Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Amancio Ortega

Czy znasz sekrety inwestowania najbogatszych – Amancio Ortega

Armacio Ortega jest założycielem sieci butików Zara i jednym z najbogatszych Europejczyków. Jego majątek szacuje się na 70 miliardów dolarów. W przeciwieństwie do wielu miliarderów, Ortega nie urodził się w zamożnej rodzinie – był czwartym dzieckiem ubogiego robotnika kolejowego. Mimo tego dorobił się potężnego majątku. Jakie są sekrety inwestowania Armacia Ortegi?

  1. Ortega zaczynał bardzo młodo. Już w wieku czternastu lat rzucił szkołę, aby pomagać ojcu wyżywić rodzinę. Pracował w małych zakładzie krawieckim, jednocześnie ucząc się szycia. Szeregowym pracownikiem był przez wiele lat, swój pierwszy biznes zaczynając już po trzydziestce.
  2. Pierwszy zakład miał być przedsiębiorstwem rodzinnym. Pierwszy butik Zary Ortega otworzył ze swoją pierwszą żoną i często podkreślał, że myśli o biznesie jako zabezpieczeniu dla swojej rodziny.
  3. Ortega miał specyficzną strategię rozwoju swoich butików. Uważał, że sam wygląd i specyfika miejsca ma przyciągać klientów. Wykupywał więc lokale w najdroższych dzielnicach miast, wyjątkowo dbał o wygląd wystawy sklepowej, jakość obsługi i wystrój butiku. Nie wykupywał za to reklamy na bilbordach, w gazetach czy telewizji.
  4. Przedsiębiorca był przekonany, że niska cena gwarantuje wysokie zyski. Biznes Ortegi charakteryzował się tym, że oferowane produkty wysokiej jakości i w luksusowej otoczce były dostępne po niewygórowanych cenach. Przyciągały więc pragnącą luksusu niższą klasę średnią, nieposiadającą środków na zakupy w innych, droższych butikach.
  5. Ortega zawsze słuchał uwag i porad klientów. Znany był z ulepszania swoich produktów, gdy tylko usłyszał plotki o niezadowalającej jakości któregoś segmentu. Często zmieniał elementy kolekcji lub fasonu, jeśli okazały się zbyt niskiej jakości niż to było założone czy nawet gdy pojawiały się głosy, że dany produkt jest niewygodny.
  6. Pomimo że w teorii biznesmen jest na emeryturze, nadal codziennie przychodzi do pracy. Ortega przepracował praktycznie całe swoje życie i nawet po przekazaniu kierownictwa swojemu zastępcy nadal ma decydujący głos. Dopiero po jego śmierci firmę ma przejąć córka.

Sposób prowadzenia biznesu przez Ortegę wydaje się być interesujący, trudno jednak powiedzieć, czy przystaje do czasów współczesnych. Należy pamiętać, że ten miliarder rozwijał swoje przedsiębiorstwo w okresie zdecydowanie mniejszej konkurencji na rynku odzieżowym oraz mniejszym znaczeniu reklamy. Dzisiaj kontrowersyjna decyzja o braku reklamy tradycyjnej lub internetowej może skazać większość biznesów na szybkie bankructwo.

Niezależnie od oceny, Ortega jest jednym z ciekawszych przedsiębiorców, jako że niemalże samodzielnie zapracował na własną fortunę od podstaw. Jest także dowodem na to, że przedsiębiorcą można zostać w każdym wieku i być nim praktycznie do śmierci. I chociaż można mówić, że powodem takiego zachowania jest głównie pracoholizm, z perspektywy czasu staroświeckie i drobiazgowe podejście Armacia Ortegi zdecydowanie się opłaciło.

W co warto inwestować na instagramie – nasze top5 influenserów

Czy wiesz w co warto inwestować na instagramie? Poznaj naszą top5 dobrze zapowiadających się influenserów

Współpraca z influencerami opłaca się. Wie to coraz więcej marek, tworzone są więc kolejne kampanie reklamowe z udziałem osobistości z Instagrama czy Youtube. To nakręca następnych, mniejszych influencerów do produkowania contentu celem podwyższenia zasięgów. Trendy ciągle zmieniają się i chociaż czołówka polskiego Instagrama wydaje się przyspawana do zajmowanych miejsc, zainteresowanie tłumów w każdej chwili może minąć.

Mniejsi inwestorzy zazwyczaj nie posiadają kapitału pozwalającego na kampanię z udziałem najpopularniejszych Instagramerów. Jednakże istnieje sporo ciekawych profili ze średniej półki, przyciągających zainteresowanych daną niszą. W sytuacji, gdy przedstawiciel danej firmy ma wiedzę i świadomość jak skutecznie mnożyć pieniądze za pośrednictwem social media, wtedy jest duże prawdopodobieństwo ,że skorzysta z usług kogoś z poniższej piątki:

  1. Krakow4u.pl. Paweł Krzan to fotograf zajmujący się robieniem zdjęć – a jakże – stolicy małopolski. Jego zdjęcia ukazują Kraków trochę inny od tego, jakim doświadczają go na co dzień mieszkańcy: wolny od smogu, pięknie oświetlony, z masą terenów zielonych. Profil Pawła może zainteresować lokalnego przedsiębiorcę, właściciela lokalu gastronomicznego lub świadczącego usługi. Wiele udanych kampanii wskazuje na to, że warto inwestować w zasięg na ograniczonym terenie, wśród mieszkańców lub sympatyków danego miasta. Kierując się tym, można bez trudu znaleźć ciekawe profile na Instagramie ukazujące panoramy i interesujące miejsca w innych miejscowościach,
  2. Codziennie_fit. Z profili orbitujących wokół zdrowego trybu życia i ćwiczeń ten z pewnością jest jednym z sympatyczniejszych. Chociaż tematyka czy dobór zdjęć nie powalają, autorka przede wszystkim prowadzi jednego z najpoczytniejszych blogów związanych z aktywnością fizyczną. Na plus wypada ukłon w stronę rozpoczynających dopiero przygodę z treningiem – wiele opisywanych zestawów ćwiczeń jest odpowiednich dla początkujących. Marta Hennig jest absolwentką Akademii Wychowania Fizycznego oraz profesjonalną trenerką. Współpraca z nią może zainteresować marki związane z żywnością zdrową i ekologiczną, odzieżą sportową, suplementami dla sportowców,
  3. Karolinazebrowskax. Karolina Żebrowska jest chyba najbardziej znaną polską pasjonatką mody retro i vintage. Ostatnio we współpracy z wydawnictwem Znak wydała książkę “Polskie piękno. Sto lat mody i stylu”. Jej profil obserwuje 45 tysięcy osób, co czyni Karolinę korzystnym kontaktem dla wielu marek odzieżowych, zwłaszcza tych inspirujących się modą poprzednich dekad,
  4. Radomskaa. Śmieszne profile mają tę zaletę, że obserwuje je bardzo szerokie grono osób o różnych zainteresowaniach. W przeciwieństwie do insta modowych czy kulinarnych, target konta ze śmiesznymi zdjęciami jest niezwykle różnorodny. Takie profile jak Radomskaa, poruszający poważne tematy pomiędzy żartobliwymi przeróbkami zdjęć dzieci i samej autorki, ma jeszcze bardziej zróżnicowany zasięg. Dlatego też współpracę z Aleksandrą Radomską mogłaby nawiązać niemalże każda marka, mając przy tym pewność, że dotrze do rzeszy klientów,
  5. Miskidwie. Przystawka do jednego z większych polskich blogów dotyczących bielizny. Praktycznie każda marka działająca w tym sektorze powinna zacząć od reklamy właśnie tam, ponieważ z uwagi na panującą na rynku wolną amerykankę w kwestii szycia staników wiele dziewcząt i kobiet w ogóle nie kupi okazu, którego recenzji w sieci nie przeczytała.

To tylko pięć z ciekawych, nieoczywistych pozycji dla osób rozważających współpracę z influencerami. Samych niezwykłych czy wyjątkowo godnych polecenia kont jest zdecydowanie więcej, wybraliśmy jednak te nadzwyczaj ciekawe. Jeśli znasz godne polecenia konto na Instagramie – pochwal się nam w komentarzu.

 

Poznaj najlepiej rokujące kryptowaluty

Czy znasz najlepiej rokujące kryptowaluty

Koniec roku 2018 nie przyniósł wielu niespodzianek w świecie kryptowalut. Inwestorzy wiedzący jak pomnożyć pieniądze na walutach kryptograficznych prawdopodobnie już od ponad trzech miesięcy mają swoje typy na najlepszą kryptowalutę bieżącego roku. Pozostałym jednak warto przedstawić kilka najlepiej rokujących pozycji, którym warto przyjrzeć się bliżej. Oto i one.

