Wiesz co warto wiedzieć o polskiej gospodarce?

Tags

, ,

Inwestujesz w Polsce? Dowiedz się co warto wiedzieć o polskiej gospodarce.

W wiadomościach ciągle widać komunikaty “Polska gospodarka rośnie w siłę”, “Sukces polskiej gospodarki”. Co to jednak naprawdę znaczy? Czy rzeczywiście powoli stajemy się światową potęgą? Jak Polska wygląda na tle sąsiadów, Europy, świata? Na naszym blogu dla początkujących inwestorów prezentujemy kilka faktów, które należy wiedzieć o polskiej gospodarce.

  1. Rzeczywiście, potencjał gospodarczy Polski szybko rośnie. Przynajmniej od czasu wstąpienia do Unii Europejskiej. Pod względem wzrostu PKB per capita Polskę przebija tylko Litwa, u której zanotowano w latach 2004-2017 wzrost o niemalże 80%. W Polsce? Trochę ponad 60%. Należy jednak pamiętać, że w 1989 roku PKB per capita w Polsce było najniższe wśród obecnych członków Unii Europejskiej, startowaliśmy więc z bardzo niewielkiego pułapu. Można więc optymistycznie powiedzieć, że polska gospodarka prędko nadrabia straty, jednakże, gdy weźmiemy pod uwagę twarde liczby, nie wygląda to tak dobrze. Nominalne PKB per capita nadal w Polsce wynosi niecałe 40% średniej członków Unii Europejskiej.
  2. Najważniejszym partnerem handlowym Polski są Niemcy. Lwia część polskiego eksportu (27,7%) trafia bowiem właśnie do naszego zachodniego sąsiada. Drugie i trzecie na liście Czechy i Wielka Brytania nie przekraczają 6,5% udziału w krajowym eksporcie. Popularna wobec tego antagonizacja Niemiec jest nie tylko nieuzasadniona gospodarczo, ale wręcz dziwna, jeśli zorientujemy się, jak duży procent eksportowanych z Polski towarów kupują właśnie Niemcy.
  3. Polska ma stosunkowo niewielki dług publiczny. Wynosi on trochę ponad 50% (dokładnie – 51,7%), przy średniej europejskiej zbliżającej się do 85%.
  4. Polska jest krajem o średnim poziomie nierówności dochodów. Przynajmniej, jeśli bierzemy pod uwagę państwa obecnej Unii Europejskiej. Co więcej, wskaźnik nierówności dochodów (zwany też wskaźnikiem Giniego) sukcesywnie zmniejsza się, co oznacza, że maleje przepaść pomiędzy najbogatszymi oraz najbiedniejszymi Polakami.
  5. Polska gospodarka jest przykładem gospodarki mieszanej. Oznacza to, że udziały w przychodzie mają zarówno sektor państwowy, jak i prywatny. Przychody brutto rozkładają się mniej-więcej w proporcji ¼ i ¾ krajowego dochodu, sektor prywatny ma więc wyraźną przewagę nad państwowym. Kapitał zagraniczny, rozkładający się w sektorze prywatnym, wynosi 16% wartości dodanej brutto polskiej gospodarki.
  6. Bezrobocie w Polsce sukcesywnie spada. Po wielkim załamaniu po zmianie ustrojowej w 1989 roku oraz rekordowym roku 2003, gdy bezrobotnych było aż 20% Polaków, po roku 2015 udało się zredukować poziom bezrobocia do rekordowo niskiego pułapu 6,5%, co jest wartością niższą od średniej w Unii Europejskiej (wynoszącej 8,7%).
  7. Polska jest zaliczana do krajów bardzo wysoko rozwiniętych. Awansowaliśmy jednak do tej grupy stosunkowo niedawno – jeszcze dziesięć lat temu Polska według wskaźnika rozwoju społecznego była krajem wysoko rozwiniętym. Wskaźnik rozwoju społecznego określa takie parametry jak oczekiwana długość życia, edukacja oraz dochód liczony według parytetu siły nabywczej. Do tej pory większość wschodnich sąsiadów Polski (jak Ukraina, Białoruś) jest uznawanych za kraje o gorszej jakości życia oraz wskaźniku rozwoju społecznego.

Jakkolwiek Polacy często porównują się z krajami tzw. Starej Unii, jeśli chodzi o standardy światowe, Polska gospodarka wypada bardzo dobrze. Polska jest krajem o stabilnej ekonomii, bardzo wysokim wskaźniku rozwoju społecznego i stosunkowo wysokiej sile nabywczej obywateli. O ile na standardy europejskie jesteśmy raczej w tyle i z powodu niskich płac uchodzimy za kraj dość ubogi, tak należy pamiętać, że w porównaniu z resztą świata nadal uchodzimy za bardzo bogatych i wiodących życie na wysokim standardzie. Maleje u nas także systematycznie bezrobocie i ubóstwo. Niezależnie więc od porównań do bogatej części Europy, w większej skali nadal Polska jest może nie w czołówce światowych gospodarek, ale bezpiecznie można powiedzieć, że mieści się w jednej czwartej listy krajów, w których da się prowadzić komfortowe życie.

Dowiedz się, jak pomnożyć pieniądze na giełdzie

Tags

, , , ,

Giełda cieszy się wśród inwestorów coraz większym zainteresowaniem, stąd warto dowiedzieć się jak pomnożyć pieniądze na giełdzie

Giełda w porównaniu z rynkiem forex lub inwestycjami alternatywnymi uchodzi za kierunek bardzo przyszłościowy, mniej wymagający specjalistycznych umiejętności powiązanych z ekonomią i bardziej przyjazny dla “zwykłego Kowalskiego”. Giełda jednak ma swoje zasady, których złamanie może skutkować stratą wszystkich oszczędności, dlatego warto dowiedzieć się jak zacząć inwestować na giełdzie. W związku z tym przedstawiamy 10 zasad które należy znać by móc inwestować na giełdzie.

