Jak grać na forex z mniejszą dźwignią inwestycyjną

Czy już wiesz jak grać na forex z mniejszą dźwignią inwestycyjną

W ciągu ostatnich dni międzynarodowa komisja europejska ESMA wydała postanowienie ograniczające użycie dźwigni forex, zwanej potocznie lewarem. W tej chwili maksymalna dźwignia dla Polski wynosi 1:100, co oznacza, że inwestor może obracać kapitałem stukrotnie większym, niż zgromadzone na rachunku faktyczne środki. Już za kilka tygodni jednak maksymalny lewar będzie wynosił jedynie 1:30. Co jest powodem takiej zmiany? Czy możliwe jest obejście ograniczenia i jakie będą skutki takiego posunięcia ze strony ESMA?

Nade wszystko warto zrozumieć, co stało za posunięciem komisji wydającej dyrektywę nakazującą tak drastyczne ograniczenie dźwigni forex. Według ESMA większość klientów korzystających z tego rodzaju rozwiązania traci zgromadzone na rachunku pieniądze – mowa tu obliczeniach, które wykazały, że nawet 85% inwestorów traci na transakcjach przy pomocy lewara. Ograniczenie dźwigni ma więc zmniejszyć ryzyko utraty całości zgromadzonych środków. Transakcje przy pomocy wysokiego lewara są uważane za wyjątkowo ryzykowne i zdecydowanie niepolecane dla początkujących inwestorów. Mimo tego po dźwignię sięgały osoby początkujące, licząc na szybki, łatwy zysk.

Można zadawać sobie pytanie – czy odgórna dyrektywa zakazująca ryzykownych operacji nie jest przypadkiem przedobrzeniem w drugą stronę? Na szczęście, propozycja ESMA zawiera możliwość uzyskania dostępu do lewarów 1:100 czy nawet 1:500… jednak po spełnieniu pewnych warunków. Chodzi tu o uzyskanie statusu “klienta profesjonalnego”. Aby stać się takim klientem, należy spełnić minimum dwa z trzech założeń:

  • prowadzić transakcje o dużej wartości, z częstotliwością co najmniej 10 takich transakcji na kwartał, w ciągu ostatnich czterech kwartałów;
  • posiadać na rachunku zgromadzone środki o łącznej wartości minimum 500 000 (wliczają się w to zarówno depozyty, jak i instrumenty finansowe);
  • pracować co najmniej rok w sektorze finansowym, na stanowisku wymagającym specjalistycznej wiedzy odnośnie transakcji finansowych, forexu lub instrumentów.

Nie trudno zauważyć to jednak większość inwestorów, pomimo tego iż wie co warto wiedzieć o inwestowani, nie ma szans spełnienia tych warunków. Dyskusyjne jest także, co dokładnie oznacza “zawieranie transakcji o dużej wartości” – zważywszy na to, że w kolejnym punkcie mowa o połowie miliona euro zgromadzonych środków, “duża wartość transakcji” może okazać się kwotą wręcz olbrzymią, osiągalną dla promila polskich inwestorów.

Czy jednak nie da się ominąć dyrektywy w inny sposób? Brokerzy już znaleźli rozwiązanie – przeniesienie licencji do Australii. Nie ma żadnego zakazu uniemożliwiającego współpracę europejskiego klienta detalicznego z brokerem z licencją australijską, a z uwagi pokrywanie się obu licencji w dużym stopniu, takie przenosiny nie są specjalnie trudne.

Nie zmienia to jednak faktu, że w takiej sytuacji ucierpieć mogą ci, którzy zdecydują się na współpracę z “australijskim” brokerem – w przypadku konfliktu lokalny nadzór finansowy ASIC działa jedynie w przypadku rezydentów Australii. Klienci z Europy nie będą więc chronieni przed nieuczciwymi pośrednikami. Można także spodziewać się wykwitu nowej fali oszustów, korzystających z luki prawnej.

Na ten moment wygląda na to, że na dyrektywie ESMA stracą jednak głównie brokerzy – akcje większości dużych, europejskich pośredników forex już zanotowały spory spadek, pomimo tego, że żadne przepisy jeszcze nie weszły w życie. Na to trzeba będzie poczekać jeszcze kilka tygodni, Unia Europejska wymaga bowiem przetłumaczenia dyrektywy na wszystkie oficjalne języki związkowe. Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie zakończy się etap tłumaczenia, jedno jest pewne – czekają nas duże zmiany na rynku inwestycji forex.

Poznaj metody zakupu kryptowalut – voucher tron, kryptogiełda i inne sposoby

Tags

, , ,

Czy znasz metody zakupu kryptowalut – voucher tron, kryptogiełda i inne sposoby ?

Jeśli myślisz o inwestycji w kryptowaluty, z pewnością zastanawiasz się, jaki jest najbardziej bezpiecznych sposób na ich nabycie. W kryptowaluty można się zaopatrzyć z kilku źródeł. W tym momencie najpopularniejsze stały się specjalne giełdy, jeszcze jednak dwa lata temu większość inwestorów kupowała Bitcoiny w kantorach lub wymieniała się z innymi. Jakie są, na dzień dzisiejszy, najpopularniejsze metody nabycia kryptowalut? W jaki sposób będziemy je kupować w przyszłości? Oto kilka mniej lub popularnych sposobów na nabycie waluty kryptograficznej.