  1. Bitcoin Cash (BCH). To waluta powstała po rozłamie głównego łańcucha Bitcoina. Wykorzystuje dokładnie ten sam algorytm co oryginalny Bitcoin i podobnie jak on, Bitcoin Cash jest oparty na systemie blockchain. Od pierwowzoru różni się jednak wielkością bloków, co ma na celu minimalizację kosztów transakcji oraz przyspieszenia przepływu środków. Warto zwrócić uwagę na tę kryptowalutę jako bardziej praktyczną wersję starego Bitcoina. Coraz to więcej sklepów internetowych przyjmuje BCH jako środek płatności, może więc się okazać, że Cash w pewnym momencie zupełnie zdominuje swojego poprzednika.
  2. Ripple (XRP). Oparta na systemie rozliczeń w czasie rzeczywistym o tej samej nazwie, kryptowaluta Ripple używana jest głównie przez banki i duże instytucje finansowe. Za jej pomocą można dokonywać bardzo elastycznych, natychmiastowych transakcji zawierających olbrzymią liczbę tokenów. Używana przez ponad 100 banków, operowanie na walucie Ripple chyba najbardziej przypomina grę na forex ze wszystkich znanych inwestycji kryptowalutowych. Z tego względu interesują się nią głównie przedsiębiorcy związani ze światowym rynkiem pieniężnym.
  3. Tron (TRX). Kilkukrotnie wspomniana już na naszym blogu, kryptowaluta Tron jest dość świeżą pozycją na kryptogiełdzie. Stworzona przez uzdolnionego chińskiego programistę, ma na celu innowacje systemu rozrywkowego zarówno w Państwie Środka, jak i w Europie. W przeciwieństwie do większości kryptowalut, Tron opiera swoje działanie nie na udostępnianiu pamięci procesora komputerowego, a dysku twardego. Ma to na celu zgromadzenie w chmurze danych takich jak programy rozrywkowe, działa artystyczne, ale także happeningi oraz manifesty. Tron po wypuszczeniu na giełdę bardzo szybko zyskał duże zainteresowanie społeczności inwestorów i spekulantów.
  4. Cardana (ADA). Jedna z niewielu kryptowalut będąca dziełem zespołu naukowców. Oparta na systemie blockchain, Cardana ma na celu stworzenie wielopoziomowej platformy do smart-kontaktów. Projekt ten wyróżnia się nie tylko zaangażowaniem – trwał ponad dwa lata, a do jego stworzenia konieczne było stworzenie osobnego języka programowania – ale także imponującym wręcz rozmachem. ADA jest śledzona nie tylko przez środowisko akademickie, ale także przez wielu przedsiębiorców, chętnych wyłożyć kapitał na rozwój akurat tej kryptowaluty.
  5. Zcash (ZEC). Oparta o system blockchain Ethereum, kryptowaluta Zcash ma na celu stworzenie bezpiecznej i całkowicie anonimowej sieci płatniczej. W porównaniu z większością podobnych projektów, Zcash imponuje zaawansowaną siecią zabezpieczeń i dążeniu do anonimowości nie tylko użytkownika, ale także samej transakcji. W związku z tym, ani wartość przelanych środków, ani czas korzystania z sieci ma być niemożliwa do wyśledzenia. Zcash ma na celu zastąpienie Bitcoin Cash na pozycji popularnej kryptowaluty przeznaczonej do wykonywania płatności detalicznych.

Oto pięć dobrze rokujących kryptowalut roku 2018. Zdecydowana większość to pozycje bardzo świeże, stworzone w ciągu ostatnich dwóch lat. Wyjątkiem jest tu Ripple, która umacnia ostatnio swoją pozycję jako rozwiązanie przeznaczone dla instytucji finansowych. Jak będzie wyglądała sytuacja na kryptogiełdzie w 2019 roku? O tym przekonamy się już niedługo.

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Rober Lewandowski

Czy znasz sekrety inwestowania najbogatszych – Rober Lewandowski

Przykład Roberta Lewandowskiego z pewnością nie jest typowym scenariuszem wśród inwestorów. Zdecydowana większość ludzi biznesu najpierw dorobiła się majątku, a potem spróbowała swoich sił w sporcie, muzyce czy sztuce – jak chociażby Michał Sołowow, który był miliarderem jeszcze zanim rozpoczął karierę kierowcy rajdowego. Lewandowski rozpoczął od drugiej strony, inwestując środki zarobione jako najpopularniejszy polski piłkarz w szereg przeróżnych biznesów. W co zaleca inwestować Robert Lewandowski?

  1. Trzymaj się tego, co znasz. Spora część inwestycji Lewandowskiego w jakiś sposób połączona jest ze sportem, marketingiem dla sportowców, zdrowym żywieniem… Innymi słowy, Lewy inwestuje w to, co zna i co go interesuje. Śledząc jego inwestycje można bez problemu odtworzyć bazową historię jego życia – chociażby w okolicy swojego ślubu zainwestował w popularny portal Wedding.pl, krótko później, pod wpływem żony, w platformę zrzeszającą salony kosmetyczne.
  2. Inwestuj w młodych. Lewandowski powtarza, że bardzo żałuje, że na początku swojej kariery sportowej nie dostał więcej rad odnośnie inwestycji oraz rozwoju. Z tego względu stara się pomagać młodym sportowcom w rozwijaniu ich karier oraz lokowaniu zarobionego kapitału. Należy pamiętać, że chociaż topowi sportowcy zarabiają miliony, ich kariera trwa zazwyczaj krótko. Najpóźniej okolicach czterdziestki kończą się lukratywne kontrakty i byłemu mistrzowi przychodzi trenować młodszych. Lewandowski wie, że gdy ten czas nadejdzie, dobrze mieć jakąś alternatywną ścieżkę rozwoju generującą solidne dochody.
  3. Lokuj kapitał w start-upach. Trudno odmówić Lewemu pewnego rodzaju patriotyzmu. Znany piłkach sporo inwestuje w polskie start-upy, dając okazję przedsiębiorcom do zabłyśnięcia na dość kapryśnym rodzimym rynku. Z pewnością jednak może sobie na to pozwolić – według obliczeń różnych serwisów, Lewandowski na swojej karierze sportowej zarabia miesięcznie nawet do ośmiu milionów złotych. To z pewnością wystarczy, aby obdarzyć kapitałem wielu młodych przedsiębiorców.
  4. Celuj w niszowe marki. Lewandowski daje również okazję do rozwoju niszowym polskim markom, zwłaszcza modowym. Takie produkty jak platforma Shoplo, dająca możliwość niskim kosztem stworzenia własnego sklepu internetowego lub portal Mustache, zrzeszający polskie marki niszowe, cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem małych i średnich przedsiębiorców. Warto zaznaczyć, że w ostatnim czasie łatwy dostęp do sieci przyniósł pewnego rodzaju demokratyzację świadczenia usług – nie trzeba wielki środków na sklep stacjonarny czy olbrzymie magazyny, aby sprzedawać produkty własnego projektu. Portale agregatowe i usprawniające zakupy przez internet z pewnością są pozytywnym wkładem w rozwój polskiej gospodarki.
  5. Inwestuj w projekty budowlane. Niemalże każdy liczący się gracz na polskiej scenie inwestycyjnej ma na swoim koncie co najmniej jeden projekt budowlany lub deweloperski. Lewandowski nie jest tu żadnym wyjątkiem. Co najmniej jedenaście milionów złotych przeznaczył na budowę apartamentowców. Wygląda na to, że jeśli posiadasz naprawdę duży majątek, inwestycje w budownictwo niemal zawsze się opłacą.

