Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Conor McGregor

Zapraszamy na sekrety inwestowania najbogatszych – Conor McGregor

Conor McGregor to Irlandzki zawodnik mieszanych sztuk walki, słynący z miażdżących ciosów oraz… nietuzinkowego zmysłu inwestycyjnego. Chociaż do dwudziestego drugiego roku życia był zmuszony żyć z zasiłku, błyskawiczna kariera i wpływy z kolejnych inwestycji uczyniły z niego milionera. Jak inwestował Conor McGregor i na czym dorobił się fortuny?

  1. McGregor zgadza się z myślą Donalda Trumpa, aby celować wysoko. Jego inwestycjom przyświeca ciągła gonitwa za marzeniami. Przykładem może być produkcja whiskey własnej marki, o czym Conor miał marzyć od lat. Z pewnością nie można mu odmówić odwagi przy finansowaniu własnych, niekiedy ryzykownych, przedsięwzięć.
  2. Według McGregora można z łatwością pogodzić wystawne życie z kolejnymi inwestycjami. Chociaż ludzie często lubią powtarzać frazesy o tym, że biedni ludzie kolekcjonują rzeczy, a bogaci – wspomnienia, a najwięksi miliarderzy często chodzą w butach za sześćdziesiąt dolarów, McGregor z pewnością nie pasuje do takiego spojrzenia na świat. Na zegarki, samochody, futra od Gucciego czy odpowiednio wyprofilowane buty McGregor wydał zapewne setkę milionów euro.
  3. McGregor sprawnie szuka nowych dróg kapitalizacji swoich umiejętności. Z pewnością jest utalentowanym sportowcem, jednakże większość jego przychodów stanowi odpowiednia komercjalizacja i marketing rozgrywanych walk. Starcie Floyd Mayweather vs Conor McGregor dzięki odpowiedniej reklamie i nakręceniu hype’u ustanowiła rekord 6,5 miliona wykupionych pay-per-view na platformach streamingowych, co samemu McGregorowi dało ponad sto milionów euro zysku.
  4. McGregor uważa, że ważne jest skupienie się na jednym celu. Ta filozofia towarzyszy mu zarówno w sporcie, jak i inwestycjach. Sportowiec potrafi snuć długie wywody na temat rygoru diety, której utrzymanie i egzekwowanie miało przyczynić się do jego sukcesu i w podobny sposób podchodzi do każdej okazji inwestycyjnej, poświęcając jej maksimum własnego zainteresowania, aż do momentu zebrania profitów.
  5. Mistrz nie boi się występowania w reklamach. Chociaż wielu sportowców bywa wyjątkowo wybrednych w przypadku akcji sponsorowanych, reklamując jedynie produkty klasy premium, McGregor wychodzi z przekonania, że współpraca z producentem napojów Monster czy Burger Kingiem nie śmierdzi, a może przynieść solidne pieniądze. W ten sposób rocznie zyskuje nawet do dziesięciu milionów dolarów.
  6. McGregor próbuje zarobić na poczuciu stylu millenialsów. Urodzony w roku 1988, uważa, że lepiej zna trendy kierujące ludźmi w jego wieku, niż wiele klasycznych marek. Jego brand August McGregor miał trafiać w gusta bogacących się szybko trzydziestokilkulatków z klasy średniej. Jak do tej pory jednak marka nie zanotowała wielkiego sukcesu. Być może jednak zbyt niewielu fanów walk McGregora lubi nosić na co dzień drogie garnitury.

Oto sześć ciekawostek na temat stylu inwestowania Conora McGregora. Należy podkreślić przy tym, że jak wielu sportowców, McGregor trzon swojej fortuny zbudował na honorariach oraz akcjach sponsorowanych. Chociaż więc doszedł do niej od pozycji bezrobotnego na zasiłku, z pewnością nie będzie to droga, którą może podążyć każdy. Większość ludzi jednak nie ma szans na zostanie popularnym mistrzem MMA, aby w ten sposób zarobić pierwszy milion. Może jednak styl pomnażania majątku McGregora zainspiruje kogoś do rozpoczęcia własnych inwestycji.

Czy wiesz jak grać na forex – wczoraj i dziś?

Dowiedz się jak grać na forex – wczoraj i dziś?

Rynek forex zmienił się diametralnie w przeciągu kilku lat. Zwłaszcza ostatnie miesiące przyniosły naprawdę olbrzymią zmianę. Skończyły się gigantyczne dźwignie finansowe oraz dostęp do rachunku dla każdego, bez większych wymagań. Jakie jednak najciekawsze zmiany przeszedł forex, aby stać się takim, jaki jest dzisiaj?