  1. Giełda. Jak wspomnieliśmy we wstępie, kupno kryptowaluty na giełdzie jest w tej chwili najpopularniejszym rozwiązaniem. Giełdy mają tę przewagę nad kantorami, że pozwalają na w miarę elastyczne zarządzanie ceną kupna i sprzedaży. Także i prowizje są zazwyczaj mniejsze niż w przypadku kantoru. Większość dużych giełd posiada potężne zabezpieczenia i programy ochrony użytkowników. Przykładami giełd o dużej płynności mogą być: Binance (największa giełda na świecie z dużym wyborem kryptowalut) czy BitBay (giełda obsługująca wymiany bezpośrednio z polskich złotówek, bez przewalutowań na dolary czy euro). Kupując e-monetę na kryptogiełdzie należy wpierw wiedzieć jak zacząć inwestować na kryptogiełdzie. Bez tej wiedzy trudno będzie dokonać zakupu.
  2. Kantory. Kiedyś był to bardzo popularny sposób zakupu kryptowalut, teraz mocno stracił na rzecz giełd. Wynika to głównie z tego, że jeszcze niedawno wybór kryptowalut w kantorze był dużo większy niż na nawet największych giełdach, a także kantory posiadały bardzo dużą płynność. Z uwagi na średnio korzystne warunki transakcji kantory nie są już preferowanym sposobem zakupu kryptowaluty.
  3. Voucher. Vouchery jeszcze do niedawna w ogóle nie występowały na rynkach kryptowalutowych. Zmieniło się to w momencie, gdy kolejne rządy i organizacje międzynarodowe zaczęły przejawiać chęci zmiany prawnego statusu quo walut kryptograficznych. Voucher kryptowalut ma z założenia chronić nabywców przed zmianami w prawie. Ponadto, jako że klasyczne vouchery dostępne są w postaci fizycznej, eliminuje to możliwość przeprowadzenia ataku hakerskiego. Przykładem voucherów może być np. voucher TRON. Vouchery nie są w tej chwili szczególnie popularnym sposobem na nabycie kryptowaluty, ich zasięg się jednak systematycznie zwiększa.
  4. Kopanie. Czynność potocznie zwana kopaniem polega na wykorzystaniu procesora do generacji bloku kryptowaluty. W tej sposób można nabyć ją bez przeprowadzania transakcji gotówkowych. Nie jest to jednak sposób bezpłatny – sama czynność kopania zużywa spore pokłady energii elektrycznej, a kopanie na dużą skalę wymaga dodatkowo potężnego sprzętu. Dodatkowo, na ten moment kopanie niektórych kryptowalut, jak np. Bitcoina, jest po prostu nieopłacalne. Jeszcze w 2017 wydatki związane z wydobyciem tej kryptowaluty zaczęły przewyższać potencjalne zyski. W tej chwili kopie się raczej waluty rzadkie, niedrogie, o możliwym potencjale na wzrost.
  5. Odkupienie od innego posiadacza. Podobnie jak wymiana w kantorze, jest to metoda stara i obecnie niepopularna. Wymienić kryptowalutę na gotówkę można za pomocą specjalnych stron – najpopularniejsza to LocalBitcoins. Transakcja jest przeprowadzana bezpośrednio między zainteresowanymi, a strona jedynie pobiera marżę. Wielką wadą tej metody zawsze było jej stosunkowo duże ryzyko, brak zabezpieczeń i weryfikacji. Także wysokie prowizje odstraszały potencjalnych zainteresowanych, więc wraz z popularyzacją giełd wymiana bezpośrednia została niemalże całkowicie wyparta.
  6. Wykorzystanie bankomatu. Istnieją specjalne bankomanty, zwane także automatami bitcoinowymi lub bitomatami, służące do wymiany gotówki na Bitcoiny. W Polsce jednak do użytku zostały oddane jedynie cztery takie maszyny. Powód? Niskie zainteresowanie, głównie związane z dominacją płatności bezgotówkowej w naszym kraju. Bitomaty są więc raczej rozwiązaniem dla osób mieszkających zagranicą.

Oto kilka sposób nabycia kryptowalut. Jak można zauważyć, różnią się one rozpowszechnieniem, pobieraną marżą, bezpieczeństwem oraz płynnością transakcji. O popularności giełd decyduje spora ich płynność, dobre zabezpieczenia przed atakami crackerskimi oraz stosunkowo niewielka marża. Mniej bezpieczne i płynne metody, jak wymiany bezpośrednie oraz kantory, zaczynają powoli zanikać. Pojawiają za to się nowe sposoby zakupu kryptowaluty, jak vouchery czy automaty bitcoinowe.

Warto także zwrócić uwagę na duże przetasowanie sił w stosunkowo krótkim czasie. Metody popularne jeszcze rok, dwa lata wcześniej, teraz cieszą się bardzo niewielkim zainteresowaniem. Wynika z tego, że trudno prognozować, jaki sposób pozyskania walut kryptograficznych będzie popularny w okolicach 2020 roku. Być może giełdy wypalą się na rzecz voucherów, albo do łask wróci których ze starszych sposobów wymiany.

 

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Jan Kulczyk

Wejdź i poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Jan Kulczyk

Sukces Jana Kulczyka jest dowodem, że nawet w tak nieprzyjaznym dla przedsiębiorców środowisku, jakim była Polska Ludowa, można osiągnąć spory sukces. Dzisiaj niewielu już pamięta, że Kulczyk zaczął prowadzić interesy w wyjątkowo niesprzyjającym środowisku skrajnego PRL-u. Z drugiej jednak strony – późniejsza przemiana systemowa była wręcz rajem zdolnych przedsiębiorców i okazją do zgromadzenia potężnego majątku. Historia polskiego biznesmena wskazuje, iż miał doskonałe przeczucie i wiedział co warto wiedzieć o inwestowaniuOto kilka sekretów najbogatszego Polaka.