  1. Dywersyfikuj portfel inwestycyjny. Nigdy, przenigdy nie inwestuje się całości środków w jedną spółkę. Oznacza to bowiem utratę części lub całości kapitału, o ile jej akcje spadną, a nigdy nie da się do końca przewidzieć, czy tak się nie stanie. Inwestować się powinno w 3-5 pakiety akcji spółek z różnych sektorów gospodarczych.
  2. Nie inwestuje się w spółki bardzo zadłużone. Przez “zadłużone” mamy na myśli zadłużenie rzędu ponad 25% posiadanego kapitału, “bardzo zadłużone” są spółki, których ponad 50% kapitału to dług. Wynika to z tego, że żadna spółka, która przynosi zyski i dobrze prosperuje, nie pozwala sobie na tak wielkie zadłużenie. Zadłużenie do 20% to maksimum, o jakim można myśleć, wykupując akcje.
  3. Nie inwestuje się spółki, które w ciągu ostatnich pięciu lat nie przyniosły zysku inwestorom. Szósty rok zapewne nie będzie przełomowy pod tym względem. Jeśli spółka nie przynosi zysku, inwestor nie powinien sobie zawracać nią głowy. Najlepsze są więc te akcje, które od lat drożeją i nic nie wskazuje na to, że cokolwiek w tej kwestii się zmieni. Z uwagi na rosnącą polską gospodarkę, trend wzrostowy potentatów może się nie odwracać przez wiele lat.
  4. Korzystaj z opinii ekspertów, dotyczących rozwijających się sektorów rynku. Współcześnie gospodarka zmienia się naprawdę szybko, niektóre jej gałęzie równie prędko tracą na znaczeniu, jak inne zyskują. Wiedza odnośnie przyszłych przewidywań gospodarczych jest zawsze wdzięczną przyjaciółką inwestora.
  5. Uciekaj z tonącego statku. Akcje mają to do siebie, że jeśli spółka zacznie chylić się ku upadkowi, mogą stracić niemalże sto procent swojej wartości. Niektórzy inwestorzy czekają do absolutnie ostatniej chwili, aby sprzedawać akcje, które w międzyczasie stały się nic nie warte. Nigdy nie popełniaj tego błędu. Ustal, o ile procent może spaść cena akcji, do chwili, gdy będziesz je wyprzedawał celem ograniczenia strat – i trzymaj się tego.
  6. Używaj narzędzi do analizy giełdy. W sieci jest dużo bezpłatnych programów i prostych narzędzi online, które pozwalają na analizę wielu spółek giełdowych na raz. Korzystając z nich, możesz odkryć, które akcje są warte Twojej uwagi.
  7. Głęboko korekta to najlepszy czas na kupywanie akcji. Korekta przytrafia się zazwyczaj kilka razy do roku i oznacza chwilowy spadek cen akcji o kilkanaście do dwudziestu procent. Nie jest odwróceniem trendu, a dla inwestora stanowi dobry punkt na rozpoczęcie inwestycji. Korekta też niekiedy zapoczątkowuje powstanie bańki spekulacyjnej.
  8. Dowiedz się o planach i projektach spółki, w którą inwestujesz. Przetargi, zmiany segmentów, budowa nowej marki, nowe badania innowacyjne – to sprawy, które interesują inwestorów, wkładających kapitał w daną spółkę. Samo śledzenie wahań giełdy może nie wystarczać.
  9. Zainteresuj się rynkami zagranicznymi. Giełdy dalekowschodnie przeżywają rozkwit, ponieważ, w przeciwieństwie do europejskich i amerykańskich, nie zostały aż tak dotknięte kryzysem gospodarczym sprzed dziesięciu lat. Innymi słowy, to bardzo dobre miejsce dla uzdolnionego inwestora giełdowego, który nie boi się zgłębiania giełd z drugiego końca świata.
  10.  Nie ufaj za bardzo instynktowi… na początek. Początkujący inwestorzy przeceniają znaczenie intuicji, chcąc właśnie nią nadrobić niedobory doświadczenia. Prawda jest jednak taka, że najpierw powinna iść wiedza, potem właśnie doświadczenie i dopiero z tego doświadczenie rodzi się słynna intuicja wytrawnych graczy na giełdzie. Intuicja jest więc czymś, co raczej się nabywa, niż z czym się rodzi. Początkujący może po prostu tejże intuicji nie mieć, niezależnie od tego, co mu się wydaje.

Trzymanie się tych dziesięciu punktów sprawi, że każda inwestycja będzie troszkę mniej ryzykowna i dowiemy się jak bezpieczniej pomnożyć pieniądze. Dobry inwestor jednak musi zdawać sobie sprawę z ryzyka i możliwości utraty części środków i to nie raz, nie dwa, ale wiele razy w ciągu swojej kariery. Nawet najlepsi bowiem czasem są na wozie, czasem pod wozem. Jest to całkiem normalne, należy więc pamiętać jeszcze jedno – liczy się końcowy zysk, a nie poniesione w trakcie, połowiczne straty.

Ryzykowana gra, czyli jak grać na forex

Tags

, , , ,

Poznaj zasady gry, czyli jak grać na forex

Najlepszą odpowiedzią na pytanie, jak grać na forex jest: należy grać mądrze. Nie bez powodu rynek walutowy uważany jest za wiążący się z dużym ryzykiem inwestycyjnym oraz wymagającym nabycia sporej wiedzy przed przystąpieniem do jakichkolwiek działań. Dzisiaj na naszym blogu dla inwestorów prezentujemy kilka wskazówek dla początkujących inwestorów odnośnie gry na forex:

  1. Gra zaczyna się od odpowiedniego wybrania pośrednika. Osoba, która nie docenia wpływu brokera na własną inwestycje na forex, traci na starcie. Kiepskie warunki rachunku inwestycyjnego, wadliwa platforma, opieszała obsługa – to wszystko może zabić zysk jeszcze przed rozpoczęciem gry na forex. Zawsze należy więc pośrednika wybierać z jak największa uwagą.
  2. Najlepiej rozpocząć od niewielkiej kwoty. Nawet tysiąc złotych dla początkującego inwestora będzie satysfakcjonującą sumą, jeśli nauczy się rozsądnie nią dysponować. Oczywiście, na forex posiadając w depozycie tysiąc złotych, można za pomocą dźwigni obracać dużo większymi kwotami.
  3. Im bardziej egzotyczna waluta, tym większe ryzyko. Egzotyczne waluty są w swojej naturze zazwyczaj mniej przewidywalne, potencjalnie dają jednak dużo większe zyski. Od egzotycznych par jednak odstrasza mniejsza liczba analiz eksperckich ich rynku oraz bardzo wysokie spready, nawet rzędu kilkudziesięciu pipsów.
  4. Na początku najlepiej wybierać niewielkie dźwignie. Im większa dźwignia, tym większe ryzyko zysku, ale też i straty. Wybierając dużą dźwignie, np. 1:200, możliwa jest bardzo szybka całkowita utrata kapitału.
  5. Jedyną bezpieczną opcją na ograniczenie strat przy niekorzystnym kursie jest narzędzie stop loss. Stop loss to narzędzie oferowane za darmo przez większość pośredników, pozwalające na automatyczne zamknięcie pozycji przy przekroczeniu niekorzystnych parametrów. Wielu początkujących inwestorów kusi przesuwanie stop loss w nieskończoność, w nadziei na odbicie kursu, częstokroć jednak prowadzi to jedynie do coraz większych strat.
  6. Śledzenie kursu dolara i wiadomości ekonomicznych z USA jest ważne nawet, jeśli nie grasz na dolarze. Wynika to z tego, że każda para egzotyczna, nieoparta na dolarze, i tak jest z nim kojarzona krzyżowo. W rezultacie kurs USD wpływa na praktycznie każdą inną walutę na świecie.
  7. Na spadkach kursu można zyskać. Najprostsza zasada gry na forex mówi, aby kupować tanio, ale sprzedawać drogo. Jeśli jednak przyprzedasz walutę bazową w chwili wzrostu jej kursu i ponownie zakupisz po spadku, możesz zyskać na spadku nawet więcej, niż niż inni na wcześniejszym umocnieniu się waluty.
  8. Lepiej być mistrzem jednej strategii, niż przeciętniakiem w kilku. Forex jest rynkiem na tyle wymagającym i o wysokim progu wejścia, że naprawdę dobra, fachowa wiedza odnośnie jednej strategii inwestycyjnej sprawdzi się dużo lepiej, niż podstawy kilku różnych. Forex niechętnie wybacza błędy i czas na testowanie różnych strategii, aby zobaczyć, którą się bardziej “czuje” był na koncie demo. Gdy w grę wchodzą prawdziwe pieniądze, warto skupić się na jednym.
  9. Nieprzewidziane zachowania rynku nie zawsze są winą złej strategii czy błędów inwestora. Wielu, grając na forex, zapomina, że jest to jeden z najmniej przewidywalnych rynków. W takim wypadku zdarzają się sytuację, w których zysk lub strata nie zależy w najmniejszym stopniu ani od wybranej strategii, ani od umiejętności inwestora. Rynek po prostu działa jak działa. Foreksowi nie da się udowodnić swojej racji, po prostu trzeba się pogodzić z niejaką jego chaotycznością.
  10. Nie należy próbować przyswoić za dużo informacji na raz. Forex ma mnóstwo swoich wskaźników, analiz mikro i makro, zmian w czasie, zmian w zależności od informacji gospodarczych, zmian w zależności od wydarzeń politycznych, korelacji z indeksami… Należy umieć odróżnić te dane, które uzna się za strategicznie potrzebne i całą resztę. Nawet jeśli okażę się, że wszystkie w jakimś stopniu wpływają na kurs – i tak nie da się do nich natychmiast dotrzeć, przetworzyć i wziąć pod uwagę. Umiejętne dobieranie danych do strategii jest więc bardzo istotne.

