Tags

, , , ,

W co inwestować na giełdzie? Lista najciekawszych propozycji

Szukając miejsca inwestycji polscy inwestorzy zwykle wybierają Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Nie ma jednak powodów, dla których zagraniczne giełdy miałyby być pomijane. Poniżej prezentujemy kilka przykładów inwestycji na giełdach międzynarodowych.

  1. Ciekawym rozwiązaniem występującym na giełdach zagranicznych jest kontrakt różnicy kursowej, zwany też CFD (contract for difference). W takim kontrakcie sprzedający zobowiązuje się do zapłacenia różnicy pomiędzy wartością danych aktywów w dniu wykonania kontraktu oraz wartością w dniu ustalenia kontraktu. Jest to rodzaj inwestycji, w której de facto inwestor nie kupuje aktyw (akcji, obligacji, walut, surowców) będących przedmiotem kontraktu.
  2. Giełda londyńska o tyle zachęca do inwestowania, że drobni przedsiębiorcy i inwestorzy są zwolnieni z podatku do momentu uzyskania puli przychodu wyższej niż 15 000 funtów rocznie. Radzi się więc inwestować w spółki angielskie.
  3. Dużym czynnikiem przy inwestycjach na giełdzie zagranicznej jest kwestia waluty, a dokładnie jej kursu. W przypadku np. inwestycji w akcje amerykańskich spółek, płacąc za nie w dolarach, możliwy jest wzrost wartości tychże akcji niewynikły ze zmiany ich notowań, a umocnienia się dolara względem złotego. Tanie akcje amerykańskie mogą więc, wbrew pozorom, dobrym wyborem.
  4. Największym i najszybszym rynkiem międzynarodowym jest forex, czyli międzynarodowy rynek walutowy. Wbrew nazwie, można na nim inwestować także w surowce. Jest to bardziej pewna inwestycja niż same waluty i wielu początkujących przedsiębiorców właśnie na nie się decyduje.
  5. Inwestowanie w rynki zagraniczne może uchronić inwestora przed stratą kapitału z powodu zmian warunków lokalnych, np. spadku wartości polskich spółek z uwagi na trudności gospodarcze, polityczne lub słabą pozycję złotego. Dlatego od dawna radzi się co najmniej część kapitału inwestować w aktywa zagraniczne lub uniwersalne, jak surowce, złoto, diamenty.
  6. Szybko rozwijające się rynki wschodnie mają duży potencjał w przyciąganiu inwestorów. Do najlepszych należą: rynek aplikacji mobilnych w Chinach (wyjątkowo prężny i bardziej rozpowszechniony niż w Europie czy Ameryce), japoński rynek gier komputerowych oraz topowe koreańskie spółki.
  7. Rynek towarowy w Chinach jest olbrzymi i nadal się rozwija. Przed i w dniu 11 listopada obroty spółek produkujących towary sięgają maksimum. 11 listopada to największe konsumpcyjne święto Chin – Dzień Singla. Chińczycy na wyprzedażach wydają co roku tego dnia równowartość dziesiątek miliardów dolarów i kwota ta wzrasta z każdym rokiem.
  8. Rynek amerykański daje możliwość wykupienia akcji największych i najlepiej rokujących spółek, trzeba jednak uważnie wybierać – nie każdy gigant będzie się rozwijał, zwłaszcza w czasie recesji. Warto więc inwestować nie tyle w firmy największe, co w średnie, ale pozbawione wielkiej konkurencji w postaci gigantycznych korporacji. Innymi słowy, warto celować w rynki niszowe.
  9. Japonia ma najbardziej prężnie rozwijający się segment gier erotycznych. Jakkolwiek nie wydaje się to “poważnym” przedmiotem inwestycji, tak jest to nisza, która powiększa się z roku na rok, głównie ze względu na wzrastającą liczbę samotnych i nieprzekonanych do wejścia w związki Japończyków i Japonek, bardzo zainteresowanych tego typu erotyką, symulatorami randek itp.
  10.  Dobrą przystanią dla inwestora jest Meksyk. Tu jednak warto wykupywać akcje i obligacje lokalnych gigantów, bowiem meksykański rynek jest mocno zmonopolizowany – wielcy gracze się bogacą, mniejsi nie mają siły przebicia.

Mamy nadzieję, że te dość ogólne rady pomogą początkującym inwestorom znaleźć wygodną niszę inwestycyjną na rynkach zagranicznych. Inwestowanie na giełdach międzynarodowych zazwyczaj niewiele różni się inwestycji lokalnych, poza szerszą i zdecydowanie ciekawszą ofertą.