  1. Kulczyk pierwszy milion dostał od ojca. Podobnie jak wielu innych najbogatszych ludzi świata, bynajmniej nie startował od zera, chociaż nie można mu było odmówić głowy do interesów. Swoje pierwsze pieniądze zainwestował w samochody, głównie dystrybucję niemieckich i czeskich modeli w Polsce. Rok 1990 był odpowiednim czasem na tego rodzaju interesy – samochód był dla Polaków symbolem wysokiego statusu społecznego, stąd wielu przesiadało się jak najszybciej na importowane zachodnie modele.
  2. Kulczykowi zawdzięczamy dominację piwa wśród alkoholi w Polsce. Ponownie – przed 1989 rokiem preferowanym alkoholem były nade wszystko te oparte na spirytusie, czyli głównie wódka i pochodzące od niej trunki. Były one tańsze w produkcji, a także – masowo importowane z ZSRR. Jan Kulczyk w latach 90. zainwestował w rozwój piwowarstwa, przez co w ciągu zaledwie dwudziestu lat preferencje Polaków zmieniły się diametralnie. Na ten moment to piwo jest najczęściej spożywanym napojem alkoholowym w kraju.
  3. Przemiana systemowa nauczyła Kulczyka, w jaki sposób korzystać z okazji inwestycyjnych. Inwestor szybko nauczył się, jak korzystać z nowo otwartych granic i świeżych rynków zbytu. Wykorzystywał to później… w Afryce, czekając na dobry moment na rozwój zacofanych rejonów Czarnego Lądu. Kulczyk Investments prowadziła interesy tam, gdzie jej prezes zauważał stabilizację sytuacji gospodarczej i politycznej, dającą szansę na wielkie inwestycje.
  4. Ten przedsiębiorca w ciągu ostatnich 15 lat przed swoją śmiercią tylko raz nie pojawił się na pierwszym miejscu listy najbogatszych Polaków. Co więcej, w 2007 roku spadł z pierwszej pozycji wprost na miejsce dwunaste. Miało to związek z… rozwodem. Praktycznie cały majątek zgromadzony w Polsce przypadł w udziale byłej żonie Jana Kulczyka, Grażynie Kulczyk. Sama Grażyna jest zresztą znaną bizneswoman i mecenasem sztuki współczesnej. Pojawiała się także na liście najbogatszych Polaków razem z mężem, zajmując w kolejnych latach miejsca od piątego (2009 rok, ranking Wprost) do 30 (lata 2010-2011).
  5. Istniały podejrzenia odnośnie powiązania Jana Kulczyka z… KGB. Inwestor miał przeprowadzać rozmowy i prowadzić interesy z Władimirem Ałganowem, byłym radzieckim funkcjonariuszem wywiadu. Nie zostało ujawnione, jaki był cel spotkań obu przedsiębiorców, możliwe jednak, że miały one związek z rozwojem sektora energetycznego, jako że Ałganow, podobnie jak Kulczyk, posiadał pokaźne udziały w firmie zajmującej się dostawą energii elektrycznej.
  6. Kulczyk mawiał, że nade wszystko nie należy bać się dużych transakcji. Z prowadzeniu interesów dominował więc rozmach – potrafił wydać 150 milionów złotych na import czy 300 milionów na pakiet obiecujących akcji. Podstawą inwestycji było więc ciągłe obracanie naprawdę wielkimi kwotami, sprzedaż i kupno akcji, olbrzymie projekty budowlane i związane z infrastrukturą czy lokowanie kapitału w zagranicznych spółkach. Większość tych interesów opłacała się inwestorowi z nawiązką, Kulczyk zdecydowanie posiadał wyczucie odnośnie tego, co akurat może się opłacić.

Oto kilka ciekawostek o człowieku, który przez wiele lat dzierżył miano najbogatszego Polaka. W tym momencie jego majątek został podzielony pomiędzy dwoje dzieci, Sebastiana i Dominikę, kontynuujących zarządzanie pozostawionymi przez ojca spółkami. Czas pokaże, czy któreś z nich zdoła pomnożyć majątek w sposób tak spektakularny, jak zrobił to sam Jan Kulczyk.

Czy wiesz co warto wiedzieć o inwestowaniu w content marketing?

Poznaj co warto wiedzieć o inwestowaniu w content marketing

Content marketing jest w tej chwili najpopularniejszą formą inwestowania w internecie. Dawno wyparł mniej skuteczne i dużo łatwiejsze do zablokowania graficzne reklamy internetowe. Czym jednak jest content marketing i w co inwestować by stał się skuteczny?