Z pewnością gra ta wymaga dużej dawki ostrożności oraz fachowej wiedzy jak grać na forex. Nie należy jednak przesadzać, ciągle pamiętając o niestabilności i nieprzewidywalności tego rynku. Dobry inwestor po prostu musi się z nią pogodzić, jak z niespodziewaną zmianą pogody w środku tygodnia, pomimo wcześniejszych, mylnych zapowiedzi. Niektóre rzeczy na foreksie po prostu się zdarzają i nie da się nic na to poradzić.

Dowiedz się, w co inwestować na opcjach binarnych

Tags

, , , ,

Szukasz alternatywy? Poznaj zatem w co inwestować na opcjach binarnych

Niewątpliwą zaletą opcji binarnych jest możliwość inwestowania w aktywa z różnych rynków. Kusi to nade wszystko tych inwestorów, którzy mają już doświadczenie w poszczególnych typach inwestycji, posiadają wiedzę o danym aktywie i potrafią trafnie przewidzieć zmiany jego ceny w czasie. Jakie jednak aktywa ma wybrać początkujący inwestor i w co inwestować? Oto cztery duże kategorie aktyw, które oferowane są przy opcjach binarnych.

  1. Pary walutowe. Pary walutowe to najpopularniejszy typ aktyw przy opcjach binarnych. Ich wielką zaletą jest oferowany duży wybór u brokerów opcji binarnych – prócz najpopularniejszych par USD/EUR, EUR/GBP, GBP/USD nawet mali pośrednicy oferują zazwyczaj opcje krzyżowe oraz egzotyczne. Handel parami walutowymi przy pomocy opcji binarnych polega na przewidywaniu ich wahań, przez co wybranie tego aktywa jest najbardziej oczywiste dla tych, którzy mieli już styczność z rynkiem forex. Opcje binarne w porównaniu z foreksem ogólnie uznawane są za łatwiejszy sposób inwestycji w waluty, zazwyczaj jednak nie przynoszą tak spektakularnych zysków, jak handel na forex. Mimo tego, ze względu na duże zainteresowanie walutami, szeroki dostęp do analiz i materiałów szkoleniowych odnośnie tego aktywa, nadal są wybierane najczęściej. Kto powinien się zainteresować inwestycją w waluty przy pomocy opcji? Osoby, które wcześniej miały styczność z foreksem, inwestorzy chcący mieć duży wybór w ramach aktywa oraz ci, którym zależy na szerokim dostępie do materiałów edukacyjnych odnośnie inwestowania w to aktywo.
  2. Towary i surowce. Uznawane za najprostsze aktywa do inwestowania, jednakże u niewielkich pośredników częstokroć wybór towarów i surowców jest bardzo ograniczony. Najpopularniejsze surowce oraz towary to złoto, srebro, ropa naftowa, cukier, gaz oraz kawa. Ze względu na swoją naturę, aktywa te są raczej stabilne i notują niewielkie wahania ceny w ciągu dnia. Są też najbardziej uzależnione od danych odnośnie wydobycia, eksportu, importu, zmian politycznych oraz pogody. Kto powinien się zainteresować inwestycją w surowce oraz towary przy pomocy opcji binarnych? Nade wszystko ci, którzy szukają prostego aktywa oraz osoby fizycznie inwestujące w danych surowiec czy towar i pragnący inwestować w opcje dodatkowo. Wady inwestowania w te aktywa? Niektórzy brokerzy zawężają wybór do złota i srebra, kompletnie ignorując rynek towarowy, jako niepopularny w Polsce.
  3. Wskaźniki i indeksy. Jeśli inwestor obserwuje wskaźniki oraz indeksy w ramach śledzenia zmian na giełdzie, właśnie to aktywo może wydawać się dobrym wyborem. Dow Jones, S&P500, Wilshire 5000, Nasdaq czy Russell 2000 to wskaźniki interesujące ludzi, którzy śledzą zmiany w globalnej gospodarce. Większość wskaźników i indeksów operuje w skali makro i wpływ na nie mają głównie duże wydarzenia polityczno-gospodarcze. Dlatego też w stabilnych czasach ani wskaźniki, ani indeksy raczej nie zaliczają ani niespodziewanych, dużych skoków, ani równie wielkich spadków.  Kto powinien się zainteresować inwestycją w we wskaźniki oraz indeksy przy pomocy opcji binarnych? Ludzie myślący w skali makro, dobrze przewidujący wahania światowej gospodarki.
  4. Akcje giełdowe. Inwestycja w akcje giełdowe z jednej strony wymaga uzyskania szczegółowych informacji o danej spółce – jej planach, rozwoju, zadłużeniu czy polityce, z drugiej jednak – znajomość trendów rynkowych w danych sektorach rozwoju. Zawodowi inwestorzy preferują akcje z uwagi na połączenie możliwości dużego zysku (znacznie większego niż w przypadku “stabilnych” aktywów) ze stosunkową przewidywalnością posunięć rynku.  Kto powinien się zainteresować inwestycją w akcje giełdowe przy pomocy opcji binarnych? Zasadniczo każdy, kto miał do czynienia z giełdą. W dłuższym rozeznaniu to aktywo jest najbardziej polecane, nawet na początek inwestycji z opcjami binarnymi.

