Giełda – podstawy inwestowania, czyli jak bezpiecznie inwestować

Tags

, ,

Giełda – podstawy inwestowania, a w niej o tym, jak bezpiecznie inwestować

Czy giełda to dobre miejsce do rozpoczęcia pierwszej inwestycji? Tak, ale tylko pod warunkiem gruntownego przygotowania teoretycznego i wiedzy na temat środków bezpieczeństwa. Inwestorzy, którzy nie doceniają siły giełdy, mogą bowiem bardzo szybko stracić cały kapitał. Oto kilka ważnych porad odnośnie inwestowania na giełdzie.

  1. Ważny jest dobry pośrednik. Do giełdy, niezależnie od tego, czy inwestor celuje w naszą giełdę krajową czy zagraniczną, można uzyskać dostęp jedynie poprzez pośrednika. Jako że współcześnie większość operacji na giełdzie dokonuje się online, taki broker giełdowy udostępnia zazwyczaj własną platformę. Każda transakcja więc wiąże się z odpowiednią prowizją. Wybierając brokera, należy więc zwracać uwagę na:
    1. prowizję, zwłaszcza w przypadku, gdy strategia inwestora wymaga dokonywania dużej liczby transakcji w czasie. Zazwyczaj podaje się dwa rodzaje prowizji – minimalną oraz procentową. Minimalna niweluje wszelki sens robienia wielu inwestycji na małe kwoty, zaś procentowa ucina część zysku przy dużych transakcjach. Przed wybraniem pośrednika warto więc orientować się, jak często i na jakich kwotach chce się operować i uzależnić wybór usługodawcy od własnej strategii.
    2. warunki oraz rzetelność brokera. Tutaj nic nie zmienia się w stosunku do pośredników oferujących dostęp do rynku forex czy opcji – należy sprawdzić, czy firma jest zarejestrowana na terenie Unii Europejskiej i posiada odpowiednie certyfikaty. Warto także przetestować wersję demo platformy, którą udostępnia pośrednik.
  2. Podążaj za trendem. Trend wyznaczają wielcy gracze – banki centralne i olbrzymie korporacje. Szeregowy inwestor nie potrafi stworzyć trendu, wielu małych inwestorów może jedynie stworzyć bańkę spekulacyjną. Sztuką jest opuszczenie trendu, zanim bańka pęknie, albo inwestycja w takie aktywa, które rzeczywiście zwiększają swoją wartość, np. akcje prężnie rozwijających się firm.
  3. Minimalizuj straty za pomocą narzędzia stop loss. Każdy poważny pośrednik powinien oferować opcję automatycznego odsprzedawania aktywa w razie utraty przez nie kilkunastu procent wartości. Zazwyczaj oczekiwanie, że trend się odwróci i akcje, które nagle potaniały o pięćdziesiąt procent odzyskają swoją wartość, nie jest korzystnym rozwiązaniem inwestycyjnym.
  4. Nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę. Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego jest podstawą ubezpieczania się przed utratą całości kapitału. Nie inwestuj wszystkiego także w wiele podobnych spółek, które mogą stracić na wartości w czasie niekorzystnego trendu w branży. Dobrą metodą jest inwestycja w akcje zarówno polskie, jak i zagraniczne, w kilku niezależnych od siebie obszarach gospodarki.
  5. Śledź analizy techniczne i opinie ekspertów. Zanim wyrobisz własną strategię inwestowania, podpatrz, jak robią to słynni inwestorzy i ekonomiści. Porównuj sprzeczne opinie i sprawdzaj, czyje przewidywania były prawidłowe, a jakie myślenie okazało się błędne. Spróbuj sam zrozumieć, z czego to wynika i czy dana sytuacja na giełdzie była możliwa do przewidzenia.
  6. Pogódź się, że czasami będziesz przegrywać. Nie ma idealnego sposobu na dorobienie się wielkiego majątku na giełdzie, zazwyczaj jeśli ktoś zyskuje, inna osoba traci. Co więcej, w niektórych przypadkach, jak bańki spekulacyjne, kryzysy czy załamania gospodarcze, stracić część kapitału mogą prawie wszyscy, a zyskać – niewielu. Nawet w idealnym scenariuszu przedsiębiorcy zdarzają się nietrafione inwestycje.
  7. Wyrób sobie odporność na porażki. Wiąże się to z poprzednim punktem. Inwestowanie nie jest dla osób, które przeżywają każdą straconą złotówkę, a ich perfekcjonizm nie toleruje nawet najmniejszej przegranej. Giełda z samej swojej natury po prostu tak nie działa, przypadki ludzi, którzy zainwestowali raz i wielokrotnie pomnożyli swój majątek, to zdecydowanie wyjątki, a nie reguła. Jeśli będziesz zbyt gwałtownie reagować na nawet niewielkie porażki, odbije się to na efektywności twojego inwestowania.