  1. Weryfikacja dwuetapowa. Niewielu inwestorów pamięta, jak łatwe do wykradzenia były środki na rachunkach jeszcze kilka lat temu. Konta chronione jedynie hasłem możliwym do zhackowania w przeciągu kilku minut i znikające oszczędności życia – temu zapobiegł wymóg uwierzytelniania dwuetapowego oraz podawania danych osobowych przy zakładaniu rachunku. I chociaż nie każdemu to się spodobało – łatwiejsza weryfikacja oznaczała także pułapkę dla tych, którzy chcieli uniknąć podatków – finalnie wszystkim wyszło to na dobre.
  2. Rozwój tradingu mobilnego. Według statystyk, prawie 25% transakcji na forex przeprowadza się za pomocą aplikacji mobilnej. To zmiana 344% w przeciągu ostatnich pięciu lat. Za wszystkim stoi ciągle rozwijana technologia komórkowa, dzięki której zarządzanie rachunkiem przez telefon wreszcie zaczęło być sensowną alternatywą dla dostępu z poziomu pulpitu komputera. W ciągu następnych lat trend zapewne jedynie wzrośnie.
  3. NIE dla lewara. Zdecydowana większość transakcji foreksowych przez lata opierała się na dźwigni finansowej, pozwalającej na zarządzanie wielokrotnie większą kwotą niż ta zgromadzona na rachunku. Standardem stało się używanie dźwigni 1:100 czy nawet 1:200, jednak w 2018 ESMA (komitet nadzorczy Unii Europejskiej) zakazała tak dużych lewarów. Powód? Olbrzymie straty inwestorów – według zgromadzonych statystyk, ponad 80% transakcji przeprowadzanych za pomocą dźwigni finansowej kończyło się utratą części lub nawet całości zgromadzonego kapitału.
  4. Nie dostaniemy już laptopa za założenie konta. Przez lata brokerzy kusili gratisami w postaci tabletów czy laptopów dla klientów, którzy założą u nich rachunek. Dzisiaj jednak jest to praktyka nielegalna, zgodnie z zakazem oferowania zachęt z góry.
  5. Opcje binarne stały się nielegalne. Możliwość inwestowania za pomocą opcji binarnych była legalna w Europie jedynie kilka lat. W końcu w 2018 zostały zbanowane przez Unię Europejską z powodów podobnych, co dźwignie finansowe: zbyt duże straty inwestorów, zbyt wysokie ryzyko inwestycyjne. Opcje binarne raczej już nie powrócą na europejski rynek.
  6. Brak możliwości debetu na rachunku maklerskim. W tym roku nie da się już stracić więcej, niż wynosi faktyczny stan konta. W połączeniu z brakiem opcji binarnych i lewarów, widać więc wyraźny trend: forex ma być bezpieczniejszy dla amatorów i niedzielnych użytkowników, nie pozwalać na duże straty na rachunku i zbyt ryzykowne inwestycje.

Forex w roku 2019 nie jest tym samym rynkiem, co w roku 2015. Z jednej strony – jest bezpieczniejszy dla początkujących inwestorów, nie wiąże się z tak wielkim ryzykiem inwestycyjnym, odrzucono agresywne instrumenty finansowe. Z drugiej jednak strony, wszystkie te zmiany spowodowały paradoksalnie odpływ inwestorów, których kusiło właśnie duże ryzyko i możliwość szybkiego zysku. Wraz z zakazem stosowania dużych lewarów, akcje większości brokerów zaczęły notować gigantyczne straty i pewnie minie sporo czasu, zanim wszyscy przyzwyczają są do wprowadzonych zmian.

Co warto wiedzieć o inwestowaniu w egzotyczne kryptowaluty?

Czy wiesz co warto wiedzieć o inwestowaniu w egzotyczne kryptowaluty?

Po wielkim spadku kursu Bitcoina większość inwestorów zwróciła się w stronę innych kryptowalut. Częstokroć – innych niż te z pierwszej setki o największej kapitalizacji. Altcoiny, bo tak zwyczajowo nazywa się egzotyczne kryptowaluty, zaczynają powoli rosnąć w siłę. Każdy chciałby wytypować kolejnego Bitcoina. Niestety, z rosnącymi oczekiwaniami wiąże się też często wielki zawód. Co zatem warto wiedzieć o inwestowaniu w egzotyczne waluty aby nie stracić kapitału?

  1. Większość ICO to oszustwa. ICO – Initial Coin Offering to działanie, w ramach którego autorzy projektu gwarantują sponsorom jakąś liczbę jednostek tworzonej waluty w zamian za finansowanie. W teorii jest to dobra okazja – coiny w trybie ICO są tanie, natomiast szybko zyskują na wartości po wprowadzeniu na kryptogiełdę. Niestety, większość projektów realizowanych przez ICO nie ujrzy w ogóle światła dziennego. Aż 80% ICO, które można wesprzeć to internetowy scam, za którym nie stoi żaden rzeczywiście istniejący projekt. Z pozostałych dwudziestu procent prawdziwych kryptowalut szansę na wybicie się ma jedna czwarta – zazwyczaj te o największym nakładzie początkowym.
  2. Nie jest możliwe stuprocentowe przewidzenie, który altcoin się wybije. Próby opracowania odpowiedniego algorytmu czy określenia zmiennych wpływających na szanse na gwałtowny wzrost kursu jak na razie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Część specjalistów twierdzi, że popularność altcoinów zależna jest od czynników losowych i obstawianie faworyta przypomina loterię.
  3. Inwestowanie w altcoiny to dobry sposób na dywersyfikację portfela inwestycyjnego. Większość egzotycznych kryptowalut jest tania, niewielkim kosztem można więc nabyć jednostki nawet stu wybranych. A nuż któryś z nich stanie się nowym Bitcoinem?
  4. Nie inwestuj w wolne coiny. Poprzez wolne mamy tu na myśli – takie, których potwierdzenie transakcji zabiera więcej niż kilka minut. Istnieje już król powolnych kryptowalut – jest nim Bitcoin i raczej nie zostanie strącony z piedestału. Nie ma sensu inwestować w kryptowalutę, która w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach właściwości przypomina Bitcoina – taka z pewnością nie ma szans na rozwój.
  5. Śledź stojące za kryptowalutami technologie. Jeśli istnieje zmienna, która może przesądzić o sukcesie lub porażce, jest to odpowiedni projekt altcoina. Szukaj coinów stworzonych w konkretnym celu, przez solidnych deweloperów, naukowców lub biznesmenów z doświadczeniem w kryptowalutach.
  6. Pamiętaj, że altcoiny bardzo szybko zyskują lub tracą na wartości.  Kryptowaluty mają tendencję do dużych wahań, jednak to w przypadku altcoinów widać to najlepiej. Nie jest niczym nadzwyczajnym podwojenie kursu w czasie jednego dnia… lub spadek o osiemdziesiąt procent.
  7. Uważaj na prowizję. Kryptogiełdy często pobierają naprawdę solidne prowizje, a im waluta rzadsza, tym jest ona większa. Na szczęście, sporą część altcoinów można kopać, co pozwala obejść ten problem.

