Poznaj nowe regulacje forex na polskim rynku

W połowie tego roku ESMA wydała dekret stawiający zupełnie inwestycje związane z forexem na głowie. Ta komisja Unii Europejskiej w zamierzeniu ma chronić interesy inwestorów, wielu jednak uważa, że tym razem zakazy poszły za daleko. Co zmieniła ESMA i jakie są obecnie regulacje dotyczące forexu?

  1. Zakaz dużych dźwigni. Zdecydowana większość transakcji na forex opiera się na lewarze. Za jego sprawą inwestor może dokonywać operacji na kwotach wielokrotnie wyższych niż te, które faktycznie znajdują się na jego rachunku. Do połowy bieżącego roku najwyższa dźwignia w Polsce mogła wynosić 1:200, jednakże podmioty zarejestrowane za granicami naszego kraju oferowały nawet lewar 1:500. To już jednak nieaktualne – z uwagi na wysokie straty przy transakcjach tego typu, ESMA postanowiła ograniczyć dźwignię do 1:50 zwłaszcza jeśli nie wiemy jak grać na forex.
  2. Opcje binarne nielegalne w Europie. Opcje binarne miały za sobą ciężki żywot. Najpierw nie były w ogóle uznawane za pochodne instrumentów finansowych, a za rodzaj zakładu. W końcu komisje dopuściły je do obrotu… aby ponownie zakazać z początkiem sierpnia 2018. Powód? Nieuczciwe wykorzystywanie tego typu narzędzia przez brokerów oraz wysokie straty inwestorów, czyli to samo, co w przypadku wysokich lewarów.
  3. Ujednolicenie form ostrzeżeń dla transakcji wysokiego ryzyka. Wcześniej ryzyku trzeba było informować – jednakże podstawa prawna umożliwiała interpretację tego, co ma się w ostrzeżeniu zawierać. W tej chwili każdy pośrednik oferujący ryzykowne usługi na forex musi mieć sklejoną odpowiednią formułkę.
  4. Brak zachęt z góry. Brokerzy nie mogą już oferować gratisów za założenie konta. Wszelkiego rodzaju darmowe tablety, komputery czy 100 euro na start idą więc z zapomnienie.
  5. Brak możliwości debetu na rachunku maklerskim. To z kolei można zapisać na plus. ESMA sprawiła, że nie można stracić więcej, niż faktycznie się posiada, niezależnie od spadku kursu. Oznacza to koniec batalii sądowych podobnych do tych, które toczyli inwestorzy obracający frankiem szwajcarskim w chwili jego załamania.

To wszystko, co należy wiedzieć o inwestowaniu na forex w najbliższym czasie. Jak widać, zmiany są dość pokaźne. Czy jednak można je obejść? Owszem. Aby to zrobić należy poszukać pośrednika zarejestrowanego w Australii. Australia bardzo ściśle współpracuje z Unią Europejską w zakresie prawa finansowego, jednakże nie dotyczą jej dekrety ESMA. Oznacza to, że już w tej chwili dużo podmiotów oferujących usługi oparte na forex przeniosło się do Australii. Należy jednak pamiętać, że tamtejsze prawo nie chroni osób niebędących rezydentami kraju. Inwestując na australijskich stronach, podejmujemy więc spore ryzyko, nie tylko inwestycyjne.