To tyle odnośnie Roberta Lewandowskiego jako przedsiębiorcy. Trzeba przyznać, że robi sporo poza rozwijaniem kariery sportowej. Dobrze jest też wspomnieć, że jego żona, znana trenerka personalna Anna Lewandowska, również zajmuje się inwestycjami, głównie w produkty związane ze zdrowym żywieniem i rolnictwem regionalnym. Oboje także inwestują głównie w rozwój polskich małych i średnich przedsiębiorców, co jest zdecydowanie godne pochwały. Miejmy nadzieję, że Lewy po zakończeniu kariery sportowej rozwinie się jako przedsiębiorca.

Kryptogiełda – podstawy inwestowania

Oto kryptogiełda i podstawy inwestowania

Niemalże każdy, kto poważnie myśli o inwestycji w kryptowaluty, skieruje swoje kroki najpierw ku kryptogiełdzie. Nie jest to jedyny sposób na zakup czy pozyskanie walut kryptograficznych, jednakże z pewnością należy do najbardziej popularnych. Jak jednak poruszać się po kryptogiełdzie? W co inwestować?

  1. Zabezpiecz swój rachunek. Kryptogiełdy to oczywisty cel wszelkiego rodzaju hakerów. Dobrze zabezpieczone konto na kryptogiełdzie powinno posiadać co najmniej dwa stopnie weryfikacji. Podobnie działają tradycyjne banki z rachunkami walutowymi. Wielu dopiero co upieczonych przedsiębiorców popełnia błąd poprzez uznanie, że kryptowaluta nie potrzebuje zabezpieczeń tak mocnych jak waluty tradycyjne i w związku z tym staje się łatwym łupem zorganizowanych grup hakerskich.
  2. Znajdź rzetelny serwis do sprawdzania kursu. Co prawda giełdy proponują własne przeliczniki kursów, jeszcze przed założeniem konta wypada znaleźć dobrą stronę porównującą trendy poszczególnych kryptowalut.Takich serwisów jest bardzo wiele, chociażby np. Coinmarketcap.com. Dopiero po takim rozeznaniu sprawdzaj wewnętrzne kursy kryptogiełdy.
  3. Dostosuj swoje konto do strategii. Różne kryptogiełdy inaczej naliczają swoje spready, pobierają różne prowizje, niekiedy zwalniają z opłat niektóry kryptowaluty, aby przy innych proponować ceny niekorzystne dla inwestorów. Przed zarejestrowaniem na kryptogiełdzie powinieneś wiedzieć, jaką walutą zamierzasz handlować i w jaki sposób. Pod to wybieraj kryptogiełdę – nigdy odwrotnie. Wielu popełnia ten błąd i wybiera np. Bitcoina dlatego, że jest najpopularniejszy i giełdy kryptowalut proponują na niego stosunkowo niskie spready. To jednak duży błąd, który może odbić się na całej inwestycji.
  4. Poznaj technologię stojącą za kryptowalutami. Nie da się handlować kryptowalutą, o ile nie wiesz nic o jej technologii i możliwym zastosowaniu. Nie musisz stać się programistą zdolnym rozszyfrować kod źródłowy, jednakże brak wiedzy o sposobie wykopywania danej waluty kryptograficznej i możliwych zmianach z pewnością nie popłaci.
  5. Nie kieruj się tym, co robią inni. Tego rodzaju strategia może być zyskowna przy inwestycjach na forexie, który jest dość odporny na bańki spekulacyjne. Kryptowaluty jednak wyjątkowo łatwo zmieniają swój kurs na podstawie krótkotrwałych wahań związanych z kupnem i sprzedażą, przez co są idealnym materiałem na wielkie bańki spekulacyjne. Są także na tyle nieprzewidywalne, że po pęknięciu bańki kurs może spaść o połowę w czasie kilku minut. Kierowanie się postępowaniem innych inwestorów może być zgubne, gdyż większość zacznie wyprzedawać swoją kryptowalutę dopiero po pęknięciu bańki.
  6. Rozeznaj się w prawie podatkowym. Polska ma, niestety, dość niekorzystne prawo podatkowe dotyczące kryptowalut. Istnieją jednak kruczki prawne pozwalające na uniknięcie wysokiego podatku od dochodu. Każdy inwestor powinien się z nimi zapoznać, aby nie zostać zaskoczonym przez Urząd Skarbowy.