Aby inwestować w altcoiny z sukcesem, nade wszystko musisz unikać internetowych oszustów, dobrze dywersyfikować portfel i śledzić powstawanie nowych technologii. I tak jednak finalny zysk będzie zależał przede wszystkim od szczęścia – egzotyczne kryptowaluty są znane z nieprzewidywalności i dużych skoków kursu. Dlatego nie jest to raczej zabawa dla osób początkujących. Mogą za to w takiej inwestycji odnaleźć się osoby żywo interesujące się kryptowalutami i zaawansowani przedsiębiorcy.

Sprawdźmy jak mnożyć pieniądze na prywatnym instagramie?

Czy wiesz jak mnożyć pieniądze na prywatnym instagramie?

Zawód influencera to marzenie sporego grona Polaków. Zwłaszcza tych, którzy mają dość pracy na etacie i chętnie zamieniliby ją na wygodne zarabianie z własnego domu. Jednakże zdobycie zaangażowanej społeczności na portalu takim jak Instagram wymaga solidnego nakładu czasu oraz umiejętności organizacyjnych. Są jednak sztuczki, które wydatnie ułatwią Ci zadanie. Jak w łatwy sposób pomnożyć pieniądze na Instagramie i zostać znanym influencerem?

  1. Nie spodziewaj się, że Instagram zostanie Twoją główną platformą. Dla zdecydowanej większości influencerów Instagram jest jedynie portalem satelitowym, dodatkiem do bloga lub kanału na Youtube. Ludzi, którzy zarobili wielkie pieniądze na samym Instagramie jest mało, a i zazwyczaj mowa wtedy o modelach i modelkach, dla których portfolio ciekawych zdjęć stało się przepustką do sesji zdjęciowych dla dużych magazynów.
  2. Zaprzyjaźnij się z tagami. Instagram daje możliwość dołączenia aż do trzydziestu tagów, używanych zarówno przez użytkowników organicznych, jak i boty. Wielu początkujących jednak ma wrażenie, że fotografia z długim ciągiem tagów nie przyciągnie publiki – jest jednak wręcz odwrotnie. Chociaż osoby obserwujące dany profil często ignorują tagi, tak jest to świetny sposób na zdobycie nowych fanów.
  3. Nie ignoruj botów. Chociaż boty na Instagramie mają wyjątkowo złą sławę, związaną głównie z kupowaniem płatnych serduszek i zostawianiem nieodpowiednich komentarzy pod zdjęciami, zazwyczaj są sprzymierzeńcami użytkowników. Dzięki darmowym botom możesz uzyskać wiele polubień od osób, które w inny sposób w ogóle nie znalazłyby Twojego profilu. We wszystkim jednak obowiązuje umiar – wyjątkowo chamska reklama, spam i kupowanie pustych obserwatorów nie jest mile widziane. W drastycznym przypadku można w taki sposób stracić konto.
  4. Połącz swój profil z Facebookiem. Od mniej więcej roku Facebook zapewnia kompleksowe wsparcie partnerskie dla profili na Instagramie. Chociaż funkcja może wydawać się nieintuicyjna – typowym błędem początkujących jest publikowanie każdego zdjęcia z Instagrama także na Facebooku – po głębszym rozeznaniu pomaga w migracji publiki pomiędzy tymi portalami.
  5. Nie bój się startować do dużych marek. Wiele z nich nawiązuje współpracę nawet z mikroinfluecerami aby podtrzymywać bardziej kameralną narrację. Ważne jest jedynie rozeznanie w cenach – nie można żądać zbyt dużej kwoty za zdjęcia, z drugiej strony – propozycja zbyt tania nie jest również traktowana poważnie.
  6. Naucz się robić estetyczne i wyjątkowe zdjęcia. Chociaż brzmi to jak niepotrzebny truizm, wypracowanie własnego stylu zdecydowanie pomoże dotrzeć do publiki. Na Instagramie roi się od estetycznych zdjęć produktów ułożonych w stylu flat lay, z obowiązkowymi paciorkami i kubkami w tle. Zrobienie czegoś innego może więc przyciągnąć zarówno przypadkowych widzów, jak i duże marki.
  7. Zainwestuj w dobry aparat. Każdy telefon komórkowy posiada co najmniej dwa aparaty, często jednak zdjęcia robione za ich pomocą są jedynie poprawne. Inwestycja w osobny, nawet niedrogi aparat jest czymś, co natychmiast pozytywnie odbije się na jakości wykonywanych zdjęć. Nie trzeba zaczynać od lustrzanki za dziesięć tysięcy – na początek wystarczy coś skromniejszego, acz bardziej przeznaczonego do fotografowania niż nowy Iphone czy Xiaomi.

