Tags

, , ,

Jak pomnożyć pieniądze bezpiecznie, więc co omijać w wirtualnym świeci

Internet z pewnością zrewolucjonizował inwestycje i dostęp do dużych światowych rynków. Z drugiej jednak strony – roi się w nim od oszustów i naciągaczy, a genialne sposoby na zarobek często okazują się genialnymi sposobami na naciąganie. Oto kilka największych przekrętów, na jakie można się natknąć w internecie.

  1. Systemy”. Trudno dokładnie określić, o co chodzi akurat w tym wypadku, na początku bowiem osoba zainteresowana sama nie ma pojęcia. Kuszona jest za to deklaracjami “zarabiania dwudziestu tysięcy w pracując trzydzieści minut dziennie w internecie”, zdjęciami stosów gotówki, drogich samochodów czy gadżetów. Ważne jest, że przy “systemach”, aby w ogóle dowiedzieć się, o co chodzi, taki neofita pragnący zarabiać pieniądze musi spędzić sporo czasu, aby dowiedzieć się czegokolwiek konkretnego. Wynika to z manipulacji psychologicznej – im taka osoba bardziej się nakręci na perspektywę rychłego pomnożenia majątku, tym bardziej jest skłonna w to brnąć dalej. Na końcu zazwyczaj okazuje się, że cudownym systemem jest piramida finansowa lub promowanie różnych produktów.
  2. “Genialni ekonomiści”. Genialni ekonomiści z jakiegoś powodu sami nigdy nie dorobili się wielkich majątków, na pewno jednak każde przesłane im pieniądze pomnożą stukrotnie. Mogą zajmować się różnymi dziedzinami – rynkiem forex, kryptowalutami, giełdą. Zazwyczaj prowadzą wyglądające bardzo amatorsko strony internetowe. Niektórzy posiadają pewną charyzmę, należy ich jednak bezwzględnie unikać, bowiem przekazane im pieniądze niechybnie wsiąkną.
  3. Przekręt nigeryjski. O tym oszustwie słyszał chyba każdy, jest więc na tej liście raczej dla przypomnienia. Różne wersje przekrętu nigeryjskiego mogą się od siebie różnić, zazwyczaj jednak sens jest podobny: osoba oszukiwana dostaje maila z propozycją zarobku/podziału spadku/inwestycji. W grę wchodzą wielkie pieniądze, ale żeby je uzyskać, należy uiścić opłatę w wysokości kilkudziesięciu do kilkuset dolarów. Może chodzić o pieniądze po jakimś mitycznym wujku z Ameryki, przechowaniu zabawek dla ukochanej córki brytyjskiego generała lub zostanie wspólnikiem w genialnym interesie, który to wspólnik jest potrzebny, ponieważ nadawca, jako obywatel spoza Europy, nie może sam prowadzić biznesu. Wszystko to, oczywiście, pic na wodę.
  4. Wyłudzanie SMS-ów. Strona do wyłudzania SMS-ów może obiecywać prawie wszystko – od darmowych kosmetyków po dostęp do światowej klasy narzędzi inwestycyjnych. Zazwyczaj strony takie obiecują nie tyle metodę zarobku, co wygranie pieniędzy lub produktów w konkursie, zdarzają się jednak takie wyłudzające SMS-y za poradniki inwestowania lub analizy trendów.
  5. Trefne fundusze inwestycyjne. To już nie jest sposób wyłudzania, a jedynie pochodna tego, że bardzo łatwo jest założyć własny fundusz inwestycyjny bez żadnej wiedzy na temat inwestowania. Twórca trefnego funduszu bardzo wierzy w sukces swojego dzieła, często inwestuje w nie także własne pieniądze. Jest bardzo charyzmatyczny i przyciąga inwestorów opowieściami o “przewidywaniom wbrew trendom”, “zmowie bankierów” czy “ukrytych przewidywaniach”, które mają tłumaczyć, czemu jego fundusz opiera się jawnie sprzecznych z logiką założeniach. Po kilku latach okazuje się, że fundusz upada, a osoby w niego inwestujące straciły większość pieniędzy.
  6. Podejrzane oprogramowanie do inwestycji. Mogą to być programy wykonujące za użytkownika automatycznie działania na giełdzie czy innym rynku, przewidujące trendy, nielicencjonowane platformy inwestycyjne itp. W najlepszym wypadku program w pewnym momencie się pomyli i inwestor uczciwie straci część kapitału. W najgorszym – rzekomo stracona część środków powędruje do twórcy oprogramowania, a użytkownikowi w gratisie przypadnie oprogramowanie szpiegujące.
  7. Nieuczciwi pośrednicy inwestycyjni. Tutaj istnieje wiele sposobów na oszustwo – od kruczków prawnych, pozwalających na pobieranie wysokiej prowizji przy transakcjach, po platformy udające jedynie portfele inwestycyjne, a tak naprawdę służące tranferowi pieniędzy od inwestora do oszusta. Osoba myśląca o inwestycjach online, niezależnie od tego, czy wybierze rynki, fundusze inwestycyjne czy inną formę lokaty kapitału, powinna więc zwracać szczególną uwagę na osobę pośrednika i platformy, z której ma zamiar korzystać. Dobrze jest więc sprawdzić opinie czy posiadane przez brokera czy maklera pozwolenia i certyfikaty,

Skoro istnieje tyle przypadków wyłudzeń oraz prób oszustwa, jak zarabiać pieniądze w internecie? Najlepiej po prostu inwestować, na wybranym przez siebie rynku, licząc się jednak z ryzykiem inwestycyjnym czy ilością czasu, który trzeba będzie poświęcić na zdobywanie nowych umiejętności. I pamiętać, że jeśli ktoś proponuje wielkie pomnożenie kapitału wiążące się z zerowym ryzykiem, należy naprawdę bardzo uważać. Cudowne okazje zdarzają się w życiu zdecydowanie rzadziej, niż próby oszustwa.