Jak widać, bezpieczne inwestowanie na giełdzie nie jest specjalnie skomplikowane. Ostrożność w wyborze pośrednika, używanie stop loss to minimalizacji strat, a także rozważne dysponowanie kapitałem może nie gwarantują natychmiastowego sukcesu, ale stanowczo sprawią, że inwestor nie straci większości swoich środków na samym starcie. Należy także nadmienić, że metody agresywne i bardziej ryzykowne nie są polecane dla początkujących, a niemalże każdy z wyżej wymienionych siedmiu punktów ma swoje wyjątki, które może wykorzystać bardziej wytrawny gracz. Stawiając jednak pierwsze kroki na giełdzie, ignorowanie podstawowych reguł nie powinno nikomu przychodzić do głowy, przynajmniej do chwili opanowania mniej ryzykownych sposobów inwestowania.

Jak pomnożyć pieniądze bezpiecznie i czego unikać w internecie

Tags

, , ,

Jak pomnożyć pieniądze bezpiecznie, więc co omijać w wirtualnym świeci

Internet z pewnością zrewolucjonizował inwestycje i dostęp do dużych światowych rynków. Z drugiej jednak strony – roi się w nim od oszustów i naciągaczy, a genialne sposoby na zarobek często okazują się genialnymi sposobami na naciąganie. Oto kilka największych przekrętów, na jakie można się natknąć w internecie.