  1. Content marketing daje ponad ośmiokrotnie lepsze rezultaty niż marketing tradycyjny. Wynika to głównie z zasady, że ludzie… nie lubią reklam, przyzwyczaili się już do tradycyjnych form reklamy i zaczęli je ignorować. Dobry content marketing różni się od takich reklam na wielu płaszczyznach, uznawany jest za mniej inwazyjną opcję dialogu z klientem.
  2. Dobrze wypozycjonowana strona może znacznie podkręcić Twoją sprzedaż. Większość internautów potrzebnych produktów i usług szuka, wpisując słowa kluczowe w internecie. Niewielu jednak z nich zagląda na dziesiątą czy jedenastą stronę wyszukiwarki, ograniczając się zazwyczaj do kilku pierwszych pozycji. Dlatego tak ważne jest, aby strona firmowa bądź sklepu internetowego figurowała wysoko w wynikach Google.
  3. Content marketing jest tanią formą reklamy. Przynajmniej w porównaniu z tradycyjnymi metodami, gdzie większość budżetu idzie na wykupienie takiej reklamie zasięgu. W content marketingu większość zasięgu “tworzy się sama” – marketerzy kreują treści, które są często czytane, a nie umieszczają reklamę w poczytnym miejscu.
  4. Mimo wszystko zasięgi warto podkręcić, zwłaszcza jeśli chodzi o social media. Social media marketing jest jednym z głównych nurtów content marketingu – użytkownicy coraz częściej szukają w social mediach ciekawych, nietuzinkowych treści.
  5. Content marketing to najlepszy sposób na zbudowanie więzi z klientem. Tradycyjna reklama jest przekazem jednostronnym – reklamodawca jest w takim wypadku nadawcą treści, którą biernie przyswajają odbiorcy. Internet przyczynił się do demokratyzacji i zmiany formy przekazu – teraz możliwe jest prowadzenie bezpośredniego dialogu z klientami.
  6. Real time marketing sprawi, że Twoje treści staną się o 50% bardziej widoczne. Warto pisać o tym, co akurat interesuje ludzi w danej chwili: czy to ważne rozgrywki sportowe, święta czy popularne newsy ostatniego tygodnia. W internecie treści szybko pojawiają się i znikają, zwłaszcza w social mediach, nie ma więc dużej obawy o “przeterminowanie treści”.
  7. Z drugiej strony, treść na blogach powinna być uniwersalna. W przeciwieństwie do social mediów, blogi dezaktualizują się wolniej. O ile jakaś doza dostosowania treści do aktualnych trendów jest wskazana, dobrze jest co najmniej w części postawić na uniwersalny przekaz – poradniki czy felietony.

Ponad dwie trzecie firm w Polsce inwestuje już w taką czy inną formą content marketingu, co chyba jest najlepszym wskaźnikiem tego, że taka forma reklamy się opłaca. Widać także spadek zainteresowania reklamą graficzną. Nie ma co się dziwić: nawet pięć milionów Polaków ma zainstalowane w przeglądarce rozszerzenia blokujące niepożądane treści. Content marketing jest więc najlepszym sposobem na trafienie do użytkowników internetu i z biegiem czasu na tendencja będzie się tylko pogłębiać.

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Mark Zuckerberg

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych Marka Zuckerberga

Mark Zuckerberg, z majątkiem szacowanym na 66 miliardów dolarów, znajduje się w czołówce najbogatszych ludzi świata. Jakie są jego strategie inwestowania, w co inwestuje swój wielki majątek, jakie pomysły uważa za przyszłościowe i co warto wiedzieć o inwestowaniu w Facebooks? Oto kilka sekretów inwestowania Marka Zuckerberga.

  1. Zuckerberg myśli długofalowo. Inwestuje w technologie, które mają szansę na rozwinięcie się dopiero za dziesięć lat, a nawet i w dalszej przyszłości. Chodzi tu głównie o rzeczywistość wirtualną, ale także innowacyjne pomysły na przesył danych czy komunikację internetową.
  2. Uważa także, że w firmie najważniejszy jest stały rozwój. Większa część gigantycznych przychodów Facebooka idzie zarówno na usprawnianie serwisu, jak i na badania nad nowymi technologiami. Zuckerberg wierzy, że bez innowacyjności żadna firma nie będzie w stanie stać się konkurencyjna.
  3. Większość z własnego majątku Zuckerberg wydaje na cele charytatywne. Miliarder jest zapalonym filantropem. Żona Zuckerberga, Priscilla Chan, zajmuje się zarządzaniem fundacją charytatywną, m.in. walczącą z epidemią eboli w Afryce. W niektórych latach nawet 99% procent przychodu z Facebooka szło na cele charytatywne.
  4. Polityka Zuckerberga doprowadziła do zmian w prawie unijnym dotyczącym gromadzenia i przetwarzania danych osobowych. Głośna ustawa RODO miała między innymi podłoże w aferze dotyczącej użycia danych użytkowników do kampanii prezydenckich. Zuckerberg był przesłuchiwany w tej sprawie przez wiele różnych podmiotów, a finalnie sprawa skończyła się zaostrzeniem praw dotyczących obrotu danymi osobowymi.
  5. Zuckerbergowi udało się stracić w jeden dzień 9 miliardów dolarów. Miało to źródło w opisanej powyżej aferze związanej z przetwarzaniem danych. W ciągu zaledwie jednego dnia cena akcji Facebooka spadła o ponad 7%, doprowadzając do rekordowego spadku wartości majątku właściciela firmy.

Jaka więc jest strategia zarządzania i inwestycji Zuckerberga? Nade wszystko – celować w rozwój, szukać nowych, innowacyjnych rozwiązań, ulepszać usługi, z których korzystają usługobiorcy. Istnieje jednak ciemna strona tego biznesu – skanowanie i sprzedawanie danych, eksperymenty socjologiczne na losowych użytkownikach Facebooka czy niejawne kampanie prezydenckie, wykorzystujące zebrane przez firmę danę.