Oto siedem rad, za pomocą których Twój Instagram stanie się lepszy, a Ty zaczniesz zarabiać na nim prawdziwe pieniądze. Nade wszystko należy jednak pamiętać, że to jak z inwestowaniem dla początkujących – każdy zaczyna od zera, a milionów fanów nie zdobywa się w jeden dzień. Jak przy każdej inwestycji, także rozkręcenie profilu na Instagramie wymaga poświęcenia zagadnieniu trochę czasu i nabycia określonych umiejętności.

Inwestowanie dla początkujących – Pakiet TRON

Tags

, , , , , , ,

Pakiet TRON – inwestowanie w kryptowaluty dla początkujących

Ostatnio na polskim rynku pojawiła się pierwsza pozycja przygotowana z myślą o osobie początkującej, chcącej dopiero rozpocząć swoją przygodę z inwestowaniem w kryptowaluty. Do tej pory inwestowanie w kryptowaluty dla początkujących wymagało posiłkowania się albo darmowymi materiałami znalezionymi w sieci, albo wykupienia odpowiedniego kursu jeszcze przed zakupem wybranej waluty. Pakiet Edukacyjny TRON ma łączyć edukację z zakupem już gotowego aktywa. Czym więc w ogóle jest pakiet edukacyjny TRON?

Zestaw materiałów edukacyjnych

Nade wszystko oferowany produkt zawiera wysokiej jakości materiały edukacyjne, webinary oraz kursy przygotowujące do inwestowania w kryptowaluty. Wszystko to dopasowane jest do poziomu wiedzy osoby początkującej, która nigdy wcześniej nie inwestowała w kryptowalutę. Prezentowana jest wiedza zarówno o tym, czym są kryptowaluty, jak je zdobyć, jak kopać itd., jak i informacje ściśle związane z inwestowaniem – analizy trendów czy sytuacji ekonomicznej.

Osoba początkująca zyska więc kompleksowy zbiór przygotowujący do pierwszej inwestycji. Co jednak ważne, twórcy pakietu skupiają się głównie na jednej, wybranej kryptowalucie – TRON-ie. To właśnie jednostki tej waluty dodawane są w pakiecie do całego kursu.

Czym jest TRON?

Tron to stworzona przez Justina Suna kryptowaluta, będąca jedną z najlepiej zapowiadających się altcoinów końcówki 2018 roku. Nie bez powodu została wybrana jako składowa pakietu – w tej chwili TRON wydaje się być dobrą, w miarę bezpieczną inwestycją dla początkujących, mogącą przynieść wiele zysków w przeciągu następnych miesięcy.

Jak pozyskać TRON w ramach pakietu?

Jednostki kryptowaluty TRON dodawane są do każdego zakupionego pakietu. Przechowuje się je na specjalnych portfelach zewnętrznych. Nabywca otrzyma pocztą wraz z materiałami edukacyjnymi specjalny kod TRON, zawierający login i hasło do swojego portfela. Aby przelać środki z portfela, należy skontaktować się z pośrednikiem telefonicznie, podając mu hasło. Kryptowaluta zgromadzona na koncie zostanie za darmo przelana lub spieniężona.

Czy „Pakiet Edukacyjny TRON” jest korzystny?

Z pewnością tego typu rozwiązanie jest bardzo korzystne dla osób początkujących, dla których będzie to pierwsza inwestycja. Połączenie materiałów edukacyjnych z jednostkami kryptowaluty jest zabiegiem bardzo ciekawym i może skusić osoby, które inaczej nie byłyby pewne, zakupu jakiegoś altcoina mają dokonać.

Dodatkowo, zgromadzenie środków na osobnym koncie ułatwia sytuację nabywcy, nie ponosi on bowiem kosztów prawnych ani ryzyka wykradzenia kryptowaluty przez hakerów, co niestety zdarza się dość często w przypadku inwestycji na kryptogiełdach.

Dla kogo przeznaczony jest ten pakiet?

Pakiet TRON jest zdecydowanie opcją dla osób początkujących, które nigdy wcześniej nie inwestowały w kryptowaluty lub inne aktywo. Oferowane materiały szkoleniowe są łatwo przyswajalne i zawierają wiedzę podstawową, przydatną dla każdego inwestora. Przechowywanie jednostek TRON-u na specjalnych kontach z kolei zmniejsza ryzyko inwestycyjne, co również może skusić początkujących inwestorów.

Pakiet TRON – zalety i wady

Zalety:

  • zawiera wiele ciekawych, obszernych materiałów dla inwestorów;
  • dobrze omawia zagadnienia związane z kryptowalutami, zwłaszcza altcoinami;
  • jest stosunkowo niedrogi;
  • zapewnia bezpieczeństwo inwestycji oraz uregulowaną sytuację prawną aktywa;
  • zmniejsza ryzyko straty coinów na rzecz hakerów;
  • jest nieskomplikowany, nie wymaga specjalistycznej wiedzy na starcie.