Wybór aktywa w dużym stopniu zależy od prywatnych preferencji inwestor, czyli tego, czy i ile wiem, jak pomnożyć pieniądze na inwestowaniu online. Jeśli ten miał już styczność z danym aktywem w ramach gry na rynku forex czy na giełdzie, zapewne wybierze to, co dobrze już poznał. Pozostałym polecane są aktywa stabilne (surowce, towary, wskaźniki) lub wykazujące duży potencjał zysku przy niskim prawdopodobieństwie nieprzewidywalności rynku (akcje giełdowe). Waluty, pomimo swojej popularności, niekoniecznie są dobrym aktywem przy pierwszym podejściu do inwestycji w opcje.

Twoje źródło informacji, czyli jaki powinien być blog o inwestowaniu?

Tags

, , , ,

Prezentujemy 10 rzeczy, które powinien posiadać każdy blog o inwestowaniu

Ostatnio wykwitło mnóstwo blogów omawiających inwestowanie dla początkujących. Jest to zrozumiałe – Polacy coraz więcej inwestują, a skoro inwestują coraz więcej – częściej szukają też informacji na temat inwestycji. Innymi słowy, utworzyła się znacząca nisza, którą należało wypełnić. Jak jednak odróżniać blogi fachowe i przydatne inwestorowi od całej reszty internetowego szumu? Oto 10 rzeczy którymi powinien wyróżniać się blog o inwestowaniu.

  1. Zrozumiałe przekazywanie wiedzy. Podstawą każdego dobrego bloga o inwestowaniu jest takie przekazywanie treści, aby była zrozumiała dla odbiorcy. Ważne przy tym jest wskazanie, kto dokładnie jest targetem bloga – inaczej pisze się do ludzi, którzy dopiero zaczynają przygodę z inwestycjami, zupełnie inaczej – dla tych zainteresowanych zaawansowaną ekonomią.
  2. Im bardziej skomplikowane treści, tym węższa powinna być nisza bloga. Bez problemu można opanować podstawy wielu różnych rynków, także też ogólna baza umiejętnością związanych z inwestowaniem jest stała. Im jednak blog stara głębiej wgryźć się w temat, im bardziej treści stają się bardziej szczegółowe i wymagające wiedzy, tym bardziej powinien zawężać swoją niszę. Wyjątek stanowią blogi prowadzone przez wielu specjalistów z różnych dziedzin lub zawodowych ekonomów.
  3. Brak nachalnych reklam. Dotyczy to głównie postów sponsorowanych. Nie ukrywajmy, wielu ludzi zakłada blogi, chcąc na nich zarabiać, a posty sponsorowane, czyli np. wstawienie opinii o wybranym pośredniku w zamian za opłatę za reklamę, to szybki i szeroko stosowany sposób na zarabianie pieniędzy na blogu. Gdy jednak tego typu treści jest za dużo, blog zaczyna przypominać kanał, na którym leci godzina reklam przetykana dziesięcioma minutami innej treści.
  4. Posty reklamowe powinny być wyraźnie oznaczone. Jeśli bloger współpracuje np. z domem maklerskim, poleca jego usługi i pobiera za to wynagrodzenie, powinno być jawne, że taki post został opłacony.
  5. Przekazywane treści powinny być aktualne i nie wprowadzać w błąd. Trendy zmieniają się zazwyczaj bardzo szybko, o ile więc bloger nie stawia sobie za cel opowiadanie o inwestowaniu w sposób ogólny czy wytłuszczanie podstawowych zasad ekonomii, powinien być z tymi trendami na bieżąco. Inna postawa po prostu wprowadza czytelnika w błąd.
  6. Przewidywania nazywa przewidywaniami, a nie absolutnie pewną zmianą. W inwestowaniu mnóstwo jest przewidywań i spekulacji. Jeśli bloger kreuje się na inwestycyjnego geniusza, ustawia swoje spekulacje jako pewnik, najprawdopodobniej będą to przewidywania błędne. Zasada jest bowiem taka, że im ktoś głębiej zna temat, na który się wypowiada, tym mniej skłonny jest do kategorycznych wróżb, zwłaszcza w temacie inwestycji.
  7. Jest przejrzysty pod względem technicznym. Co prawda pod wizualnym chaosem, miniaturową czcionką oraz wyglądem bloga wskazującym na zakotwiczenie w roku 2004, może istnieć ciekawa treść, prawda jest jednak taka, że niechlujstwo i nieporządek po prostu kiepsko świadczy o blogu i zniechęca potencjalnych czytelników.
  8. Posiada treści na konkretne, zróżnicowane tematy. W wielu poradnikach odnośnie prowadzenia bloga mówi się dużo o systematyczności i optymalnej długości treści, prawda jest jednak taka, że o wiele ważniejsza jest sama treść jako taka. Próby “wypełnienia ramówki”, żeby posty były odpowiednio długie i ukazywały się często może i pobijają wyświetlenia bloga, jednocześnie jednak tenże blog traci na jakości.
  9. Uczciwie mówi o ryzyku inwestycyjnym oraz konieczności włożenia własnego kapitału. Inwestycje bardzo rzadko nie wiążą się z żadnym ryzykiem. Do ludzi jednak lepiej trafia komunikat “bądź milionerem już jutro – bez ryzyka, bez wysiłku” niż “ucz się i zaryzykuj pieniądze, a masz dużą szansę zyskać”. Dlatego też czasami blogi nieuczciwie mówią o ryzyku inwestycyjnym i możliwości utraty kapitału.
  10.  Prowadzony jest z pasją i/lub profesjonalizmem przekazu. Inaczej będzie o inwestowaniu pisał ekonomista, który od lat prowadzi profesjonalne analizy techniczne, inaczej – zapalony inwestor-amator. Żadna z tych dróg nie jest lepsza czy gorsza, blogi specjalistów wydają się bardziej profesjonalne ze względu na dużą dawkę przekazywanej wiedzy, blogi amatorów-pasjonatów za to zarażają entuzjazmem do inwestowania.

Całe szczęście, w polskiej blogosferze jest bardzo dużo dobrych treści odnośnie finansów i tego w co inwestować. Naprawdę złe blogi inwestycyjne zdarzają się rzadko i są zazwyczaj niezbyt dobrze ukrytymi reklamami półlegalnych “systemów inwestycyjnych”. Trzeba więc przyznać, że polscy blogerzy mają do inwestowania podejście warte pochwały i bez problemu można wyszukać interesujące, polskojęzyczne treści.