  1. Systemy”. Trudno dokładnie określić, o co chodzi akurat w tym wypadku, na początku bowiem osoba zainteresowana sama nie ma pojęcia. Kuszona jest za to deklaracjami “zarabiania dwudziestu tysięcy w pracując trzydzieści minut dziennie w internecie”, zdjęciami stosów gotówki, drogich samochodów czy gadżetów. Ważne jest, że przy “systemach”, aby w ogóle dowiedzieć się, o co chodzi, taki neofita pragnący zarabiać pieniądze musi spędzić sporo czasu, aby dowiedzieć się czegokolwiek konkretnego. Wynika to z manipulacji psychologicznej – im taka osoba bardziej się nakręci na perspektywę rychłego pomnożenia majątku, tym bardziej jest skłonna w to brnąć dalej. Na końcu zazwyczaj okazuje się, że cudownym systemem jest piramida finansowa lub promowanie różnych produktów.
  2. “Genialni ekonomiści”. Genialni ekonomiści z jakiegoś powodu sami nigdy nie dorobili się wielkich majątków, na pewno jednak każde przesłane im pieniądze pomnożą stukrotnie. Mogą zajmować się różnymi dziedzinami – rynkiem forex, kryptowalutami, giełdą. Zazwyczaj prowadzą wyglądające bardzo amatorsko strony internetowe. Niektórzy posiadają pewną charyzmę, należy ich jednak bezwzględnie unikać, bowiem przekazane im pieniądze niechybnie wsiąkną.
  3. Przekręt nigeryjski. O tym oszustwie słyszał chyba każdy, jest więc na tej liście raczej dla przypomnienia. Różne wersje przekrętu nigeryjskiego mogą się od siebie różnić, zazwyczaj jednak sens jest podobny: osoba oszukiwana dostaje maila z propozycją zarobku/podziału spadku/inwestycji. W grę wchodzą wielkie pieniądze, ale żeby je uzyskać, należy uiścić opłatę w wysokości kilkudziesięciu do kilkuset dolarów. Może chodzić o pieniądze po jakimś mitycznym wujku z Ameryki, przechowaniu zabawek dla ukochanej córki brytyjskiego generała lub zostanie wspólnikiem w genialnym interesie, który to wspólnik jest potrzebny, ponieważ nadawca, jako obywatel spoza Europy, nie może sam prowadzić biznesu. Wszystko to, oczywiście, pic na wodę.
  4. Wyłudzanie SMS-ów. Strona do wyłudzania SMS-ów może obiecywać prawie wszystko – od darmowych kosmetyków po dostęp do światowej klasy narzędzi inwestycyjnych. Zazwyczaj strony takie obiecują nie tyle metodę zarobku, co wygranie pieniędzy lub produktów w konkursie, zdarzają się jednak takie wyłudzające SMS-y za poradniki inwestowania lub analizy trendów.
  5. Trefne fundusze inwestycyjne. To już nie jest sposób wyłudzania, a jedynie pochodna tego, że bardzo łatwo jest założyć własny fundusz inwestycyjny bez żadnej wiedzy na temat inwestowania. Twórca trefnego funduszu bardzo wierzy w sukces swojego dzieła, często inwestuje w nie także własne pieniądze. Jest bardzo charyzmatyczny i przyciąga inwestorów opowieściami o “przewidywaniom wbrew trendom”, “zmowie bankierów” czy “ukrytych przewidywaniach”, które mają tłumaczyć, czemu jego fundusz opiera się jawnie sprzecznych z logiką założeniach. Po kilku latach okazuje się, że fundusz upada, a osoby w niego inwestujące straciły większość pieniędzy.
  6. Podejrzane oprogramowanie do inwestycji. Mogą to być programy wykonujące za użytkownika automatycznie działania na giełdzie czy innym rynku, przewidujące trendy, nielicencjonowane platformy inwestycyjne itp. W najlepszym wypadku program w pewnym momencie się pomyli i inwestor uczciwie straci część kapitału. W najgorszym – rzekomo stracona część środków powędruje do twórcy oprogramowania, a użytkownikowi w gratisie przypadnie oprogramowanie szpiegujące.
  7. Nieuczciwi pośrednicy inwestycyjni. Tutaj istnieje wiele sposobów na oszustwo – od kruczków prawnych, pozwalających na pobieranie wysokiej prowizji przy transakcjach, po platformy udające jedynie portfele inwestycyjne, a tak naprawdę służące tranferowi pieniędzy od inwestora do oszusta. Osoba myśląca o inwestycjach online, niezależnie od tego, czy wybierze rynki, fundusze inwestycyjne czy inną formę lokaty kapitału, powinna więc zwracać szczególną uwagę na osobę pośrednika i platformy, z której ma zamiar korzystać. Dobrze jest więc sprawdzić opinie czy posiadane przez brokera czy maklera pozwolenia i certyfikaty,

Skoro istnieje tyle przypadków wyłudzeń oraz prób oszustwa, jak zarabiać pieniądze w internecie? Najlepiej po prostu inwestować, na wybranym przez siebie rynku, licząc się jednak z ryzykiem inwestycyjnym czy ilością czasu, który trzeba będzie poświęcić na zdobywanie nowych umiejętności. I pamiętać, że jeśli ktoś proponuje wielkie pomnożenie kapitału wiążące się z zerowym ryzykiem, należy naprawdę bardzo uważać. Cudowne okazje zdarzają się w życiu zdecydowanie rzadziej, niż próby oszustwa.

Nowe możliwości, czyli co warto wiedzieć o inwestowaniu na opcjach binarnych 

Tags

, , ,

Poznaj co warto wiedzieć o inwestowaniu na opcjach binarnych

Przez wielu uznawane za bezpieczniejszy sposób inwestycji opartych na walutach, opcje binarne zyskują na swojej popularności w Polsce. Ta niedostępna jeszcze kilka lat temu metoda inwestycji polega na spekulowaniu zmian ceny danego aktywa w czasie. Oto kilka faktów i mitów na temat opcji binarnych.