Oto kilka podstaw dotyczących inwestowania na kryptogiełdzie. Inwestycje tego rodzaju uznawane są za bardzo ryzykowne, nadal jednak przyciągają wielu, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia, dobrze zaznajomionego ze stojącą za kryptowalutami technologią. W odpowiednich rękach, na kryptowalutach można sporo zarobić, niestety – tworzące się trendy wśród inwestorów czasem również bywają złudne, pozostawiając większość z ułamkiem włożonego w interes kapitału.

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Michał Sołowow

Czy znasz sekrety najbogatszych – Michał Sołowow

Michał Sołowow uznawany jest za jednego z największych polskich inwestorów giełdowych. Trudno odmówić mu wszechstronności – posiada udziały w spółkach zajmujących się zarówno działalnością w branży chemicznej, jak i ceramiką sanitarną, produkcją płytek lub leków i suplementów diety. Znany jest jednak głównie nie z uwagi na swoje inwestycje, a z kariery kierowcy rajdowego, która przyniosła mu trzykrotnie tytuł wicemistrza Europy. Jaka jednak jest strategia inwestycyjna Sołowowa?

  1. Zaczynaj spokojnie, celuj w wiele okazji. Zdecydowanie trzonem poważnych inwestycji tego miliarder jest firma Synthos, powstała jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. No na tej spółce Sołowow uczył się zarządzania, początkowe lata działalności opierały się więc raczej na bezpiecznych decyzjach. Inwestor miał szczęście – trafił na odpowiednią chwilę pod względem gospodarczym. Co więcej, w czasach przemiany systemowego tego typu dość zachowawcze zachowanie opłaciło się. Synthos nawiązał wtedy wiele korzystnych współprac.
  2. Działaj globalnie. Zdecydowanie Sołowow nie boi się lokowania swoich środków poza granicami naszego kraju. Uruchomił nowoczesne fabryki Kauczuku w Brazylii, przejął też kilka mniejszych amerykańskich firm, głównie z okolic Teksasu. Miliarder zdecydowanie nie ma dużego sentymentu do Polski – chociaż lwia część jego majątku pochodzi z akcji krajowych, powoli wycofuje kolejne spółki z warszawskiej giełdy. Dodatkowo, Sołowowi zdarza się podkreślać, że na ten moment trwa wyjątkowo kiepska sytuacja na rynku krajowym, a kolejne inwestycje lokalne mogą szybko przestać być opłacalnymi.
  3. Zacznij od tego, na czym się znasz. Chociaż Sołowow celuje w wiele różnych obszarów, zaczął od kupna spółki z dziedziny, która była mu bliska. Z wykształcenia inżynier, okazał się świetnie radzić sobie, gdy w grę wchodziło prowadzenie zakładu chemicznego. Sołowow zdecydowanie zna się na innowacjach i rozwijaniu firm lepiej niż na obracaniu aktywami.
  4. Inwestuj w restrukturyzacje. Gdy już Sołowow przejął jakąś firmę, rzadko pozostawiał ją bez ingerencji. Jego spółki zazwyczaj przechodziły dogłębne restrukturyzacje, mające na celu usprawnienie oraz unowocześnienie ich działania. Na większości inwestycji miliarder wyszedł bardzo dobrze.
  5. Nie bój się wahań we własnym portfelu. Trudno znaleźć inwestora z czołówki najbogatszych Polaków, który w ostatnim czasie zarządzał swoim majątkiem w tak zmienny sposób. Sołowow często kupuje i sprzedaje firmy, rozwija je, przenosi produkcje do innych państw, wycofuje lub wyprzedaje aktywa. Po początkowej, stabilnej fazie rozwoju spółki Synthos, Sołowow z pozwolił sobie na eksperymenty z innymi firmami. Ostatnio znany jest raczej z ryzykownych, nieprzewidywalnych decyzji.

Nietrudno zauważyć wzór w sekretach inwestowania Michała Sołowowa. Na początku działał spokojnie i mało ryzykownie, w dziedzinie, w której czuł się dobrze. Inwestował raczej w innowacje, niż obracał aktywami. Dopiero gdy dorobił się pokaźnego majątku na akcjach Synthosa, pozwolił sobie na ryzykowne eksperymenty. W tej chwili znany jest jako jeden z najmniej “stabilnych” najbogatszych Polaków – często pozwala sobie na zmiany strategii inwestycyjnych, lokowanie kapitału w niepewne źródła. Stawia raczej na innowacje i zmianę zakupionych spółek niż na bierne śledzenie rozwoju potencjalnie zyskownych papierów wartościowych. Sposób inwestowania Sołowowa z pewnością jest jednym z najciekawszych przykładów, jakie pojawiły się u nas na blogu i pozytywnym wzorcem dla wielu inwestorów.