Wady:

  • głównie przeznaczony dla początkujących, bardziej zaawansowani inwestorzy nie będą usatysfakcjonowani materiałami;
  • raczej nie dla zwolenników handlu coinami jedynie w ramach giełdy;
  • zawiera jedynie jednostki TRON, co może nie satysfakcjonować przeciwników tej kryptowaluty.

Podsumowując – Pakiet Edukacyjny TRON z pewnością jest produktem, który znajdzie swoją niszę, głównie wśród nowych inwestorów. Oferuje sporo jednostek kryptowaluty oraz materiały edukacyjne za niewygórowaną cenę. Może też się przyczynić do popularyzacji TRON-u w Polsce – nadal w końcu jest u nas tylko ciekawostką. Warto śledzić ten projekt – możliwe, że kiedyś wejdą na rynek pakiety dla bardziej zaawansowanych inwestorów.

Kryptowaluta TRON

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Dariusz Miłek

Sekrety inwestowania najbogatszych – Dariusz Miłek

Miłek nazywany jest najmłodszym polskim miliarderem. Jak spora część najbogatszych Polaków, majątku dorobił się na przemianie systemowej. Zaczął skromnie, od sprzedawania obuwia na bazarze, w tej chwili jego sieć sklepów CCC obejmuje ponad sześćset butików. A to nie jedyna sieć, której Miłek jest właścicielem. Poznaj sekrety inwestowania polskiego króla obuwia.

  1. Dariusz Miłek obudził w sobie miłość do inwestycji, gdy po raz pierwszy zaczął sprzedawać. Stało się to tuż po zmianie systemu w Polsce. Do kraju zaczęły napływać towary zza granicy, a jeszcze nie unormowana sytuacja gospodarcza dawała pole do popisu młodym kapitalistom. Pierwszy towar Miłek sprowadzał samodzielnie, w bagażniku swojego malucha, z Austrii. Tę działalność jednak zabiło wprowadzenie wiz dla Polaków, wkrótce więc musiał się przerzucić na handel produktami lokalnymi.
  2. Miłek uważa, że najważniejsza jest cena. Nazwa CCC powstała od wyrażenia “cena czyni cuda”. W latach 90. rósł popyt na tani towar. Dotknięci niedoborami Polacy chcieli korzystać z dobrobytu przemiany systemowej kupując jak najwięcej, po jak najniższej cenie. Nagle to nie brak towaru na półkach w sklepach był problemem, a wysoki koszt produktów importowanych. Miłek wyszedł temu naprzeciw, tworząc sieć sklepów “Żółta stopa”, sprzedających obuwie po okazyjnych cenach.
  3. Miliarder jest zdania, że zawsze warto odpowiadać na oczekiwania nabywców. Gdy lata 90. przeminęły bezpowrotnie, a społeczeństwo zaczęło się bogacić, lumpeksy i rzeczy z bazaru zaczęły kojarzyć się z tandetą. Wtedy Miłek zapragnął własnej sieci butików – gdzie mógłby sprzedawać nadal tanio, jednakże w bardziej eleganckiej atmosferze. Dlatego też otworzył sieć CCC. Początkowo sklepy znajdowały się w tych samych lokalach, co Żółta Stopa, było to jednak błędem – potencjalni klienci nie chcieli w nich robić zakupów, kojarząc miejsce z lumpeksem. Dopiero po przeniesieniu sklepów ruszyła sprzedaż.
  4. Miłek przyznaje, że jest pracoholikiem. Chociaż w przeszłości zajmował się kolarstwem, w tej chwili nie ma hobby. Wychodzi z pracy po dwudziestej, wolny czas stara się spędzić z własnymi dziećmi. Nie czyta, przyznaje też, że nie wykonuje żadnych obowiązków domowych. Nie zwraca uwagi na to, co jada, wizerunek uważa za ważny jedynie wtedy, gdy pomaga w biznesie – prywatnie jest mu obojętne, co nosi.
  5. Biznesmen nie myśli o ekspansji za granicę Polski. Zrobił to tylko jeden raz, do Czech, i głównie z powodów wizerunkowych. Przyznaje, że skupia się na przejęciu większego udziału w rodzimym rynku, który rozumie i do którego jest przyzwyczajony.

Dariusz Miłek z pewnością wie, jak mnożyć pieniądze i potrafi korzystać z danych mu przez los szansy. Gdy okoliczności sprzyjały, był w stanie pracować niemalże cały czas, rezygnując z życia prywatnego. Z jednej strony takie podejście przyniosło mu sukces, z drugiej jednak – nie jest to zdecydowanie droga dla każdego. Miłek sam przyznaje, że nie posiada wiele prócz pracy i pieniędzy, z rodziną widuje się zbyt rzadko, nie ma hobby ani czasu dla siebie. Chociaż więc można go podziwiać za ciężką pracę i zmysł biznesowy, zdecydowanie nie jest to dobry przykład utrzymania odpowiedniego balansu w życiu.

drewniane biurko, na którym stoi laptop, widoczne są dwie dłonie trzymające kubek kawy oraz napis "dream"

Offline’owe formy zakupu kryptowaluty – kantor, bankomat, voucher, pakiet edukacyjny tron

Tags

, , , , , , , , ,

Poznaj offline’owe formy metody zakupu kryptowaluty – kantor, bankomat, voucher, pakiet edukacyjny tron

Chociaż nie tak dawno “zakup kryptowaluty offline” wydał się być oksymoronem, ostatnio wysypało sporo propozycji tego typu transakcji. Wynika to głównie z rosnącego zainteresowania taką formą inwestycji ludzi starszych, ale także – spadkiem zaufania do giełd kryptowalutowych. Jakie jednak są podstawowe formy zakupu kryptowaluty offline i jak za ich pomocą pomnożyć pieniądze?