  1. Opcje binarne nie są grą losową. Może to wydawać się oczywiste, ale jeszcze do niedawna, z powodu nieuregulowania prawnego opcji, były one podpinane właśnie pod gry losowe. Dopiero w 2015 na podstawie wniosku Biura Kontroli Gier Hazardowych, opcje binarne zostały uznane za opcje pochodne instrumentów finansowych. Z tego powodu nadal ciągnie się za nimi niesłuszna opinia “gry hazardowej”.
  2. Z powodu tak krótkiego okresu istnienia opcji na rynku prawnym brokerów w Polsce, większość pośredników oferujących ten typ inwestowania zajmuje się tym tak naprawdę bardzo krótko. Jest to o tyle warte zaznaczenia, że inwestorzy mają tendencję do wybierania dużych i istniejących od lat graczy na rynku brokerów, jednak w tym wypadku jest to po prostu niemożliwe.
  3. Za najbardziej zyskowne uznawane są opcje drabinowe, polegające na obstawianiu kilku pułapów, które może przekroczyć dane aktywo. W takim wypadku zyski kumulują się, ważna jednak jest precyzja typowania odpowiedniego przedziału.
  4. Opcje binarne wymagają gruntownej wiedzy o rynkach, na których ma zamiar operować inwestor. Dlatego też osoby, które inwestowały już np. na forexie czy giełdzie, zazwyczaj dobrze radzą sobie z opcjami binarnymi.
  5. Podstawowe rodzaje opcji binarnych to:
    1. High/low: inwestor spekuluje, czy cena danego aktywa będzie wrastać, czy maleć w określonym czasie, zwanym też okresem wygaśnięcia. Jest to najbardziej znany i najpopularniejszy typ opcji binarnych.
    2. One touch/No touch: inwestor spekuluje, czy w danym czasie cena aktywa osiągnie dany pułap. Co ważne, wystarczy, że granica pułapu zostanie przekroczona chociaż raz, nie musi się utrzymywać do czasu wygaśnięcia.
    3. Boundary: inwestor spekuluje, czy cena aktywa pozostanie w danym przedziale, czy go przekroczy.
    4. Ladder, czyli opcje drabinowe, opisane powyżej. Inwestor spekuluje kilka pułapów cen, które może w danym czasie przekroczyć aktywo.
  6. Jeśli chodzi o zyski związane z opcjami binarnymi, są one wyraźnie mniejsze (procentowo) niż te, które można osiągnąć na rynku forex. Opcje binarne zachęcają jednak dużą większą stopą zwrotu i mniejszym ryzykiem straty całości kapitału.
  7. Istnieją programy pozwalające na automatyczne inwestowanie w opcje binarne, za pomocą algorytmów przewidujących trendy. Niestety, oprogramowanie o takim właśnie działaniu bardzo często okazuje się oszustwem, a pieniądze “stracone” przez inwestora poprzez “złe przewidywania” lądują na koncie twórcy oprogramowania (czy też, bardziej precyzyjnie, słupa). Inwestorzy zostają więc oszukani, sami przy tym nie wiedząc, że właśnie stali się ofiarami przekrętu.
  8. Jak przy większości inwestycji związanych z rynkami, także przy opcjach binarnych potrzebny jest pośrednik, czyli broker. Brokera należy przed rozpoczęciem współpracy bardzo dokładnie sprawdzić pod kątem rzetelności oraz oferowanych warunków.
    1. rzetelność brokera określają: posiadane przez niego certyfikaty, opinie klientów, opinie i oceny w rankingach ekspertów, obwarowania prawne, na które się powołuje broker, miejsce rejestracji brokera (czy znajduje się na terenie Unii Europejskiej);
    2. na oferowane warunki wpływają: rodzaj i przejrzystość platformy, oferowane wsparcie techniczne, oferowane wsparcie inwestycyjne, rodzaj i przejrzystość umów, minimalny depozyt, kwota minimalnej wypłaty, zabezpieczenie depozytu, prowizja, dodatkowe bonusy (np. podwojenie pierwszej wypłaty, dodatkowe środki na start itd.)

