewanych, dużych skoków, ani równie wielkich spadków.  Kto powinien się zainteresować inwestycją w we wskaźniki oraz indeksy przy pomocy opcji binarnych? Ludzie myślący w skali makro, dobrze przewidujący wahania światowej gospodarki.
  4. Akcje giełdowe. Inwestycja w akcje giełdowe z jednej strony wymaga uzyskania szczegółowych informacji o danej spółce – jej planach, rozwoju, zadłużeniu czy polityce, z drugiej jednak – znajomość trendów rynkowych w danych sektorach rozwoju. Zawodowi inwestorzy preferują akcje z uwagi na połączenie możliwości dużego zysku (znacznie większego niż w przypadku “stabilnych” aktywów) ze stosunkową przewidywalnością posunięć rynku.  Kto powinien się zainteresować inwestycją w akcje giełdowe przy pomocy opcji binarnych? Zasadniczo każdy, kto miał do czynienia z giełdą. W dłuższym rozeznaniu to aktywo jest najbardziej polecane, nawet na początek inwestycji z opcjami binarnymi.

Wybór aktywa w dużym stopniu zależy od prywatnych preferencji inwestor, czyli tego, czy i ile wiem, jak pomnożyć pieniądze na inwestowaniu online. Jeśli ten miał już styczność z danym aktywem w ramach gry na rynku forex czy na giełdzie, zapewne wybierze to, co dobrze już poznał. Pozostałym polecane są aktywa stabilne (surowce, towary, wskaźniki) lub wykazujące duży potencjał zysku przy niskim prawdopodobieństwie nieprzewidywalności rynku (akcje giełdowe). Waluty, pomimo swojej popularności, niekoniecznie są dobrym aktywem przy pierwszym podejściu do inwestycji w opcje.

Twoje źródło informacji, czyli jaki powinien być blog o inwestowaniu?

Tags

, , , ,

Prezentujemy 10 rzeczy, które powinien posiadać każdy blog o inwestowaniu

Ostatnio wykwitło mnóstwo blogów omawiających inwestowanie dla początkujących. Jest to zrozumiałe – Polacy coraz więcej inwestują, a skoro inwestują coraz więcej – częściej szukają też informacji na temat inwestycji. Innymi słowy, utworzyła się znacząca nisza, którą należało wypełnić. Jak jednak odróżniać blogi fachowe i przydatne inwestorowi od całej reszty internetowego szumu? Oto 10 rzeczy którymi powinien wyróżniać się blog o inwestowaniu.

  1. Zrozumiałe przekazywanie wiedzy. Podstawą każdego dobrego bloga o inwestowaniu jest takie przekazywanie treści, aby była zrozumiała dla odbiorcy. Ważne przy tym jest wskazanie, kto dokładnie jest targetem bloga – inaczej pisze się do ludzi, którzy dopiero zaczynają przygodę z inwestycjami, zupełnie inaczej – dla tych zainteresowanych zaawansowaną ekonomią.
  2. Im bardziej skomplikowane treści, tym węższa powinna być nisza bloga. Bez problemu można opanować podstawy wielu różnych rynków, także też ogólna baza umiejętnością związanych z inwestowaniem jest stała. Im jednak blog stara głębiej wgryźć się w temat, im bardziej treści stają się bardziej szczegółowe i wymagające wiedzy, tym bardziej powinien zawężać swoją niszę. Wyjątek stanowią blogi prowadzone przez wielu specjalistów z różnych dziedzin lub zawodowych ekonomów.
  3. Brak nachalnych reklam. Dotyczy to głównie postów sponsorowanych. Nie ukrywajmy, wielu ludzi zakłada blogi, chcąc na nich zarabiać, a posty sponsorowane, czyli np. wstawienie opinii o wybranym pośredniku w zamian za opłatę za reklamę, to szybki i szeroko stosowany sposób na zarabianie pieniędzy na blogu. Gdy jednak tego typu treści jest za dużo, blog zaczyna przypominać kanał, na którym leci godzina reklam przetykana dziesięcioma minutami innej treści.
  4. Posty reklamowe powinny być wyraźnie oznaczone. Jeśli bloger współpracuje np. z domem maklerskim, poleca jego usługi i pobiera za to wynagrodzenie, powinno być jawne, że taki post został opłacony.
  5. Przekazywane treści powinny być aktualne i nie wprowadzać w błąd. Trendy zmieniają się zazwyczaj bardzo szybko, o ile więc bloger nie stawia sobie za cel opowiadanie o inwestowaniu w sposób ogólny czy wytłuszczanie podstawowych zasad ekonomii, powinien być z tymi trendami na bieżąco. Inna postawa po prostu wprowadza czytelnika w błąd.
  6. Przewidywania nazywa przewidywaniami, a nie absolutnie pewną zmianą. W inwestowaniu mnóstwo jest przewidywań i spekulacji. Jeśli bloger kreuje się na inwestycyjnego geniusza, ustawia swoje spekulacje jako pewnik, najprawdopodobniej będą to przewidywania błędne. Zasada jest bowiem taka, że im ktoś głębiej zna temat, na który się wypowiada, tym mniej skłonny jest do kategorycznych wróżb, zwłaszcza w temacie inwestycji.
  7. Jest przejrzysty pod względem technicznym. Co prawda pod wizualnym chaosem, miniaturową czcionką oraz wyglądem bloga wskazującym na zakotwiczenie w roku 2004, może istnieć ciekawa treść, prawda jest jednak taka, że niechlujstwo i nieporządek po prostu kiepsko świadczy o blogu i zniechęca potencjalnych czytelników.
  8. Posiada treści na konkretne, zróżnicowane tematy. W wielu poradnikach odnośnie prowadzenia bloga mówi się dużo o systematyczności i optymalnej długości treści, prawda jest jednak taka, że o wiele ważniejsza jest sama treść jako taka. Próby “wypełnienia ramówki”, żeby posty były odpowiednio długie i ukazywały się często może i pobijają wyświetlenia bloga, jednocześnie jednak tenże blog traci na jakości.
  9. Uczciwie mówi o ryzyku inwestycyjnym oraz konieczności włożenia własnego kapitału. Inwestycje bardzo rzadko nie wiążą się z żadnym ryzykiem. Do ludzi jednak lepiej trafia komunikat “bądź milionerem już jutro – bez ryzyka, bez wysiłku” niż “ucz się i zaryzykuj pieniądze, a masz dużą szansę zyskać”. Dlatego też czasami blogi nieuczciwie mówią o ryzyku inwestycyjnym i możliwości utraty kapitału.
  10.  Prowadzony jest z pasją i/lub profesjonalizmem przekazu. Inaczej będzie o inwestowaniu pisał ekonomista, który od lat prowadzi profesjonalne analizy techniczne, inaczej – zapalony inwestor-amator. Żadna z tych dróg nie jest lepsza czy gorsza, blogi specjalistów wydają się bardziej profesjonalne ze względu na dużą dawkę przekazywanej wiedzy, blogi amatorów-pasjonatów za to zarażają entuzjazmem do inwestowania.