  1. Bitcoinomaty. Istnieją specjalne bankomaty, w których można dokonać zakupu Bitcoina. Aby to zrobić, należy mieć ze sobą smartfon z zainstalowanym dedykowanym portfelem. Celem zakupienia kryptowaluty w trybie offline, należy wywołać kod QR portfela i przyłożyć go do zeskanowania maszynie oraz dokonać prostej transakcji na ekranie. Za całość płaci się gotówką. Wielką zaletą Bitcoinomatów jest z pewnością możliwość przeprowadzenia całej transakcji całkowicie w trybie offline, jednakże za pomocą nowoczesnej technologii. Trzeba jednak dodać, że maszyny pobierają 5% prowizji od każdego zakupu, a dostępne są jedynie w Warszawie, w trzech wybranych punktach.
  2. Kantor. Zdecydowanie większą ofertę kryptowalut i wyższą dostępność mają kantory stacjonarne. W wielu przypadkach możemy je znaleźć także w niewielkich miastach, takich jak Dębica, Mielec czy Przemyśl. Spora część stacjonarnych kantorów kryptowalut to po prostu standardowe kantory walutowe, które postanowiły poszerzyć asortyment. Cena wymiany jest zazwyczaj o kilka procent wyższa niż na giełdzie, za to jednak transakcje są całkowicie anonimowe oraz mogą odbywać się zarówno w trybie online, jak i offline.
  3. Voucher. Vouchery krytowalut są opcją zakupu offline, w ramach której klient nie musi wychodzić z domu. Transakcja odbywać się może telefonicznie, spora część firm oferujących vouchery ma też możliwość wysłania odpowiedniego dokumentu przesyłką za pobraniem. Kupując voucher na kryptowaluty, otrzymujesz dokument możliwy do spieniężenia dzięki firmie pośredniczącej. Podobnie jak zakupu, spieniężenie vouchera może odbywać się w trybie offline. Zaletą tego sposobu jest brak konieczności korzystania z zaawansowanej technologii, takiej jak portfele w pamięci smartfona. W ten sposób można zakupić m.in. Bitcoin czy Ripple.
  4. Pakiet Edukacyjny. Analizując sytuację na rynku kryptowalut można zauważyć, że od jakiegoś czasu coraz większą popularnością cieszą się tzw. Pakiety Edukacyjne, w których skład wchodzą materiały szkoleniowe, a także określona ilość jednostek kryptowaluty. Pakiety te kierowane są głównie do początkujących inwestorów, którzy zanim rozpoczną poważną przygodę z inwestowaniem wpierw muszą dokładnie zapoznać się z zasadami inwestycji. Kryptowaluty dołączane są zwykle, jako dodatek w formie darmowego bonusa i przechowywane na zewnętrznym portfelu zarządzanym przez sprzedawcę. Jednak dostęp do ów portfela posiada wyłącznie klient za pośrednictwem karty dostępu, na której znajduje się login oraz kod do e-portfela. W efekcie pakiet edukacyjny gwarantuje zarówno materiały szkoleniowe, jak i kryptowalutę przechowywaną w bezpiecznym miejscu. Na polski i zagranicznym rynku możemy spotkać się m.in. z pakietem edukacyjnym tron, pakietem bitcon, pakietem ripple, czy też pakietem cryptonsq. Ilość kryptowalut sprzedawana w taki sposób regularnie wzrasta.

Oto cztery sposoby na inwestycje w kryptowaluty offline, ponumerowane od tego, które pojawiło się najwcześniej, to rozwiązań najnowszych. Należy przy tym wspomnieć, że chociaż Bitcoinomaty kiepsko przyjęły się w Polsce i raczej nie jest planowana ich ekspansja na miasta inne niż Warszawa, tak kantory i vouchery mają się całkiem dobrze. Z kolei trudno przewidzieć przyszłość certyfikatów, jako pomysłu bardzo świeżego, o którym wie stosunkowo niewielka grupa inwestorów zainteresowanych tego typu nowościami.

 

Dowiedz się jak mnożyć pieniądze na firmowy Instagramie

Czy wiesz jak mnożyć pieniądze na firmowym instagramie 

Zarabianie pieniędzy poprzez Instagrama kojarzy się z influencerami, jednakże w tej chwili każda poważna firma posiada konto na tym serwisie. Instagram pomaga dotrzeć do odbiorców, zwłaszcza ludzi młodych, a więc potencjalnie jeszcze nieukształtowanych konsumentów. Zatem jak można mnożyć pieniądze wykorzystując firmowy instagram? 