Czy opcje binarne są dobrym sposobem na inwestowanie? Trudno jednoznacznie ocenić. Z pewnością nie jest to inwestycja o zerowym ryzyku, opcje wymagają także wiedzy o rynkach czy towarach, na których się operuje. Z uwagi na krótki okres wygaśnięcia (najkrótsze opcje trwają jedynie kilkadziesiąt sekund), niektórzy ekonomiści spekulują, czy jest w ogóle możliwe przewidywanie zmian trendów w tak niewielkim przedziale czasowym. Nie zmienia to jednak tego, że od czasu prawnego uregulowania opcji binarnych, cieszą się one coraz to większą popularnością, zwłaszcza wśród tych inwestorów, którzy mieli już doświadczenie z forexem lub giełdą. Kompletne żółtodzioby, niestety, mogą na opcjach dużo stracić, skuszeni wizją łatwego, binarnego zarobku.

Najbogatsi ludzie świata – Carlos Slim Helu

Tags

, , ,

Najbogatsi ludzie świata – oto fakty o Carlosie Slimie Helu

Nazywany jest meksykańskim Trumpem, chociaż osobiście Trumpa nie lubi i otwarcie mówi, że sam nie ma zapędów politycznych. Jest właścicielem Telmexu – potentata telekomunikacyjnego na rynku. Jego majątek wycenia się na ponad 70 miliardów dolarów, a więc jakieś 5% rocznego budżetu Meksyku, jednak sam mieszka skromnie. Krytykowany za to, że interesują go tylko pieniądze i jednocześnie chwalony za to, że potrafi zarabiać nawet podczas recesji.

Poznaj najbogatszych, czyli fakty o Carlosie Slimie Helu:

  • Slim jest urodzonym w Meksyku synem emigrantów z Libanu. Jego ojciec uciekał z przed obowiązkowym wcieleniem do armii osmańskiej. Osiedlił się w mieście Meksyk, gdzie zajmował się handlem nieruchomościami. Ojciec Carlosa, Julián Slim (libańskie nazwisko: Yussef Salim Haddad) uczył swoje dzieci przedsiębiorczości od kiedy były one w stanie pojąć wartość pieniądza. Zachęcał do oszczędzania oraz wspólnie analizował wydatki.
  • Slim sam przyznaje, że byłby kiepskim politykiem, mimo tego jednak zachęcano go do startu w wyborach prezydenckich. Wydaje się, że telekomunikacyjnego potentata nie interesują specjalnie zagadnienia inne niż biznes. Sam twierdzi, że jest w tym bardzo dobry – w wieku 26 lat miał już na swoim koncie ponad 40 mln dolarów i na tym chciałby się skupić.
  • Jego podejście do filantropii jest bardzo krytykowane. Slim jest wielkim zwolennikiem wspierania małych i średnich przedsiębiorców, upatrując właśnie w rozwoju takiej przedsiębiorczości bogacenie się społeczeństwa. Jest to o tyle ironiczne, że sam zmonopolizował rynek telekomunikacji, a jego dzieci odziedziczyły kolejne wielkie firmy (związane z technologiami czy budownictwem) z którymi nie mają szans właśnie mali i średni przedsiębiorcy. Niektórzy krytycy zauważają też, że Slim w swoich wywodach o bogaceniu się społeczeństw pomija zupełnie rolę pracowników, chociaż większość społeczeństwa to właśnie pracownicy, a nie pracodawcy. Chwalony jest za to działalność Slima w zakresie wspierania edukacji, służby zdrowia oraz nauki i sztuki.
  • Pomimo że przez jakiś czas był najbogatszym człowiekiem świata, mieszka od 40 lat w tym samym domu i nie posiada laptopa. Slim lubi żyć skromnie, a przynajmniej skromnie jak na jego majątek i pozycję. Większość fortuny dalej inwestuje lub przekazuje własnym dzieciom. Przyznaje także, że większe ma zaufanie do papieru niż nowoczesnych technologii, dlatego w swoim biurze praktycznie nie używa komputera – przez wiele lat w ogóle go nie posiadał.
  • Slim jest jednym z najpoważniejszych krytyków polityki i biznesu Donalda Trumpa. Nie chodzi tu nawet o wyraźnie negatywny stosunek amerykańskiego prezydenta do Meksyku, Slim zawsze jest pierwszy jeśli chodzi o krytykę posunięć Trumpa. Zazwyczaj zresztą miał rację.