Zuckerberg z jednej strony udowodnił swój silny wpływ na klientów korzystających z jego serwisu, z drugiej jednak – stracił sporo na spadku zaufania. Krążą plotki, że postanowił wycofać się z czynnego zarządzania swoją firmą i zająć prowadzeniem działalności charytatywnej razem z żoną. Finalnie więc zbieranie danych i odsprzedawanie ich nie skończyło się dobrze, co może być nauczką dla wielu przedsiębiorców, aby nie lekceważyć opinii publicznej.

Mark Zuckerberg jednak z pewnością nie zbiednieje za bardzo, niezależnie od nietrafionych posunięć. Doświadczenie mówi, że współcześnie, gdy ktoś zostaje miliarderem, zapewne miliarderem także umrze.

W co nowego inwestować na kryptogiełdzie – Cryptonsq, Tron i inne

Tags

, , , , , , , , , , ,

Poznaj nasze TOP5, czyli w co inwestować na kryptogiełdzie – CryptonsQ, Tron i nie tylko

Ostatnie miesiące przyniosły znaczące zmiany, jeśli chodzi o kryptowaluty. Dokonało się istotne przetasowanie sił na rynku, doszły także nowe technologie i pomysły na wykorzystanie kryptowalut do płatności internetowych i mobilnych. Oto uzupełniająca lista przyszłościowych kryptowalut, zawierająca dodatkowo kilka faktów odnośnie tego, co warto wiedzieć o inwestowaniu w nie.

  1. CryptonsQ – rewolucja w usługach dla biznesu? Kolejną kryptowalutą celująca w popularny segment usług dla przedsiębiorców i konsumentów jest CryptonsQ, znany też w Polsce po prostu jako kryptons. Tym razem jednak twórcy celują w segment rozrywkowy, pragnąc usprawnić przepływ środków pomiędzy twórcami a odbiorcami działalności artystycznej (seriali, filmów, sztuki). O poważnym postrzeganiu kryptowaluty wskazuje posiadanie oficjalnego „whitepaper” a także planach wprowadzenia wirtualnej monety na kryptogiełdę. Na temat „whitepapewr” waluty znajdziemy informacje na stronie głównej, a także stronie anty-radio.pl. Natomiast wprowadzenie na kryptogiełdę może sprawić, iż jednostki CryptonsQ mogą być warte ok. 0,00067453 ETH, czyli znacznie zwiększyć swoją wartość. Warto zatem pamiętać, iż CryptonsQ jest walutą dość młodą, w planach jednak ma ciągły rozwój i finalne wypuszczenie 100 milionów tokenów waluty w pierwszym kwartale 2019 roku. Obecnie natomiast, jak przeczytamy na stronie, klient ma szansę na 41% zysk bez obawy o straty.
  2. Tron. Oparty na bazie sieci Ethernum, Tron opiera się na trzech założeniach: personalizacji, braku możliwości kopania i szybkim przesyle. Podobnie jak CryptonsQ, Tron ma być połączony z przemysłem rozrywkowym, w tym przypadku jednak twórcy stawiają na gry online, w których będzie można otrzymać nagrody w postaci jednostek Trona. Jak na razie kryptowaluta została dopiero co wypuszczona na giełdę, następne miesiące więc pokażą, jak potoczą się losy tego pomysłu. Interesujący i wierzymy, że również bezpiecznym sposobem na jej zakup jest voucher tron.
  3. Altcoin – Jeszcze do niedawna to bitcoin uznawany był za walutę nie do wyśledzenia, jednakże liczba podejrzanych transakcji na stronach używających protokołu TOR zmusił służby specjalne do rozpracowania tej kryptowaluty. Dlatego powstał DeepOnion,  waluta o – podobno – czterokrotnie lepszych zabezpieczeniach, niż bitcoin. Warto tu nadmienić, że DeepOnion nie służy jedynie do kupowania nielegalnej broni, narkotyków i podrabianych dokumentów. Korzysta się z niego także w szlachetnych celach, jak walka z opresyjnymi rządami czy tyranią Państwa Islamskiego. Istnieje jednak także bardziej konwencjonalne zastosowanie tej kryptowaluty – można nią dokonywać mikropłatności w niektórych grach sieciowych.
  4. DragonChain. Kolejna kryptowaluta stworzona z zamiarem wykorzystania w handlu online. DragonChain ma wyróżniać się posiadaniem szerokiej sieci partnerskiej w sklepach, dających upust klientom posiadającym tokeny DragonChaina. Ponadto, waluta “wynagradza” swojego właściciela dla wkład w obrót i ekosystem DragonChaina w ramach specjalnych eventów. Na ten moment rynek DRGN wart jest około 160 milionów dolarów w tokenach.
  5. 0x. O sile 0x świadczy duży wkład sponsorów i inwestorów w tę kryptowalutę. Zwróciła ona uwagę co najmniej kilku znanych “ojców i matek” rynku kryptowalutowego, w rekordowym czasie osiągając przez to obrót rzędu 150 milionów dolarów. Czym jednak jest 0x? To kolejna kryptowaluta oparta o decentralizację i chronienie interesów nabywców, mająca zastąpić nie tyle bitcoina, co popularne Ethernum, do którego zresztą często jest porównywane. 0x ma być jednak bardziej stabilne i bezpieczniejsze przy przysyle.

Oto top 5 nowości na rynkach kryptowalutowych. Oczywiście, na tym nie kończy się lista nowych, interesujących altcoinów, wybraliśmy jednak te, które naszym zdaniem wydają się najciekawsze i najlepiej rokujące. Ważnym kryterium był także czas życia kryptowaluty – na liście znalazły się jedynie te bardzo młode, a więc stosunkowo tanie i o dużym potencjale rozwojowym.