  1. Pamiętaj, że przedsiębiorstwo zarabia na Instagramie głównie pośrednio. O ile influencerzy dostają realną gotówkę za polecanie marek i afiliację, zysk marki opiera się głównie na wzroście sprzedaży. Nie da się zjeść ciasteczka i mieć ciasteczka – Instagram może być albo sposobem zarobku sam w sobie, albo metodą na pozyskiwanie klientów. Wyjątkiem są tu osoby będące jednocześnie influencerami i właścicielami danej marki. Trzeba jednak pamiętać, że influencer rozpoczyna sprzedaż własnych produktów i usług w chwili, gdy już stał się popularny. W drugą stronę jest zdecydowanie trudniej – praktycznie nikt jeszcze nie stał się influencerem reklamując jedynie własną markę.
  2. Wrzucaj zdjęcia “od kuchni”. Jeśli masz ciekawy produkt, pokaż, jak powstaje, jak przebiega proces produkcji czy pakowania. Oczywiście, muszą to być fotografie przedstawiające markę w jak najlepszym świetle, stonowane, bez żadnych nudnych lub nieprzyjemnych dla odbiorców szczegółów. Przykładowo, firmy odzieżowe mogą pokazać proces projektowania lub szycia, jednakże producent wędlin lepiej niech nie ukazuje dosłownie wszystkich etapów produkcji kiełbasy.
  3. Dziel się zdjęciami od klientów. Zachęcaj odbiorców do fotografowania swoich produktów i umieszczaj takie zdjęcia na oficjalnym koncie. Takie zachowanie generuje ruch i zwiększa świadomość marki.
  4. Zawsze dbaj o artystyczny wymiar zdjęć. Warto do wrzucania fotografii zatrudnić profesjonalistę, nawet gdy prowadzisz niewielki biznes. Zdjęć kiepsko wykadrowanych, kiepskiej rozdzielczości czy po prostu brzydkich nikt nie będzie chciał obserwować.
  5. Informuj na Instagramie o promocjach i nowościach. Same zdjęcia to tylko jeden sposób na promowanie firmy. Kolejnym są grafiki z wiadomościami interesującymi dla potencjalnych odbiorców. Uważaj jednak, aby nie przesadzić – całe konto zalane grafikami o treści “Promocja -50% na wszystko” przestaje być wiarygodne.
  6. Stosuj ikonografiki. Ludzie bardzo lubią ciekawostki i dane, pod warunkiem, że zostaną przedstawione w ciekawy sposób. Staraj się poruszać często tematy ogólne, luźno związane z marką – na przykład składy produktów, historię rozwoju danej usługi, sposoby wytwarzania itd.

Oto kilka podstawowych sposobów na poprawienie ruchu na koncie instagramowym, a przez to – zwiększenie dochodu firmy. Warto zdawać sobie sprawę, że najbardziej interesujące konta marek muszą jednocześnie poruszać tematy ogólne i przyciągać ciekawymi zdjęciami bądź ikonografikami, z drugiej strony jednak – w odpowiedni sposób promować produkty lub usługi. Wyśrodkowanie tego może być trudne i wymaga wprawy, dobrze jest więc stale obserwować statystyki oraz konwersję wejść na konto na realny zysk dla firmy.

Palec wskazujący na jedną z kilku niebieskich ikon

Kryptowaluty – podstawy inwestowania

Podstawy inwestowania w Kryptowaluty 

Kryptowaluty przez pewien czas – głównie od 2015 do końca 2017 roku – były tematem wyjątkowo modnym i poczytnym. Jak w przypadku wielu internetowych mód, także zainteresowanie walutami kryptograficznymi pociągnęło za sobą powstanie wielu blogów i serwisów, chcących zmonetyzować generowany w sieci szum. I pomimo że boom na kryptowaluty już minął, wiele osób pragnie poznać podstawy inwestowania w kryptowaluty.

  1. Rozpocznij od wyboru odpowiedniej waluty. W tej chwili istnieje już kilka tysięcy różnych coinów, od najpopularniejszych jak Bitcoin czy Ethereum, po nowości praktycznie pozbawione kapitalizacji. Wybór odpowiedniej waluty to 90% sukcesu inwestycyjnego, dlatego warto poświęcić temu najwięcej przygotowania teoretycznego.
  2. Nie wierz w opinię każdego eksperta w internecie. Wypracowanie odpowiedniej wiedzy teoretycznej na temat tego, czym są kryptowaluty i jak działają, pozwolą Ci uniknąć zawierzenia oszczędności opinii osoby jedynie podającej się za specjalistę. Przykładowo, w latach 2015-2017 Komisja Nadzoru Finansowego co najmniej kilka razy skompromitowała się, wypuszczając komunikaty takie jak:

Kryptowaluty traktujemy jako towar. Tak jak kupuje pan cebulki tulipanów, tak kupuje pan bitcoiny. Kiedy nagle wycena koralików plastikowych poszybowałaby w górę i wszyscy by je kupowali, to czy możemy zabronić sprzedaży? Informujemy, ostrzegamy. Nie widzimy uzasadnienia dla tak dużej wartości tego dobra. Informujemy, że podejrzewamy napędzanie ceny spekulacjom. Klienci powinni sami decydować na podstawie informacji, które mają.” prof. Marek Chrzanowski, przewodniczący KNF.

  1. Nie trudno zauważyć, że przewodniczący nie wykazuje się tu ani dogłębną wiedzą na temat zasad działania kryptowalut, ani nie sugeruje rozwiązania problemów, z którymi musi mierzyć się inwestor w Polsce. Tego rodzaju opinia na temat kryptowalut jest więc bezwartościowa.
  2. Uważnie wybierz sposób zakupu kryptowaluty. Po wyborze odpowiedniego coina pozostaje jeszcze zdecydować, w jaki sposób chcemy go zakupić. Można to zrobić na giełdzie lub w kantorze. Zapewne ten sposób wybierze większość, są jednak inne, mniej znane możliwości.