Całe szczęście, w polskiej blogosferze jest bardzo dużo dobrych treści odnośnie finansów i tego w co inwestować. Naprawdę złe blogi inwestycyjne zdarzają się rzadko i są zazwyczaj niezbyt dobrze ukrytymi reklamami półlegalnych “systemów inwestycyjnych”. Trzeba więc przyznać, że polscy blogerzy mają do inwestowania podejście warte pochwały i bez problemu można wyszukać interesujące, polskojęzyczne treści.

Szukasz inspiracji? Oto najlepsze cytaty o inwestowaniu

Tags

, ,

Prezentujemy najlepsze cytaty o inwestowaniu

W tej chwili w sieci roi się od bardziej lub mniej anonimowych znawców inwestycji. Czasami jednak warto posłuchać prawdziwie wielkich graczy, znanych inwestorów, polityków, milionerów czy miliarderów. Nie zabraknie porad dla początkujących, jak i bardziej zaawansowanych inwestorów. Oto piętnaście najciekawszych, aktualnych cytatów o inwestowaniu:

  1. Cztery najniebezpieczniejsze słowa w inwestowaniu: Tym razem będzie inaczej – John Templeton. Słowa Templetona są proste w interpretacji – popełnianie ciągle tych samych błędów to efekt “myślenia życzeniowego”, oczekiwania, że coś się wydarzy, ponieważ CHCĘ, aby się wydarzyło, wbrew przewidywaniom z przeszłości.
  2. W inwestowaniu, to co jest wygodne rzadko jest opłacalne. – Robert Arnott. Innymi słowy, większe ryzyko zazwyczaj oznacza większy zysk, aczkolwiek myśl o stracie może być przytłaczająca.
  3. Tu nie chodzi o to jak dużo pieniędzy możesz zrobić, ale ile pieniędzy możesz zachować, jak ciężko dla Ciebie pracują i jak wiele pokoleń je zatrzyma.  – Robert Kiyosaki. Kiyosaki zauważa, że w ostateczności liczy się nie majątek uzyskany w pewnym momencie życia, a ile z tego majątku pozostanie w ostatecznym rozrachunku.
  4. Rynki mogą pozostać irracjonalne dłużej niż ty możesz pozostać wypłacalny  – John Maynard Keynes. To bardzo mądre słowa, podkreślające, że niektórych trendów nie da się przewidzieć za sprawą nawet bardzo wnikliwej analizy. Czasami więc strata nie jest wynikiem błędu, a nieprzewidywalności.
  5. Celem dobrego inwestora jest przeprowadzenie najlepszej możliwej transakcji. Pieniądze mają drugorzędne znaczenie – Alexander Elder. Elder przypomina o zaangażowaniu w sam proces inwestowania, uznając, że trafne przewidywania są sukcesem same w sobie.
  6. Inwestowanie powinno być raczej jak oglądanie schnącej farby lub rosnącej trawy. Jeśli chcesz emocji, weź 800 dolarów i ruszaj do Las Vegas. – Paul Samuelson. Większość inwestycji należy rozpatrywać długoterminowo. Wahania na rynkach mogą być emocjonujące dla początkujących, szybko jednak okazuje się, że w dłuższej perspektywie inwestycje mogą okazać się… całkiem spokojne czy wręcz nudne.
  7. Spekulacja to wysiłek, prawdopodobnie nieskuteczny, aby obrócić trochę pieniędzy w duże pieniądze. Inwestycja to też wysiłek, który powinien być skuteczny, aby ochronić duże pieniądze przed zamianą w małe – Fred Schwed. To trafne porównanie poziomu ryzyka przy spekulacjach i inwestycjach. Bez zaskoczenia, osoby z dużym kapitałem mają prościej, jeśli chodzi o zarządzanie ryzykiem. Dopaść je jednak może inflacja czy rozrzutność.