O tym jak pomnożyć pieniądze na polskim rynku muzycznym?

Dowiedz się jak pomnożyć pieniądze na rynku muzycznym

Polski rynek muzyczny raczej nie słynie jako miejsce, gdzie można dorobić się kokosów jako inwestor. Dość mały i hermetyczny, z wielkimi producentami zgarniającymi największe gwiazdy – takie opinie krążą wśród tych, którzy próbowali szczęścia w muzyce. Czy to prawda i czy naprawdę nie da się zarobić na rynku muzycznym? Oto kilka sposobów jak mnożyć pieniądze w branży: 

  1. Winyle. Płyty winylowe wracają do łask. Pojawia się coraz to więcej kolekcjonerów mogących wydać po kilkaset złotych za płyty z lat 60. czy 70. Polowanie na winyle może więc być dobrym sposobem na dorobienie do pensji, chociaż raczej nie inwestycją, która przyniesie miliony – do tego należy już inwestować w płyty zagraniczne.
  2. Płyty CD. Może to wydawać się nieintuicyjne, w końcu płyty CD tracą na znaczeniu. W przeciwieństwie do winyli trudno mówić też o sentymencie czy elegancji – większość płyt CD wygląda tanio, z plastikową obudową i równie plastikowym krążkiem. A jednak – tak jak kiedyś to winyle trafiły na zainteresowaniu, a potem zyskiwały w ramach nurtu retro, tak samo płyty CD zapewne podzielą ich los. Oczywiście, wybór płyt płyt do inwestycji wymaga znajomości rynku i nosa do przewidywania trendów.
  3. Samodzielne produkowanie muzyki. To chyba najbardziej nasuwająca się na myśl opcja – tworzenie własnych utworów i zarabianie na nich, np. poprzez Spotify czy Youtube. Jest to zawsze opcja dla tych, którzy potrafią tworzyć muzykę. Innym sposobem kapitalizacji umiejętności jest tworzenie utworów na zlecenie, zawód DJ-a czy dawanie koncertów.
  4. Start-upy muzyczne. Polski rynek muzyczny niejako składa się ze start-upów. Czy chodzi o produkcję płyty, trasy koncertowe, portale dla audiofilów czy aplikacje muzyczne, większość pomysłów skupia inwestorów w formie start-upów. Należy jednak pamiętać, że większość start-upów w Polsce bardzo szybko upada, jest to więc ryzykowny sposób na inwestycję.
  5. Instrumenty muzyczne. Jeśli kogoś nie interesuje inwestowanie w samą muzykę, drogie, rzadkie instrumenty muzyczne należące do sławnych wykonawców będą najlepszym sposobem na zysk. Czasami jednak nie trzeba nawet, aby dany instrument był używany przez znanego piosenkarza czy kompozytora – podobnie zyskujące na wartości są instrumenty rzadkie, stare i unikatowe.
  6. Pamiątki po znanych wykonawcach. Prawdziwy fan jest w stanie zapłacić fortunę za strój muzyka, w którym pokazał się na koncercie, pukiel jego włosów czy podpisaną pamiątkę. Z tego powodu obracanie takimi rzeczami przypomina trochę handel relikwiami – są to przedmioty rzadkie, unikatowe i godne pożądania.
  7. Autografy. Podpisane zdjęcia, dokumenty, płyty, zwłaszcza wykonawców już zmarłych, mogą kosztować po kilka-, kilkanaście tysięcy złotych. Jest to zdecydowanie inwestycja długoterminowa, gdyż takie rzeczy drożeją wolno, jednak po kilkunastu latach z pewnością cierpliwość może się opłacić.

Oto 7 sposobów na inwestycje w Polski rynek muzyczny. Z uwagi jednak na wspomnianą wyżej hermetyczność i niewielki rozmiar rodzimego rynku, większość inwestorów jednak decyduje się na lokowanie oszczędności w rynku amerykańskim czy angielskim. Nie oznacza to jednak, że nie da się w Polsce zarobić na muzyce – wystarczy mieć dużo szczęścia i umiejętności.

Dowiedz się jak zacząć inwestować na polskiej giełdzie

Czy wiesz jak zacząć inwestować na polskiej giełdzie

Chyba każdy słyszał o giełdzie i tym, jak można na niej zarobić wielkie pieniądze. Giełda rozpala wyobraźnie nie tylko inwestorów – hollywoodzkie hity uwielbiają opowiadać o trafnych inwestycjach, maklerach czy kryzysach. Jednak jak zacząć inwestować na giełdzie polskiej, czyli Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie?