Jedną z nich jest wykupienie vouchera na kryptowalutę. To opcja dla osób z jakichś powodów – chociażby konieczności potwierdzenia tożsamości – unikających giełd kryptowalutowych. Kupując voucher na kryptowalutę zakupione coiny pozostają w dyspozycji pośrednika, dopóki nabywca nie zdecyduje się spieniężyć vouchera. Jest to sposób zakupu, który można zrealizować całkowicie offline, nie wymaga też weryfikacji tożsamości. Pokrewną metodą do vouchera jest certyfikat kryptowaluty. W obu przypadkach mamy jednak do czynienia z dość dużą marżą pośrednika – około 10% – oraz niską płynnością środków. Nie są to więc rozwiązania dla każdego, nie każdą kryptowalutę można także zakupić w ten sposób. Vouchery i certyfikaty pewnie więc jeszcze jakiś czas pozostaną w swojej niszy, jako ciekawostki czy egzotyczny sposób na zakup kryptowaluty całkowicie bez dostępu do internetu.

Na rynek wypuszczono już prawie trzy tysiące kryptowalut i nic nie wskazuje na to, aby ta liczba nagle zmalała. Można mówić jedynie o pewnym spowolnieniu wzrostu kapitału spowodowanym gwałtownymi spadkami kursu kryptowalut o największej kapitalizacji. Wciąż jednak tworzone są nowe altcoiny. Z uwagi na to nowy inwestor zmuszony jest ciągle uaktualniać swoją wiedzę. Dobrze więc przed pierwszą inwestycją zdawać sobie sprawę, że inwestowanie w kryptowaluty wiąże się z ciągłym dokształcaniem.

bitcoin

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Amancio Ortega

Czy znasz sekrety inwestowania najbogatszych – Amancio Ortega

Armacio Ortega jest założycielem sieci butików Zara i jednym z najbogatszych Europejczyków. Jego majątek szacuje się na 70 miliardów dolarów. W przeciwieństwie do wielu miliarderów, Ortega nie urodził się w zamożnej rodzinie – był czwartym dzieckiem ubogiego robotnika kolejowego. Mimo tego dorobił się potężnego majątku. Jakie są sekrety inwestowania Armacia Ortegi?

  1. Ortega zaczynał bardzo młodo. Już w wieku czternastu lat rzucił szkołę, aby pomagać ojcu wyżywić rodzinę. Pracował w małych zakładzie krawieckim, jednocześnie ucząc się szycia. Szeregowym pracownikiem był przez wiele lat, swój pierwszy biznes zaczynając już po trzydziestce.
  2. Pierwszy zakład miał być przedsiębiorstwem rodzinnym. Pierwszy butik Zary Ortega otworzył ze swoją pierwszą żoną i często podkreślał, że myśli o biznesie jako zabezpieczeniu dla swojej rodziny.
  3. Ortega miał specyficzną strategię rozwoju swoich butików. Uważał, że sam wygląd i specyfika miejsca ma przyciągać klientów. Wykupywał więc lokale w najdroższych dzielnicach miast, wyjątkowo dbał o wygląd wystawy sklepowej, jakość obsługi i wystrój butiku. Nie wykupywał za to reklamy na bilbordach, w gazetach czy telewizji.
  4. Przedsiębiorca był przekonany, że niska cena gwarantuje wysokie zyski. Biznes Ortegi charakteryzował się tym, że oferowane produkty wysokiej jakości i w luksusowej otoczce były dostępne po niewygórowanych cenach. Przyciągały więc pragnącą luksusu niższą klasę średnią, nieposiadającą środków na zakupy w innych, droższych butikach.
  5. Ortega zawsze słuchał uwag i porad klientów. Znany był z ulepszania swoich produktów, gdy tylko usłyszał plotki o niezadowalającej jakości któregoś segmentu. Często zmieniał elementy kolekcji lub fasonu, jeśli okazały się zbyt niskiej jakości niż to było założone czy nawet gdy pojawiały się głosy, że dany produkt jest niewygodny.
  6. Pomimo że w teorii biznesmen jest na emeryturze, nadal codziennie przychodzi do pracy. Ortega przepracował praktycznie całe swoje życie i nawet po przekazaniu kierownictwa swojemu zastępcy nadal ma decydujący głos. Dopiero po jego śmierci firmę ma przejąć córka.

Sposób prowadzenia biznesu przez Ortegę wydaje się być interesujący, trudno jednak powiedzieć, czy przystaje do czasów współczesnych. Należy pamiętać, że ten miliarder rozwijał swoje przedsiębiorstwo w okresie zdecydowanie mniejszej konkurencji na rynku odzieżowym oraz mniejszym znaczeniu reklamy. Dzisiaj kontrowersyjna decyzja o braku reklamy tradycyjnej lub internetowej może skazać większość biznesów na szybkie bankructwo.

Niezależnie od oceny, Ortega jest jednym z ciekawszych przedsiębiorców, jako że niemalże samodzielnie zapracował na własną fortunę od podstaw. Jest także dowodem na to, że przedsiębiorcą można zostać w każdym wieku i być nim praktycznie do śmierci. I chociaż można mówić, że powodem takiego zachowania jest głównie pracoholizm, z perspektywy czasu staroświeckie i drobiazgowe podejście Armacia Ortegi zdecydowanie się opłaciło.