Carlos Slim Helu jest zdecydowanie człowiekiem ciekawym. Nie można mu odmówić niesamowitego talentu jako przedsiębiorcy, zaangażowania w biznes oraz naukę młodych przedsiębiorców. Z drugiej jednak strony – to człowiek, który posiada majątek większy niż meksykański nakład na służbę zdrowia, w kraju, gdzie według danych 14% społeczeństwa żyje w ubóstwie. Na pewno w Meksyku sama osoba potentata telekomunikacyjnego i jego rozrastającego się rodzinnego majątku budzi wielkie kontrowersje. Za granicą natomiast… mało osób go zna. Slim w końcu nie słynie ze skandali, żyje skromnie, jest człowiekiem religijnym, który kilkadziesiąt lat spędził z jedną żoną. Na tle takich postaci jak Donald Trump może wydawać się po prostu… mało ciekawy.

Inwestowanie dla początkujących – podstawowe reguły gry

Tags

, , , ,

10 zasad, którymi powinien kierować się młody inwestor, czyli inwestowanie dla początkujących

Inwestowanie może wydawać się jednocześnie łatwym sposobem na zarobienie pieniędzy oraz… ciężką pracą. Inwestować bowiem nie można zacząć ot tak, bez wcześniejszego przygotowania. Na młodych, niedoświadczonych inwestorów czekają pułapki związane ze złą lokatą kapitału. Oto 10 rad, jak nie dać się wykorzystać:

  1. Wszelkie gwarancje “systemów” inwestycji, w których nie za bardzo wiadomo, co robić, za to “wynalazca” podsyła mnóstwo zdjęć zarobionej gotówki, drogich samochodów, kusi pewnym zyskiem i zarobkiem pasywnym… nie działają. Mają po prostu zwabić kogoś, pod kogo “wynalazca systemu” podepnie się, otrzymując prowizję z jego działań. Sam “podpięty” dużo nie zarobi… o ile nie skusi innych w podobny sposób, tworząc kolejny szczebel piramidy finansowej.
  2. Inwestowanie na forex nie jest polecane początkującym inwestorom. To dobry sposób na zarobek, ale dla nielicznych – inwestycje walutowe są po prostu trudne i aż 80% inwestorów finalnie traci swój kapitał. Można zarobić duże pieniądze na forexie ale to gra dla wytrawnych znawców.
  3. Warto rozkładać swój kapitał na wiele mniejszych inwestycji o różnym ryzyku i rozlokowaniu. Dobrze jest inwestować w “bezpieczne przystanie”, czyli aktywa o stosunkowo niewielkim ryzyku i odporności na zawirowania geopolityczne.
  4. Nie należy inwestować pieniędzy, na których stratę inwestor nie może sobie pozwolić. Inwestowanie nie jest sposobem na płacenie rachunków czy wyjście z długów. Aby zacząć inwestować, warto mieć solidną “poduszkę bezpieczeństwa” na wypadek nagłych wydatków oraz niespodziewanych sytuacji.
  5. Surowce są dobrym i bezpiecznym pomysłem, jeśli inwestor myśli o inwestycjach długoterminowych. Diamenty dobrze się zwracają w perspektywie 3-5 lat, złoto natomiast tym bardziej zyskuje na wartości, im dłużej się czeka, będzie więc dobrym aktywem jako zabezpieczenie emerytalne.
  6. Akcje i obligacje uważane są za bardzo bezpieczne źródła dodatkowego dochodu, o ile rozkłada się kapitał na kilka zestawów papierów wartościowych różnych spółek i minimalizuje straty poprzez odsprzedawanie ich, gdy wartość spadnie do nieakceptowalnego poziomu.
  7. Minimalizacja strat jest zresztą jedną z podstawowych zdolności inwestora. Nie należy czekać na odwrócenie się negatywnego trendu, jeśli wartość aktywa pikuje, a jedynie pogodzić się ze stratą 7-15% początkowo włożonej ceny i jak najszybciej odsprzedawać trefną inwestycję.
  8. Wiele przedmiotów inwestycji kupuje się przez pośredników. Do giełdy uzyskuje się dostęp poprzez bank, brokera lub dom maklerski, surowce kupuje się już z naliczonym vatem, często też trzeba zapłacić podatek od przychodu związanego np. z grą na giełdzie. Trzeba wliczyć więc wszelkie opłaty do rachunków zysków i strat.
  9. Najlepszą inwestycją dla osób z dużym kapitałem do tej pory pozostają nieruchomości. Wynajem nieruchomości w dużym mieście to nadal jeden z najlepszych sposobów na pewny i pasywny zarobek, a nieruchomość wraz z kolejnymi latami będzie nabierać wartości.
  10.  Zaczynać należy od kont demo lub małych kwot, przeznaczając trochę czasu na naukę inwestowania. To najbezpieczniejszy sposób, aby nie stracić na wstępie kapitału poprzez nieudane pierwsze kroki np. na foreksie czy giełdzie.