  1. Naucz się analizy technicznej. Nauka jest Twoim przyjacielem – im więcej wiesz, tym lepszym inwestorem się stajesz. Najważniejszą dziedziną wiedzy dla każdego inwestującego na giełdzie jest analiza techniczna, czyli umiejętność przewidywania kursu na podstawie wykresu cen papierów wartościowych. Inną przydatną metodą analizy jest analiza fundamentalna, czy to, jak wszystko inne – wydarzenia polityczne, gospodarcze, zmiany prawne itd. – wpływa na kurs na giełdzie. Uzbrojony w podstawy tej wiedzy możesz przejść do…
  2. Wyboru rachunku inwestycyjnego. Prywatni inwestorzy nie mogą uzyskać dostępu do giełdy bezpośrednio, potrzebują do tego rachunku inwestycyjnego utworzonego przez bank czy dom maklerski. Każdy pośrednik pobiera prowizję, zdecydowanie warto więc porównać różne warianty, poczytać opinie w sieci i dopiero potem zdecydować się na najlepszą opcję.
  3. Zacznij od konta demonstracyjnego. Konto tego typu nie wymaga inwestowania prawdziwych pieniędzy – obracasz wirtualną gotówką celem wprawy. W ten sposób nie tylko nauczysz się inwestować w praktyce, ale też oswoisz z wyglądem interfejsu i dostępnymi narzędziami.
  4. Korzystaj z narzędzia Stop Loss. Aby zostać dobrym inwestorem, musisz nauczyć się nie tylko zyskiwać, ale także minimalizować straty. Narzędzie Stop Loss automatycznie wyprzedaje Twoje akcje, jeśli ich kurs spadnie o określony procent.
  5. Idź za trendem. Nie ma sensu walczyć z trendem w bezpodstawnej nadziei, że się odwróci. Jeśli widzisz stały trend, podążanie za nim zapewni ci zysk. I odwrotnie – jeśli cena jakichś akcji spada w ramach trendu (a nie na przykład korekty), inwestowanie w nie może nie być dobrym pomysłem.
  6. Dokształcaj się. Narzędzia finansowe i sposoby analizy zmieniają się z czasem, dlatego dobrze jest śledzić aktualny dyskurs specjalistów. Przydatne mogą być codzienne wpisy czy webinary omawiające aktualną sytuację na giełdzie, spekulacje i zmiany. Istnieje także wiele kursów online lub spotkań dla początkujących inwestorów. Inwestując na polskiej giełdzie dobrze jest śledzić rodzimych specjalistów i blogerów piszących o inwestycjach na giełdzie.
  7. Sprawdzaj przedsiębiorstwa, w które inwestujesz. Dowiaduj się, jak wygląda ich płynność, kapitał, obciążenia, przychody w ostatnim kwartale, roku i wcześniej… Firma dobrze prosperująca, z zyskownymi projektami i dużą płynnością zapewni Ci stały wzrost cen akcji. Firma zadłużona, wypuszczająca ciągle nowe pakiety papierów wartościowych lub kiepsko zarządzana może wkrótce pogrążyć siebie i swoich akcjonariuszy.

Oto kilka głównych zasad inwestycji na polskiej giełdzie. Stosując się do nich, możesz zajść daleko, o ile pamiętasz o stałym poszerzaniu swojej wiedzy. Polska giełda nadal jest stosunkowo młoda, zaliczyła długą przerwę po wojnie i ponownie została otwarta dopiero po przemianie ustrojowej. Różni się wobec tego od giełd amerykańskich czy brytyjskich, nadal rozwija się, jest też mniej przewidywalna. Z drugiej jednak strony – jej nieprzewidywalność czyni okazje, z których może skorzystać dobry inwestor.

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Bill Gates

Poznaj sekrety inwestowania Billa Gatesa

Bill Gates przez osiemnaście lat z rzędu znajdował się na pierwszym miejscu listy najbogatszych ludzi świata. Twórca i CEO Microsoftu, pomimo że kojarzony jest jednoznacznie z najpopularniejszym systemem operacyjnym na świecie – Microsoft Windows – zdążył jednak pomnożyć swój majątek na inwestycjach zupełnie niezwiązanych z branżą IT. Jakie są jednak sekrety inwestowania Billa?

  1. Gates nie był urodzonym inwestorem. Pierwszych zarobionych pieniędzy nie zainwestował, a… wydał je na nowe Porsche. Za młodu przyszły miliarder miał wielkie zamiłowanie do samochodów i szybkiej jazdy. Łapał sporo mandatów, które dodatkowo uszczuplały jego finanse.
  2. Z pewnością karierze Gatesa sprzyjało duże szczęście. Rzucił studia, aby poświęcić się pracy w branży komputerowej – kierunku w ówczesnych czasach będącym wielką niewiadomą. Należy uświadomić sobie to, że gdy Gates zakładał swoją firmę, wyobrażenia na temat komputerów były zupełnie inne, niż to, co obserwujemy współcześnie. Potencjał widziano raczej w projektowaniu maszyn i oprogramowania dla firm i wojska, komputery osobiste były zbyt drogie i prymitywne, aby trafić do szerszego grona odbiorców.
  3. Surowe metody zarządzania firmą zrobiły z Microsoftu praktycznie monopolistę na rynku. Główną rolę grało tu forsowanie wytwarzanego systemu operacyjnego jako podstawowego, dołączanego do większości komputerów. Z uwagi na to, że wiele gier czy programów było pisanych z myślą o pracy w specyficznym środowisku Microsoft Windows, monopol pogłębiał się z każdym nowym oprogramowaniem, które można było uruchomić tylko na Windowsie. W przeciwieństwie od iOSa Apple, stworzonego specjalnie pod sprzęt tej firmy, Windows można było wgrać na praktycznie dowolny komputer, co stanowiło o jego marketingowej i praktycznej przewadze.
  4. Gates od 30 lat skutecznie pomnaża swój majątek na giełdzie. Należy jednak nie mieć złudzeń – akcjami spółek z obszaru technologii i IT zarządzają wysokoopłacani, wynajęci przez Gatesa ludzie, którzy wiedzą jak dobrze zainwestować pieniądze. Nie oznacza to jednak, że sam miliarder nie wtrąca się w plany swoich doradców finansowych – znany jest z zainteresowania rozwojem medycyny i nauk ścisłych i to właśnie w badania inwestuje osobiście.
  5. Inwestycje osobiście zarządzane przez Gatesa przynoszą mniej profitów dla niego niż te prowadzone przez doradców, mogą jednak przynieść duże korzyści dla ludzkości. Gates inwestuje w badania chorób genetycznych i zakaźnych, mogących się przyczynić do rozwoju współczesnej medycyny. Tego rodzaju posunięcia są ryzykowne z inwestycyjnego punktu widzenia, jednak zdecydowana większość wybranych przez Gatesa kierunków rozwoju zwraca się przez patenty i pieniądze innych inwestorów.
  6. Gates żywo interesuje się pomocą charytatywną, zwłaszcza na kontynencie afrykańskim. Pomoc humanitarna finansowana przez Gatesa zapewnia podstawowe warunki sanitarne, leki i szczepionki w wielu krajach Afryki. Bill Gates znany jest także z namawiania innych uprzywilejowanych, głównie miliarderów, do niesienia pomocy charytatywnej. To między innymi dzięki działaniom Gatesa udało się wyeliminować polio z wielu obszarów Afryki i biednych krajów Azji.
  7. Gates wierzy, że w przyszłości nie będziemy musieli zabijać zwierząt na mięso. Przeznaczył kwotę kilkunastu milionów dolarów na badania nad wytworzeniem mięsa laboratoryjnego z komórek macierzystych. W tej chwili hodowla tego typu pożywienia jest mało efektywna i bardzo droga, jeśli jednak stanieje, stanie się alternatywą dla tradycyjnej hodowli zwierząt na ubój. Może więc warto zainteresować się inwestycjami w tym obszarze?