Szukasz inspiracji? Oto najlepsze cytaty o inwestowaniu

Tags

, ,

Prezentujemy najlepsze cytaty o inwestowaniu

W tej chwili w sieci roi się od bardziej lub mniej anonimowych znawców inwestycji. Czasami jednak warto posłuchać prawdziwie wielkich graczy, znanych inwestorów, polityków, milionerów czy miliarderów. Nie zabraknie porad dla początkujących, jak i bardziej zaawansowanych inwestorów. Oto piętnaście najciekawszych, aktualnych cytatów o inwestowaniu:

  1. Cztery najniebezpieczniejsze słowa w inwestowaniu: Tym razem będzie inaczej – John Templeton. Słowa Templetona są proste w interpretacji – popełnianie ciągle tych samych błędów to efekt “myślenia życzeniowego”, oczekiwania, że coś się wydarzy, ponieważ CHCĘ, aby się wydarzyło, wbrew przewidywaniom z przeszłości.
  2. W inwestowaniu, to co jest wygodne rzadko jest opłacalne. – Robert Arnott. Innymi słowy, większe ryzyko zazwyczaj oznacza większy zysk, aczkolwiek myśl o stracie może być przytłaczająca.
  3. Tu nie chodzi o to jak dużo pieniędzy możesz zrobić, ale ile pieniędzy możesz zachować, jak ciężko dla Ciebie pracują i jak wiele pokoleń je zatrzyma.  – Robert Kiyosaki. Kiyosaki zauważa, że w ostateczności liczy się nie majątek uzyskany w pewnym momencie życia, a ile z tego majątku pozostanie w ostatecznym rozrachunku.
  4. Rynki mogą pozostać irracjonalne dłużej niż ty możesz pozostać wypłacalny  – John Maynard Keynes. To bardzo mądre słowa, podkreślające, że niektórych trendów nie da się przewidzieć za sprawą nawet bardzo wnikliwej analizy. Czasami więc strata nie jest wynikiem błędu, a nieprzewidywalności.
  5. Celem dobrego inwestora jest przeprowadzenie najlepszej możliwej transakcji. Pieniądze mają drugorzędne znaczenie – Alexander Elder. Elder przypomina o zaangażowaniu w sam proces inwestowania, uznając, że trafne przewidywania są sukcesem same w sobie.
  6. Inwestowanie powinno być raczej jak oglądanie schnącej farby lub rosnącej trawy. Jeśli chcesz emocji, weź 800 dolarów i ruszaj do Las Vegas. – Paul Samuelson. Większość inwestycji należy rozpatrywać długoterminowo. Wahania na rynkach mogą być emocjonujące dla początkujących, szybko jednak okazuje się, że w dłuższej perspektywie inwestycje mogą okazać się… całkiem spokojne czy wręcz nudne.
  7. Spekulacja to wysiłek, prawdopodobnie nieskuteczny, aby obrócić trochę pieniędzy w duże pieniądze. Inwestycja to też wysiłek, który powinien być skuteczny, aby ochronić duże pieniądze przed zamianą w małe – Fred Schwed. To trafne porównanie poziomu ryzyka przy spekulacjach i inwestycjach. Bez zaskoczenia, osoby z dużym kapitałem mają prościej, jeśli chodzi o zarządzanie ryzykiem. Dopaść je jednak może inflacja czy rozrzutność.
  8. Największa zmienność występuje w punktach zwrotnych, zmniejsza się wraz z ustanowieniem nowego trendu. – George Soros. To jedna z podstawowych zasad operowania na trendzie. Gdy trend się zmienia, wszyscy próbują się do niego dostosować, przez co powstaje duża zmienność. Gdy trend się znowu ustabilizuje, jego zmienność maleje.
  9. Wielu traderów porusza się na emocjonalnym rollercoasterze i przegapia istotny element zwycięstwa: zarządzanie emocjami  – Alexander Elder. Zbytnio emocjonalne podejście do sukcesów i porażek w inwestowaniu może odbić się negatywnie na kondycji psychicznej każdego inwestora, nie tylko zaburzając jego ogląd, ale też poważnie utrudniając życie.
  10. Wielu inwestorów popełnia błąd kupując szczyty i sprzedając dołki, podczas gdy dokładnie odwrotna strategia jest prawidłowa, aby zwyciężać w perspektywie długoterminowej – John Paulson. Tego cytatu raczej nie trzeba tłumaczyć, mówi on o wyczuciu trendu i postępowaniu w taki sposób, aby kupować tanio, natomiast sprzedawać – drogo.
  11. Czas jest najważniejszym czynnikiem determinującym ruchy na rynku i poprzez badanie zapisów średnich z przeszłości bądź też poszczególnych akcji można udowodnić sobie, że historia się powtarza, a znając przeszłość możesz mówić o przyszłości. … Istnieje wyraźna zależność między CZASEM a CENĄ. … Poprzez badanie OKRESÓW i CYKLI CZASOWYCH dowiesz się dlaczego szczyty i dna miały miejsce w określonym czasie oraz dlaczego poziomy oporu są tak silne, a dna i szczyty trzymają się ich. … Najwięcej pieniędzy zarabia się gdy szybkie ruchy i ekstremalne wahania ceny występują na końcu głównych cykli  – W.D. Gann. Gann podkreśla zasadność analizy przeszłych trendów, by przewidzieć trendy przyszłe. Dodaje też, jak dogłębne wyczucie czasu na kupno i sprzedaż jest ważne dla każdego inwestora.
  12. Jeśli dywersyfikujesz, kontrolujesz ryzyko i grasz z trendem, to po prostu musi działać” – Larry Hite. Trzy najważniejsze zasady bezpieczeństwa w inwestycjach to właśnie dywersyfikacja, czy dzielenie kapitału i inwestowanie w różne aktywa, kontrola ryzyka, czyli świadomość, ile się ryzykuje oraz kiedy należy sprzedawać aktywa, ani ograniczyć straty, oraz, oczywiście, gra z trendem.
  13. Giełda jest miejscem transferu pieniędzy od aktywnych do cierpliwych – Warren Edward Buffett. Buttfett krytykuje porywczość inwestorów, zauważając, że strategie długoterminowe potrafią być lepszym rozwiązaniem niż dużo inwestycji krótkoterminowych.
  14. Nikt by nie pamiętał o dobrym Samarytaninie, gdyby miał tylko dobre intencje. By przejść do historii, musiał mieć też pieniądze –  Margaret Thatcher. Ta sentencja mówi ogólnie o wartości pieniądza na świecie.
  15. Początkujący traderzy podejmują 5 lub 10 razy za duże ryzyko. Ich ryzyko na transakcję wynosi 5 do 10% kiedy powinni ryzykować od 1 do 2 % – Bruce Kovner. Tego cytatu nie trzeba tłumaczyć – początkujący gracze powinni zastanowić się nad ryzykiem, jakie podejmują.

Jak widać, nie brakuje wypowiedzi odnośnie zarówno inwestowania jako procesu, jego sensu oraz wartości pieniądza, jak i konkretnych porad w co inwestować. Warto uczyć się od lepszych od siebie, zwłaszcza w przypadku ludzi, którzy nierzadko dorobili się wielkich majątków za pomocą swojego doświadczenia i wyczucia.

Giełda – podstawy inwestowania, czyli jak bezpiecznie inwestować

Tags

, ,

Giełda – podstawy inwestowania, a w niej o tym, jak bezpiecznie inwestować

Czy giełda to dobre miejsce do rozpoczęcia pierwszej inwestycji? Tak, ale tylko pod warunkiem gruntownego przygotowania teoretycznego i wiedzy na temat środków bezpieczeństwa. Inwestorzy, którzy nie doceniają siły giełdy, mogą bowiem bardzo szybko stracić cały kapitał. Oto kilka ważnych porad odnośnie inwestowania na giełdzie.