Kryptowaluty a polskie prawo – zmiany i regulacje

Kryptowaluty a polskie prawo – poznaj nowe zasady i zależności

Polski rząd wyjątkowo nie lubi kryptowalut. Złośliwe plotki głoszą, że w Sejmie nie ma nikogo, kto chociaż powierzchownie rozumie to zagadnienie, nie mówiąc już o podstawach inwestowania dla początkujących. Profilaktycznie więc postanowiono wszystko opodatkować i poprzydzielać do zupełnie niepasujących ustaw. Jak jednak wygląda teraz sytuacja prawna kryptowalut w Polsce

  1. Kryptowaluty podpadają pod prawo majątkowe. Jest to wręcz tragiczna wieść dla day traderów, ponieważ oznacza konieczność zapłacenia 1% podatku od każdej czynności prawnej, a więc: kupna, sprzedaży, wymiany etc. Tego rodzaju opinię odnośnie rozliczania opublikowało Ministerstwo Finansów w kwietniu tego roku.
  2. Handel kryptowalutowy jest “pozarolniczą działalnością gospodarczą”. Na stronie ww. ministerstwa można przeczytać:

“Przychody z obrotu krytpowalutą mogą być zakwalifikowane do źródła przychodów z tytułu: praw majątkowych albo pozarolniczej działalności gospodarczej, jeżeli kryptowaluta jest przedmiotem obrotu w ramach działalności, która spełnia określone warunki: m.in. ma ona charakter zarobkowy, jest prowadzona we własnym imieniu przez podatnika, w sposób zorganizowany i ciągły.”

Innymi słowy, da się obejść konieczność płacenia podatku od obrotu majątkiem, jeśli odpowiednio często “obracamy” kryptowalutą, a więc wymieniamy ją inną kryptowalutę lub walutę tradycyjną, ale też – usługi czy towar

  3. KNF wydało oficjalne ostrzeżenie przed kryptowalutami.

“W naszych komunikatach podkreślamy, że kryptowaluty nie są pieniądzem, czyli prawnym środkiem płatniczym, nie są emitowane przez banki centralne państw, nie są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, nie są pieniądzem elektronicznym, nie mogą być wykorzystywane do spłaty zobowiązań podatkowych, nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności i nie podlegają ustawom – np. o usługach płatniczych czy o obrocie instrumentami finansowymi”, czytamy w komunikacie Komisji Nadzoru Finansowego.

To nie pierwszy raz, gdy KNF ostro się wypowiada o kryptowalutach. Według tamtejszych ekspertów wzrost kursu Bitcoina na początku bieżącego roku miał znamiona bańki spekulacyjnej:

“Kurs bitcoina w ostatnim czasie bardzo szybko wzrastał. Chcemy przebić się z przesłaniem, że to nie musi trwać wiecznie. Coraz więcej ekspertów wypowiada się w (…), że jest to ewidentna bańka spekulacyjna. Takich zjawisk w historii świata finansów było wiele. Coś rosło do niebotycznych poziomów, a w pewnym momencie bańka pękała, ludzie tracili środki finansowe i był dramat.

  4. Urzędy Skarbowe nie wiedzą, jak rozliczać kryptowaluty. Brakuje szkoleń           dla urzędników. Pracownik urzędu skarbowego przyznał uczciwie.

“Skierowano mnie do naczelnika urzędu, który kompletnie nic nie wiedział i mówił, że mamy jeszcze 20 dni, a to dużo czasu. Tłumaczył się, że dla nich to nowość i nie mają żadnych szkoleń “

Podsumowując – w pierwszej połowie 2018 rząd próbował usystematyzować status prawny kryptowalut, chcąc zdążyć przed terminem rozliczenia podatkowego za rok 2017. Instrukcje ministerstwa i planowane zmiany były jednak albo wyjątkowo niejasne, albo, mówiąc językiem potocznym, sklecone na kolanie. Wszystko jednak wskazuje na to, że niewiele się zmieni w 2019 roku. Chociaż odpowiednie komisje pracują nad sprawą, brakuje urzędników wprowadzających wszystkie decyzje w życie.

Poznaj sekrety inwestowania najbogatszych – Robert Gryn

Oto sekrety inwestowania najbogatszych – Robert Gryn

Gryn to niewątpliwie kontrowersyjna postać. Chociaż założył jedną z najbardziej zyskownych firm opracowujących technologie marketingowe, młodszemu pokoleniu znany jest głównie z prób wybicia się na kiepskim rapie i wrzucaniu zdjęć swojego majątku. Jak jednak zaczynał znany biznesmen?