Jak więc była strategia Gatesa w zarządzaniu firmą? Nade wszystko rządził nią aktywnie, zajmując kierownicze stanowisko do czasu, gdy uznał, że czas wycofać się i zająć działalnością dobroczynną. Istnieją przesłanki, że świadomie działał na rzecz monopolizacji rynku, za co zresztą został ukarany przez amerykański sąd. Tak czy siak, agresywna strategia opłaciła się, Microsoft przez wiele lat był potentatem w swojej branży, zostawiając konkurentów daleko za sobą.

Najlepszy blog o inwestowaniu – nasze top5

Najlepszy blog o inwestowaniu – poznaj nasze top5.

Chciałbyś poznać sekrety inwestowania, ale nie wiesz, od czego zacząć? Z tymi blogami zaczniesz swoją przygodę z inwestowaniem. Przedstawiamy top 5 najlepszych blogów inwestowaniu, biznesie i finansach. Blogi wybieraliśmy według kilku kryteriów – musiały być to blogi polskich autorów, musiały zawierać konkretną wiedzę odnośnie inwestowania i musiały się wyróżniać wśród konkurencji. Oto nasze top 5:

  1. http://jakoszczedzacpieniadze.pl/ – blog poświęcony finansom osobistym oraz prowadzeniu biznesu. Autor uczy, jak zarządzać domowym budżetem, jak oszczędzać pieniądze w codziennym życiu oraz jak rozkręcić własny, niewielki biznes, poczynając od zera. Od innych blogów pozycję tę odróżnia spokojne, rzeczowe podejście i skupienie się na pracy u podstaw. To świetna pozycja dla osób, które chciałyby zacząć oszczędzać, ale nigdy nie wiedziały, jak to zrobić.
  2. http://inwestowaniepogodzinach.pl/ – blog o inwestowaniu z prawdziwego zdarzenia. Skupia się głównie na poradach dotyczących nowoczesnych sposobów inwestowania pieniędzy, takich jak kryptogiełda czy e-marketing, ale porusza także bardziej tradycyjne sposoby na inwestycje, jak złoto czy giełda. Dodatkowo autor porusza tematy związane z motywacją, początkami inwestowania, jak osiągnąć sukces, czy też jak dobrze zainwestować pieniądze.
  3. https://prostoofinansach.wordpress.com/ – autorka bloga skupia się na finansach w codziennym życiu. Porusza tematy ulg podatkowych, zmian w fiskusie, organizacji pracy, zmianach w przepisach, które mogą odbić się na finansach przeciętnego obywatela. Notki finansowe przeplata własnymi spostrzeżeniami na temat otaczającego ją świata i ludzi.
  4. https://finansenaobcasach.info/ – blog łączący finanse osobiste, prowadzenie firmy i planowanie domowego budżetu. Autorka z zawodu zajmuje się marketingiem internetowym i finansami. Pozycja ta zawiera dużo informacji na temat inwestowania i prowadzenia firmy od samych podstaw, wyjaśnia palące kwestie i porusza temat zmian w prawie, mogących dotknąć osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. Na blogu znajdziemy life hacki finansowe i nieoczywiste sposoby na oszczędzanie.
  5. https://dariuszgrupa.pl/ – nie mogło oczywiście zabraknąć bloga zajmującego się stricte analizą sytuacji na różnych rynkach. Autor jest z zawodu doradcą inwestycyjnym i analitykiem, a na swojej stronie zamieszcza głównie obszerne analizy notować różnych spółek, od czasu do czasu poruszając inne, ogólniejsze tematy.

Czy zgadzacie się z takim rankingiem? A może widzielibyście w nim jeszcze inne blogi? Z pewnością w polskim internecie jest sporo niedocenionych pozycji o tematyce inwestycji i finansów. Staraliśmy się wybrać blogi ciekawe, prezentujące wiedzę w przystępny dla czytelników sposób, poruszające niecodzienne tematy. Jeśli jednak uważacie, że to inni autorzy zasługują na podium w naszym top 5, poinformujcie nas o tym w komentarzach.