  1. Ważny jest dobry pośrednik. Do giełdy, niezależnie od tego, czy inwestor celuje w naszą giełdę krajową czy zagraniczną, można uzyskać dostęp jedynie poprzez pośrednika. Jako że współcześnie większość operacji na giełdzie dokonuje się online, taki broker giełdowy udostępnia zazwyczaj własną platformę. Każda transakcja więc wiąże się z odpowiednią prowizją. Wybierając brokera, należy więc zwracać uwagę na:
    1. prowizję, zwłaszcza w przypadku, gdy strategia inwestora wymaga dokonywania dużej liczby transakcji w czasie. Zazwyczaj podaje się dwa rodzaje prowizji – minimalną oraz procentową. Minimalna niweluje wszelki sens robienia wielu inwestycji na małe kwoty, zaś procentowa ucina część zysku przy dużych transakcjach. Przed wybraniem pośrednika warto więc orientować się, jak często i na jakich kwotach chce się operować i uzależnić wybór usługodawcy od własnej strategii.
    2. warunki oraz rzetelność brokera. Tutaj nic nie zmienia się w stosunku do pośredników oferujących dostęp do rynku forex czy opcji – należy sprawdzić, czy firma jest zarejestrowana na terenie Unii Europejskiej i posiada odpowiednie certyfikaty. Warto także przetestować wersję demo platformy, którą udostępnia pośrednik.
  2. Podążaj za trendem. Trend wyznaczają wielcy gracze – banki centralne i olbrzymie korporacje. Szeregowy inwestor nie potrafi stworzyć trendu, wielu małych inwestorów może jedynie stworzyć bańkę spekulacyjną. Sztuką jest opuszczenie trendu, zanim bańka pęknie, albo inwestycja w takie aktywa, które rzeczywiście zwiększają swoją wartość, np. akcje prężnie rozwijających się firm.
  3. Minimalizuj straty za pomocą narzędzia stop loss. Każdy poważny pośrednik powinien oferować opcję automatycznego odsprzedawania aktywa w razie utraty przez nie kilkunastu procent wartości. Zazwyczaj oczekiwanie, że trend się odwróci i akcje, które nagle potaniały o pięćdziesiąt procent odzyskają swoją wartość, nie jest korzystnym rozwiązaniem inwestycyjnym.
  4. Nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę. Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego jest podstawą ubezpieczania się przed utratą całości kapitału. Nie inwestuj wszystkiego także w wiele podobnych spółek, które mogą stracić na wartości w czasie niekorzystnego trendu w branży. Dobrą metodą jest inwestycja w akcje zarówno polskie, jak i zagraniczne, w kilku niezależnych od siebie obszarach gospodarki.
  5. Śledź analizy techniczne i opinie ekspertów. Zanim wyrobisz własną strategię inwestowania, podpatrz, jak robią to słynni inwestorzy i ekonomiści. Porównuj sprzeczne opinie i sprawdzaj, czyje przewidywania były prawidłowe, a jakie myślenie okazało się błędne. Spróbuj sam zrozumieć, z czego to wynika i czy dana sytuacja na giełdzie była możliwa do przewidzenia.
  6. Pogódź się, że czasami będziesz przegrywać. Nie ma idealnego sposobu na dorobienie się wielkiego majątku na giełdzie, zazwyczaj jeśli ktoś zyskuje, inna osoba traci. Co więcej, w niektórych przypadkach, jak bańki spekulacyjne, kryzysy czy załamania gospodarcze, stracić część kapitału mogą prawie wszyscy, a zyskać – niewielu. Nawet w idealnym scenariuszu przedsiębiorcy zdarzają się nietrafione inwestycje.
  7. Wyrób sobie odporność na porażki. Wiąże się to z poprzednim punktem. Inwestowanie nie jest dla osób, które przeżywają każdą straconą złotówkę, a ich perfekcjonizm nie toleruje nawet najmniejszej przegranej. Giełda z samej swojej natury po prostu tak nie działa, przypadki ludzi, którzy zainwestowali raz i wielokrotnie pomnożyli swój majątek, to zdecydowanie wyjątki, a nie reguła. Jeśli będziesz zbyt gwałtownie reagować na nawet niewielkie porażki, odbije się to na efektywności twojego inwestowania.

Jak widać, bezpieczne inwestowanie na giełdzie nie jest specjalnie skomplikowane. Ostrożność w wyborze pośrednika, używanie stop loss to minimalizacji strat, a także rozważne dysponowanie kapitałem może nie gwarantują natychmiastowego sukcesu, ale stanowczo sprawią, że inwestor nie straci większości swoich środków na samym starcie. Należy także nadmienić, że metody agresywne i bardziej ryzykowne nie są polecane dla początkujących, a niemalże każdy z wyżej wymienionych siedmiu punktów ma swoje wyjątki, które może wykorzystać bardziej wytrawny gracz. Stawiając jednak pierwsze kroki na giełdzie, ignorowanie podstawowych reguł nie powinno nikomu przychodzić do głowy, przynajmniej do chwili opanowania mniej ryzykownych sposobów inwestowania.

Jak pomnożyć pieniądze bezpiecznie i czego unikać w internecie

Tags

, , ,

Jak pomnożyć pieniądze bezpiecznie, więc co omijać w wirtualnym świeci

Internet z pewnością zrewolucjonizował inwestycje i dostęp do dużych światowych rynków. Z drugiej jednak strony – roi się w nim od oszustów i naciągaczy, a genialne sposoby na zarobek często okazują się genialnymi sposobami na naciąganie. Oto kilka największych przekrętów, na jakie można się natknąć w internecie.