  1. “Lekarze są zaskoczeni! Poznał jeden prosty sposób, aby…” Praktycznie każdy zna te reklamy. Można je nazwać śmiesznymi, naiwnymi czy wręcz żerującymi na ludzkiej niewiedzy, wygląda jednak na to, że nadal są skuteczne. To właśnie tego typu reklamy internetowe wypromowała firma Gryna, Codewise.
  2. Gryn zaczynał od start-upu, a pierwszą firmę przejął. W dodatku, jak sam przyznaje, w niezbyt przyjaznych okolicznościach. Za sprawą ówczesnego prezesa Codewise Gryn stracił 300 tys. złotych. Wtedy podjął decyzję – firmę trzeba przejąć.
  3. Udało mu się ustabilizować niezbyt pewną firmę. Trzeba przyznać Grynowi, że zna się na zarządzaniu.
  4. Sam uważa, że jego działania są nieetyczne. Raz powiedział w wywiadzie, że za pomocą jego technologii korporacje mogą “wyciągać pieniądze od tych, którzy ich nie mają”. Potem się jednak usprawiedliwia, twierdząc, że działa na zasadach, które ustala system, w jakim żyjemy. Gryn jest zdania, że jeśli on by tego nie zrobił pierwszy, różne firmy i tak w końcu doszły by do tego wszystkiego same, nie licząc się z interesami klientów.
  5. Gryn uważa, że Polacy boją się myśleć globalnie. Za wielką wadę uważa niechęć polskich firm do konkurencji z tymi zachodnimi. Sam pojawiał się na europejskich targach zanim jeszcze był w stanie cokolwiek tam zaprezentować, uważa też ekspansję za naturalną drogę sukcesu. Młody milioner jest przekonany, że dużo niepowodzeń polskich inwestorów wywodzi się z narodowych kompleksów.
  6. Bloomberg Businessweek opisywał firmę Gryna jako “żerującą na naiwności”. O Grynie głośno w amerykańskiej prasie, nie są to jednak pozytywne opinie. Sposób zarabiania polskiego milionera został uznany za nieetyczny, obracający się w szarej strefie, wykorzystujący naiwność osób starych i nieobeznanych z internetem.
  7. Milioner uważa samego siebie za mentora. Gryn wyjątkowo lubi rzucać cytatami o sukcesie w social mediach, robić za autorytet dla młodych przedsiębiorców. Wykupił nawet billboard w centrum krakowa, gdzie przestrzega młodych przed byciem… niewolnikami korporacji.

Nie ma co ukrywać, działania Gryna można uznać za nieetyczne, a jego sposób bycia – irytujący. Nie można jednak mu odmówić dobrego pomysłu na technologię, umiejętności zarządzania własną firmą i wiedzy jak mnożyć pieniądze. Podobno jednak zarobione pieniądze tylko połowicznie dały mu szczęście – Gryn wspomina o przebytej depresji oraz nerwicy. Dopiero wyprowadzka z Polski pomogła mu cieszyć się życiem.

Forex na polskim rynku – nowe regulacje prawne

Poznaj nowe regulacje forex na polskim rynku

W połowie tego roku ESMA wydała dekret stawiający zupełnie inwestycje związane z forexem na głowie. Ta komisja Unii Europejskiej w zamierzeniu ma chronić interesy inwestorów, wielu jednak uważa, że tym razem zakazy poszły za daleko. Co zmieniła ESMA i jakie są obecnie regulacje dotyczące forexu?

  1. Zakaz dużych dźwigni. Zdecydowana większość transakcji na forex opiera się na lewarze. Za jego sprawą inwestor może dokonywać operacji na kwotach wielokrotnie wyższych niż te, które faktycznie znajdują się na jego rachunku. Do połowy bieżącego roku najwyższa dźwignia w Polsce mogła wynosić 1:200, jednakże podmioty zarejestrowane za granicami naszego kraju oferowały nawet lewar 1:500. To już jednak nieaktualne – z uwagi na wysokie straty przy transakcjach tego typu, ESMA postanowiła ograniczyć dźwignię do 1:50 zwłaszcza jeśli nie wiemy jak grać na forex.
  2. Opcje binarne nielegalne w Europie. Opcje binarne miały za sobą ciężki żywot. Najpierw nie były w ogóle uznawane za pochodne instrumentów finansowych, a za rodzaj zakładu. W końcu komisje dopuściły je do obrotu… aby ponownie zakazać z początkiem sierpnia 2018. Powód? Nieuczciwe wykorzystywanie tego typu narzędzia przez brokerów oraz wysokie straty inwestorów, czyli to samo, co w przypadku wysokich lewarów.
  3. Ujednolicenie form ostrzeżeń dla transakcji wysokiego ryzyka. Wcześniej ryzyku trzeba było informować – jednakże podstawa prawna umożliwiała interpretację tego, co ma się w ostrzeżeniu zawierać. W tej chwili każdy pośrednik oferujący ryzykowne usługi na forex musi mieć sklejoną odpowiednią formułkę.
  4. Brak zachęt z góry. Brokerzy nie mogą już oferować gratisów za założenie konta. Wszelkiego rodzaju darmowe tablety, komputery czy 100 euro na start idą więc z zapomnienie.
  5. Brak możliwości debetu na rachunku maklerskim. To z kolei można zapisać na plus. ESMA sprawiła, że nie można stracić więcej, niż faktycznie się posiada, niezależnie od spadku kursu. Oznacza to koniec batalii sądowych podobnych do tych, które toczyli inwestorzy obracający frankiem szwajcarskim w chwili jego załamania.