  8. Największa zmienność występuje w punktach zwrotnych, zmniejsza się wraz z ustanowieniem nowego trendu. – George Soros. To jedna z podstawowych zasad operowania na trendzie. Gdy trend się zmienia, wszyscy próbują się do niego dostosować, przez co powstaje duża zmienność. Gdy trend się znowu ustabilizuje, jego zmienność maleje.
  9. Wielu traderów porusza się na emocjonalnym rollercoasterze i przegapia istotny element zwycięstwa: zarządzanie emocjami  – Alexander Elder. Zbytnio emocjonalne podejście do sukcesów i porażek w inwestowaniu może odbić się negatywnie na kondycji psychicznej każdego inwestora, nie tylko zaburzając jego ogląd, ale też poważnie utrudniając życie.
  10. Wielu inwestorów popełnia błąd kupując szczyty i sprzedając dołki, podczas gdy dokładnie odwrotna strategia jest prawidłowa, aby zwyciężać w perspektywie długoterminowej – John Paulson. Tego cytatu raczej nie trzeba tłumaczyć, mówi on o wyczuciu trendu i postępowaniu w taki sposób, aby kupować tanio, natomiast sprzedawać – drogo.
  11. Czas jest najważniejszym czynnikiem determinującym ruchy na rynku i poprzez badanie zapisów średnich z przeszłości bądź też poszczególnych akcji można udowodnić sobie, że historia się powtarza, a znając przeszłość możesz mówić o przyszłości. … Istnieje wyraźna zależność między CZASEM a CENĄ. … Poprzez badanie OKRESÓW i CYKLI CZASOWYCH dowiesz się dlaczego szczyty i dna miały miejsce w określonym czasie oraz dlaczego poziomy oporu są tak silne, a dna i szczyty trzymają się ich. … Najwięcej pieniędzy zarabia się gdy szybkie ruchy i ekstremalne wahania ceny występują na końcu głównych cykli  – W.D. Gann. Gann podkreśla zasadność analizy przeszłych trendów, by przewidzieć trendy przyszłe. Dodaje też, jak dogłębne wyczucie czasu na kupno i sprzedaż jest ważne dla każdego inwestora.
  12. Jeśli dywersyfikujesz, kontrolujesz ryzyko i grasz z trendem, to po prostu musi działać” – Larry Hite. Trzy najważniejsze zasady bezpieczeństwa w inwestycjach to właśnie dywersyfikacja, czy dzielenie kapitału i inwestowanie w różne aktywa, kontrola ryzyka, czyli świadomość, ile się ryzykuje oraz kiedy należy sprzedawać aktywa, ani ograniczyć straty, oraz, oczywiście, gra z trendem.
  13. Giełda jest miejscem transferu pieniędzy od aktywnych do cierpliwych – Warren Edward Buffett. Buttfett krytykuje porywczość inwestorów, zauważając, że strategie długoterminowe potrafią być lepszym rozwiązaniem niż dużo inwestycji krótkoterminowych.
  14. Nikt by nie pamiętał o dobrym Samarytaninie, gdyby miał tylko dobre intencje. By przejść do historii, musiał mieć też pieniądze –  Margaret Thatcher. Ta sentencja mówi ogólnie o wartości pieniądza na świecie.
  15. Początkujący traderzy podejmują 5 lub 10 razy za duże ryzyko. Ich ryzyko na transakcję wynosi 5 do 10% kiedy powinni ryzykować od 1 do 2 % – Bruce Kovner. Tego cytatu nie trzeba tłumaczyć – początkujący gracze powinni zastanowić się nad ryzykiem, jakie podejmują.

Jak widać, nie brakuje wypowiedzi odnośnie zarówno inwestowania jako procesu, jego sensu oraz wartości pieniądza, jak i konkretnych porad w co inwestować. Warto uczyć się od lepszych od siebie, zwłaszcza w przypadku ludzi, którzy nierzadko dorobili się wielkich majątków za pomocą swojego doświadczenia i wyczucia.