  1. Systemy”. Trudno dokładnie określić, o co chodzi akurat w tym wypadku, na początku bowiem osoba zainteresowana sama nie ma pojęcia. Kuszona jest za to deklaracjami “zarabiania dwudziestu tysięcy w pracując trzydzieści minut dziennie w internecie”, zdjęciami stosów gotówki, drogich samochodów czy gadżetów. Ważne jest, że przy “systemach”, aby w ogóle dowiedzieć się, o co chodzi, taki neofita pragnący zarabiać pieniądze musi spędzić sporo czasu, aby dowiedzieć się czegokolwiek konkretnego. Wynika to z manipulacji psychologicznej – im taka osoba bardziej się nakręci na perspektywę rychłego pomnożenia majątku, tym bardziej jest skłonna w to brnąć dalej. Na końcu zazwyczaj okazuje się, że cudownym systemem jest piramida finansowa lub promowanie różnych produktów.
  2. “Genialni ekonomiści”. Genialni ekonomiści z jakiegoś powodu sami nigdy nie dorobili się wielkich majątków, na pewno jednak każde przesłane im pieniądze pomnożą stukrotnie. Mogą zajmować się różnymi dziedzinami – rynkiem forex, kryptowalutami, giełdą. Zazwyczaj prowadzą wyglądające bardzo amatorsko strony internetowe. Niektórzy posiadają pewną charyzmę, należy ich jednak bezwzględnie unikać, bowiem przekazane im pieniądze niechybnie wsiąkną.
  3. Przekręt nigeryjski. O tym oszustwie słyszał chyba każdy, jest więc na tej liście raczej dla przypomnienia. Różne wersje przekrętu nigeryjskiego mogą się od siebie różnić, zazwyczaj jednak sens jest podobny: osoba oszukiwana dostaje maila z propozycją zarobku/podziału spadku/inwestycji. W grę wchodzą wielkie pieniądze, ale żeby je uzyskać, należy uiścić opłatę w wysokości kilkudziesięciu do kilkuset dolarów. Może chodzić o pieniądze po jakimś mitycznym wujku z Ameryki, przechowaniu zabawek dla ukochanej córki brytyjskiego generała lub zostanie wspólnikiem w genialnym interesie, który to wspólnik jest potrzebny, ponieważ nadawca, jako obywatel spoza Europy, nie może sam prowadzić biznesu. Wszystko to, oczywiście, pic na wodę.
  4. Wyłudzanie SMS-ów. Strona do wyłudzania SMS-ów może obiecywać prawie wszystko – od darmowych kosmetyków po dostęp do światowej klasy narzędzi inwestycyjnych. Zazwyczaj strony takie obiecują nie tyle metodę zarobku, co wygranie pieniędzy lub produktów w konkursie, zdarzają się jednak takie wyłudzające SMS-y za poradniki inwestowania lub analizy trendów.
  5. Trefne fundusze inwestycyjne. To już nie jest sposób wyłudzania, a jedynie pochodna tego, że bardzo łatwo jest założyć własny fundusz inwestycyjny bez żadnej wiedzy na temat inwestowania. Twórca trefnego funduszu bardzo wierzy w sukces swojego dzieła, często inwestuje w nie także własne pieniądze. Jest bardzo charyzmatyczny i przyciąga inwestorów opowieściami o “przewidywaniom wbrew trendom”, “zmowie bankierów” czy “ukrytych przewidywaniach”, które mają tłumaczyć, czemu jego fundusz opiera się jawnie sprzecznych z logiką założeniach. Po kilku latach okazuje się, że fundusz upada, a osoby w niego inwestujące straciły większość pieniędzy.
  6. Podejrzane oprogramowanie do inwestycji. Mogą to być programy wykonujące za użytkownika automatycznie działania na giełdzie czy innym rynku, przewidujące trendy, nielicencjonowane platformy inwestycyjne itp. W najlepszym wypadku program w pewnym momencie się pomyli i inwestor uczciwie straci część kapitału. W najgorszym – rzekomo stracona część środków powędruje do twórcy oprogramowania, a użytkownikowi w gratisie przypadnie oprogramowanie szpiegujące.
  7. Nieuczciwi pośrednicy inwestycyjni. Tutaj istnieje wiele sposobów na oszustwo – od kruczków prawnych, pozwalających na pobieranie wysokiej prowizji przy transakcjach, po platformy udające jedynie portfele inwestycyjne, a tak naprawdę służące tranferowi pieniędzy od inwestora do oszusta. Osoba myśląca o inwestycjach online, niezależnie od tego, czy wybierze rynki, fundusze inwestycyjne czy inną formę lokaty kapitału, powinna więc zwracać szczególną uwagę na osobę pośrednika i platformy, z której ma zamiar korzystać. Dobrze jest więc sprawdzić opinie czy posiadane przez brokera czy maklera pozwolenia i certyfikaty,

Skoro istnieje tyle przypadków wyłudzeń oraz prób oszustwa, jak zarabiać pieniądze w internecie? Najlepiej po prostu inwestować, na wybranym przez siebie rynku, licząc się jednak z ryzykiem inwestycyjnym czy ilością czasu, który trzeba będzie poświęcić na zdobywanie nowych umiejętności. I pamiętać, że jeśli ktoś proponuje wielkie pomnożenie kapitału wiążące się z zerowym ryzykiem, należy naprawdę bardzo uważać. Cudowne okazje zdarzają się w życiu zdecydowanie rzadziej, niż próby oszustwa.

Nowe możliwości, czyli co warto wiedzieć o inwestowaniu na opcjach binarnych 

Tags

, , ,

Poznaj co warto wiedzieć o inwestowaniu na opcjach binarnych

Przez wielu uznawane za bezpieczniejszy sposób inwestycji opartych na walutach, opcje binarne zyskują na swojej popularności w Polsce. Ta niedostępna jeszcze kilka lat temu metoda inwestycji polega na spekulowaniu zmian ceny danego aktywa w czasie. Oto kilka faktów i mitów na temat opcji binarnych.

  1. Opcje binarne nie są grą losową. Może to wydawać się oczywiste, ale jeszcze do niedawna, z powodu nieuregulowania prawnego opcji, były one podpinane właśnie pod gry losowe. Dopiero w 2015 na podstawie wniosku Biura Kontroli Gier Hazardowych, opcje binarne zostały uznane za opcje pochodne instrumentów finansowych. Z tego powodu nadal ciągnie się za nimi niesłuszna opinia “gry hazardowej”.
  2. Z powodu tak krótkiego okresu istnienia opcji na rynku prawnym brokerów w Polsce, większość pośredników oferujących ten typ inwestowania zajmuje się tym tak naprawdę bardzo krótko. Jest to o tyle warte zaznaczenia, że inwestorzy mają tendencję do wybierania dużych i istniejących od lat graczy na rynku brokerów, jednak w tym wypadku jest to po prostu niemożliwe.
  3. Za najbardziej zyskowne uznawane są opcje drabinowe, polegające na obstawianiu kilku pułapów, które może przekroczyć dane aktywo. W takim wypadku zyski kumulują się, ważna jednak jest precyzja typowania odpowiedniego przedziału.
  4. Opcje binarne wymagają gruntownej wiedzy o rynkach, na których ma zamiar operować inwestor. Dlatego też osoby, które inwestowały już np. na forexie czy giełdzie, zazwyczaj dobrze radzą sobie z opcjami binarnymi.
  5. Podstawowe rodzaje opcji binarnych to:
    1. High/low: inwestor spekuluje, czy cena danego aktywa będzie wrastać, czy maleć w określonym czasie, zwanym też okresem wygaśnięcia. Jest to najbardziej znany i najpopularniejszy typ opcji binarnych.
    2. One touch/No touch: inwestor spekuluje, czy w danym czasie cena aktywa osiągnie dany pułap. Co ważne, wystarczy, że granica pułapu zostanie przekroczona chociaż raz, nie musi się utrzymywać do czasu wygaśnięcia.
    3. Boundary: inwestor spekuluje, czy cena aktywa pozostanie w danym przedziale, czy go przekroczy.
    4. Ladder, czyli opcje drabinowe, opisane powyżej. Inwestor spekuluje kilka pułapów cen, które może w danym czasie przekroczyć aktywo.
  6. Jeśli chodzi o zyski związane z opcjami binarnymi, są one wyraźnie mniejsze (procentowo) niż te, które można osiągnąć na rynku forex. Opcje binarne zachęcają jednak dużą większą stopą zwrotu i mniejszym ryzykiem straty całości kapitału.
  7. Istnieją programy pozwalające na automatyczne inwestowanie w opcje binarne, za pomocą algorytmów przewidujących trendy. Niestety, oprogramowanie o takim właśnie działaniu bardzo często okazuje się oszustwem, a pieniądze “stracone” przez inwestora poprzez “złe przewidywania” lądują na koncie twórcy oprogramowania (czy też, bardziej precyzyjnie, słupa). Inwestorzy zostają więc oszukani, sami przy tym nie wiedząc, że właśnie stali się ofiarami przekrętu.
  8. Jak przy większości inwestycji związanych z rynkami, także przy opcjach binarnych potrzebny jest pośrednik, czyli broker. Brokera należy przed rozpoczęciem współpracy bardzo dokładnie sprawdzić pod kątem rzetelności oraz oferowanych warunków.
    1. rzetelność brokera określają: posiadane przez niego certyfikaty, opinie klientów, opinie i oceny w rankingach ekspertów, obwarowania prawne, na które się powołuje broker, miejsce rejestracji brokera (czy znajduje się na terenie Unii Europejskiej);
    2. na oferowane warunki wpływają: rodzaj i przejrzystość platformy, oferowane wsparcie techniczne, oferowane wsparcie inwestycyjne, rodzaj i przejrzystość umów, minimalny depozyt, kwota minimalnej wypłaty, zabezpieczenie depozytu, prowizja, dodatkowe bonusy (np. podwojenie pierwszej wypłaty, dodatkowe środki na start itd.)