To tylko podstawy związane z inwestowaniem i zarabianiem pieniędzy poprzez lokatę kapitału. Dalsze wskazówki powinny zawierać kwestie związane ze strategią czy dokształcaniem się, aby jednak wypracować indywidualną strategię, należy posiadać podstawową wiedzę odnośnie przedmiotu swojej inwestycji. Jeszcze przed tym jednak młodzi inwestorzy natykają się na pułapki w postaci “genialnych systemów” czy zawyżonych prowizji u pośredników i, niestety, tracą kapitał, zanim w ogóle zaczną inwestycje.

W co inwestować na giełdzie, czyli 10 najlepiej zapowiadających się międzynarodowych inwestycji.

Tags

, , , ,

W co inwestować na giełdzie? Lista najciekawszych propozycji

Szukając miejsca inwestycji polscy inwestorzy zwykle wybierają Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Nie ma jednak powodów, dla których zagraniczne giełdy miałyby być pomijane. Poniżej prezentujemy kilka przykładów inwestycji na giełdach międzynarodowych.

  1. Ciekawym rozwiązaniem występującym na giełdach zagranicznych jest kontrakt różnicy kursowej, zwany też CFD (contract for difference). W takim kontrakcie sprzedający zobowiązuje się do zapłacenia różnicy pomiędzy wartością danych aktywów w dniu wykonania kontraktu oraz wartością w dniu ustalenia kontraktu. Jest to rodzaj inwestycji, w której de facto inwestor nie kupuje aktyw (akcji, obligacji, walut, surowców) będących przedmiotem kontraktu.
  2. Giełda londyńska o tyle zachęca do inwestowania, że drobni przedsiębiorcy i inwestorzy są zwolnieni z podatku do momentu uzyskania puli przychodu wyższej niż 15 000 funtów rocznie. Radzi się więc inwestować w spółki angielskie.
  3. Dużym czynnikiem przy inwestycjach na giełdzie zagranicznej jest kwestia waluty, a dokładnie jej kursu. W przypadku np. inwestycji w akcje amerykańskich spółek, płacąc za nie w dolarach, możliwy jest wzrost wartości tychże akcji niewynikły ze zmiany ich notowań, a umocnienia się dolara względem złotego. Tanie akcje amerykańskie mogą więc, wbrew pozorom, dobrym wyborem.
  4. Największym i najszybszym rynkiem międzynarodowym jest forex, czyli międzynarodowy rynek walutowy. Wbrew nazwie, można na nim inwestować także w surowce. Jest to bardziej pewna inwestycja niż same waluty i wielu początkujących przedsiębiorców właśnie na nie się decyduje.
  5. Inwestowanie w rynki zagraniczne może uchronić inwestora przed stratą kapitału z powodu zmian warunków lokalnych, np. spadku wartości polskich spółek z uwagi na trudności gospodarcze, polityczne lub słabą pozycję złotego. Dlatego od dawna radzi się co najmniej część kapitału inwestować w aktywa zagraniczne lub uniwersalne, jak surowce, złoto, diamenty.
  6. Szybko rozwijające się rynki wschodnie mają duży potencjał w przyciąganiu inwestorów. Do najlepszych należą: rynek aplikacji mobilnych w Chinach (wyjątkowo prężny i bardziej rozpowszechniony niż w Europie czy Ameryce), japoński rynek gier komputerowych oraz topowe koreańskie spółki.
  7. Rynek towarowy w Chinach jest olbrzymi i nadal się rozwija. