Kryptowaluty a polskie prawo – poznaj nowe zasady i zależności

Polski rząd wyjątkowo nie lubi kryptowalut. Złośliwe plotki głoszą, że w Sejmie nie ma nikogo, kto chociaż powierzchownie rozumie to zagadnienie, nie mówiąc już o podstawach inwestowania dla początkujących. Profilaktycznie więc postanowiono wszystko opodatkować i poprzydzielać do zupełnie niepasujących ustaw. Jak jednak wygląda teraz sytuacja prawna kryptowalut w Polsce

  1. Kryptowaluty podpadają pod prawo majątkowe. Jest to wręcz tragiczna wieść dla day traderów, ponieważ oznacza konieczność zapłacenia 1% podatku od każdej czynności prawnej, a więc: kupna, sprzedaży, wymiany etc. Tego rodzaju opinię odnośnie rozliczania opublikowało Ministerstwo Finansów w kwietniu tego roku.
  2. Handel kryptowalutowy jest “pozarolniczą działalnością gospodarczą”. Na stronie ww. ministerstwa można przeczytać:

“Przychody z obrotu krytpowalutą mogą być zakwalifikowane do źródła przychodów z tytułu: praw majątkowych albo pozarolniczej działalności gospodarczej, jeżeli kryptowaluta jest przedmiotem obrotu w ramach działalności, która spełnia określone warunki: m.in. ma ona charakter zarobkowy, jest prowadzona we własnym imieniu przez podatnika, w sposób zorganizowany i ciągły.”

Innymi słowy, da się obejść konieczność płacenia podatku od obrotu majątkiem, jeśli odpowiednio często “obracamy” kryptowalutą, a więc wymieniamy ją inną kryptowalutę lub walutę tradycyjną, ale też – usługi czy towar

  3. KNF wydało oficjalne ostrzeżenie przed kryptowalutami.

“W naszych komunikatach podkreślamy, że kryptowaluty nie są pieniądzem, czyli prawnym środkiem płatniczym, nie są emitowane przez banki centralne państw, nie są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, nie są pieniądzem elektronicznym, nie mogą być wykorzystywane do spłaty zobowiązań podatkowych, nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności i nie podlegają ustawom – np. o usługach płatniczych czy o obrocie instrumentami finansowymi”, czytamy w komunikacie Komisji Nadzoru Finansowego.

To nie pierwszy raz, gdy KNF ostro się wypowiada o kryptowalutach. Według tamtejszych ekspertów wzrost kursu Bitcoina na początku bieżącego roku miał znamiona bańki spekulacyjnej:

“Kurs bitcoina w ostatnim czasie bardzo szybko wzrastał. Chcemy przebić się z przesłaniem, że to nie musi trwać wiecznie. Coraz więcej ekspertów wypowiada się w (…), że jest to ewidentna bańka spekulacyjna. Takich zjawisk w historii świata finansów było wiele. Coś rosło do niebotycznych poziomów, a w pewnym momencie bańka pękała, ludzie tracili środki finansowe i był dramat.

  4. Urzędy Skarbowe nie wiedzą, jak rozliczać kryptowaluty. Brakuje szkoleń           dla urzędników. Pracownik urzędu skarbowego przyznał uczciwie.

“Skierowano mnie do naczelnika urzędu, który kompletnie nic nie wiedział i mówił, że mamy jeszcze 20 dni, a to dużo czasu. Tłumaczył się, że dla nich to nowość i nie mają żadnych szkoleń “

Podsumowując – w pierwszej połowie 2018 rząd próbował usystematyzować status prawny kryptowalut, chcąc zdążyć przed terminem rozliczenia podatkowego za rok 2017. Instrukcje ministerstwa i planowane zmiany były jednak albo wyjątkowo niejasne, albo, mówiąc językiem potocznym, sklecone na kolanie. Wszystko jednak wskazuje na to, że niewiele się zmieni w 2019 roku. Chociaż odpowiednie komisje pracują nad sprawą, brakuje urzędników wprowadzających wszystkie decyzje w życie.