Czy opcje binarne są dobrym sposobem na inwestowanie? Trudno jednoznacznie ocenić. Z pewnością nie jest to inwestycja o zerowym ryzyku, opcje wymagają także wiedzy o rynkach czy towarach, na których się operuje. Z uwagi na krótki okres wygaśnięcia (najkrótsze opcje trwają jedynie kilkadziesiąt sekund), niektórzy ekonomiści spekulują, czy jest w ogóle możliwe przewidywanie zmian trendów w tak niewielkim przedziale czasowym. Nie zmienia to jednak tego, że od czasu prawnego uregulowania opcji binarnych, cieszą się one coraz to większą popularnością, zwłaszcza wśród tych inwestorów, którzy mieli już doświadczenie z forexem lub giełdą. Kompletne żółtodzioby, niestety, mogą na opcjach dużo stracić, skuszeni wizją łatwego, binarnego zarobku.

Najbogatsi ludzie świata – Carlos Slim Helu

Tags

, , ,

Najbogatsi ludzie świata – oto fakty o Carlosie Slimie Helu

Nazywany jest meksykańskim Trumpem, chociaż osobiście Trumpa nie lubi i otwarcie mówi, że sam nie ma zapędów politycznych. Jest właścicielem Telmexu – potentata telekomunikacyjnego na rynku. Jego majątek wycenia się na ponad 70 miliardów dolarów, a więc jakieś 5% rocznego budżetu Meksyku, jednak sam mieszka skromnie. Krytykowany za to, że interesują go tylko pieniądze i jednocześnie chwalony za to, że potrafi zarabiać nawet podczas recesji.

Poznaj najbogatszych, czyli fakty o Carlosie Slimie Helu:

  • Slim jest urodzonym w Meksyku synem emigrantów z Libanu. Jego ojciec uciekał z przed obowiązkowym wcieleniem do armii osmańskiej. Osiedlił się w mieście Meksyk, gdzie zajmował się handlem nieruchomościami. Ojciec Carlosa, Julián Slim (libańskie nazwisko: Yussef Salim Haddad) uczył swoje dzieci przedsiębiorczości od kiedy były one w stanie pojąć wartość pieniądza. Zachęcał do oszczędzania oraz wspólnie analizował wydatki.
  • Slim sam przyznaje, że byłby kiepskim politykiem, mimo tego jednak zachęcano go do startu w wyborach prezydenckich. Wydaje się, że telekomunikacyjnego potentata nie interesują specjalnie zagadnienia inne niż biznes. Sam twierdzi, że jest w tym bardzo dobry – w wieku 26 lat miał już na swoim koncie ponad 40 mln dolarów i na tym chciałby się skupić.
  • Jego podejście do filantropii jest bardzo krytykowane. Slim jest wielkim zwolennikiem wspierania małych i średnich przedsiębiorców, upatrując właśnie w rozwoju takiej przedsiębiorczości bogacenie się społeczeństwa. Jest to o tyle ironiczne, że sam zmonopolizował rynek telekomunikacji, a jego dzieci odziedziczyły kolejne wielkie firmy (związane z technologiami czy budownictwem) z którymi nie mają szans właśnie mali i średni przedsiębiorcy. Niektórzy krytycy zauważają też, że Slim w swoich wywodach o bogaceniu się społeczeństw pomija zupełnie rolę pracowników, chociaż większość społeczeństwa to właśnie pracownicy, a nie pracodawcy. Chwalony jest za to działalność Slima w zakresie wspierania edukacji, służby zdrowia oraz nauki i sztuki.
  • Pomimo że przez jakiś czas był najbogatszym człowiekiem świata, mieszka od 40 lat w tym samym domu i nie posiada laptopa. Slim lubi żyć skromnie, a przynajmniej skromnie jak na jego majątek i pozycję. Większość fortuny dalej inwestuje lub przekazuje własnym dzieciom. Przyznaje także, że większe ma zaufanie do papieru niż nowoczesnych technologii, dlatego w swoim biurze praktycznie nie używa komputera – przez wiele lat w ogóle go nie posiadał.
  • Slim jest jednym z najpoważniejszych krytyków polityki i biznesu Donalda Trumpa. Nie chodzi tu nawet o wyraźnie negatywny stosunek amerykańskiego prezydenta do Meksyku, Slim zawsze jest pierwszy jeśli chodzi o krytykę posunięć Trumpa. Zazwyczaj zresztą miał rację.

Carlos Slim Helu jest zdecydowanie człowiekiem ciekawym. Nie można mu odmówić niesamowitego talentu jako przedsiębiorcy, zaangażowania w biznes oraz naukę młodych przedsiębiorców. Z drugiej jednak strony – to człowiek, który posiada majątek większy niż meksykański nakład na służbę zdrowia, w kraju, gdzie według danych 14% społeczeństwa żyje w ubóstwie. Na pewno w Meksyku sama osoba potentata telekomunikacyjnego i jego rozrastającego się rodzinnego majątku budzi wielkie kontrowersje. Za granicą natomiast… mało osób go zna. Slim w końcu nie słynie ze skandali, żyje skromnie, jest człowiekiem religijnym, który kilkadziesiąt lat spędził z jedną żoną. Na tle takich postaci jak Donald Trump może wydawać się po prostu… mało ciekawy.