To wszystko, co należy wiedzieć o inwestowaniu na forex w najbliższym czasie. Jak widać, zmiany są dość pokaźne. Czy jednak można je obejść? Owszem. Aby to zrobić należy poszukać pośrednika zarejestrowanego w Australii. Australia bardzo ściśle współpracuje z Unią Europejską w zakresie prawa finansowego, jednakże nie dotyczą jej dekrety ESMA. Oznacza to, że już w tej chwili dużo podmiotów oferujących usługi oparte na forex przeniosło się do Australii. Należy jednak pamiętać, że tamtejsze prawo nie chroni osób niebędących rezydentami kraju. Inwestując na australijskich stronach, podejmujemy więc spore ryzyko, nie tylko inwestycyjne.

Nowe waluty na kryptogiełdzie – które e-monety trafiły na kryptogiełdę

Poznaj nowe waluty na kryptogiełdzie

Ostatnie miesiące na kryptogiełdzie przyniosły mocne przetasowanie. Na obrotu trafiły nowe, dobrze rokujące altcoiny. Przedstawiamy listę nowości, którymi warto się zainteresować

  1. Cardana (ADA) – oparta na publicznym rejestrze blockchain, Cardana ma na celu stworzenie wielopoziomowej platformy do smart-kontaktów. Już od startu ADA osiągnęła całkiem wysoką kapitalizację, a w przyszłości – może zagrozić pozycji Ethereum. Ciekawostką jest, że to pierwsza kryptowaluta stricte oparta o system metodologii akademickiej, a jej nazwa pochodzi z jednej strony od nazwiska lekarza i astrologa Girolamo Cardany, a z drugiej od imienia Ady Lovelace, twórczyni pierwszego języka programowania. Na ten moment Cardana należy do najbardziej rozbudowanych projektów opartych o blockchain. Wypuszczenie jej na kryptogiełdę zostało poprzedzone dwoma latami pracy, do programowania użyto także częściowo nowego języka programowania o nazwie Plutus.
  2. TRON (TRX) – kryptowaluta stworzona przez chińskiego programistę i przedsiębiorcę Justina Suna. W zamierzeniu miała zostać wypuszczona głównie na rynek Państwa Środka, niespodziewanie szybko zaczęła podbijać Europę. Początkowo oparta o system blockchain Ethereum, TRON szybko wypracował własną technologię blocków. W przeciwieństwie do wielu kryptowalut, kopanych za pomocą procesora, TRON zajmuje pamięć dysku twardego, tworząc zdecentralizowaną bazę danych. Ma to w przyszłości posłużyć jako podstawa platformy growo-streaminogwej uniezależnionej od Komunistycznej Partii Chin. Ciekawostką jest to, że TRON można zakupić w Polsce za pomocą vouchera TRON.
  3. Stellar Lumens (XLM) – dla odmiany, ta kryptowaluta to godna konkurencja Ripple. Za pomocą lumenów można wysyłać środki z dowolnego miejsca na świecie, z natychmiastowym potwierdzeniem i praktycznie zerową prowizją. W przeciwieństwie do większości kryptowalut tego rodzaju, lumenów nie da się kopać, za to w ich źródło wpisana jest inflacja, wynosząca ok. 1% rocznie. Twórcy postawili sobie za cel stworzenie waluty maksymalnie stabilnej, łatwej w przetwarzaniu i przechowywaniu. Chociaż projekt trwa od 2015 roku, dopiero niedawno XLM pojawiły się na większych giełdach kryptowalutowych.
  4. SportsFix (SFT) – niewiele kryptowalut zdaje się być powiązanych z rozgrywkami sportowymi, SportFix jednak próbuje zapełnić tę niszę. Kryptowaluta jest własnością firmy transmitujące rozgrywki na poziomie lokalnym i międzynarodowym na terenie Azji Wschodniej. W zamian za tokeny SFT, fani będą mogli wspierać swoje drużyny, wykupywać miejsca na stadionach czy opłacać abonament za oglądanie transmisji ze swoimi ulubionymi drużynami. Platforma SportFix ma więc być czymś w rodzaju Netflixa poświęconego sportowi, z kryptowalutą jako podstawowym środkiem płatności.
  5. Zcash (ZEC) – kolejny projekt sieci płatniczej, tym razem jednak oparty na systemie blockchain Ethereum. Głównym hasłem Zcash jest prywatność – platforma posiada szereg dedykowanej technologii mającej zapewnić maksimum bezpieczeństwa przy transakcjach. W przeciwieństwie do większości kryptowalut, dane nadawcy i odbiorcy Zcash są utajnione w publicznym blockchainie. Mimo tego na razie zdecydowana większość transakcji przy pomocy ZEC jest publiczna, jednak użytkownicy cenią sobię tę walutę za łatwość pozyskania i sporą kapitalizację.

Tych pięć wybranych kryptowalut bardzo dobrze zapowiada się na koniec roku 2018. A która jest Waszym faworytem i czy, któraś z nich jest czymś w co warto zainwestować?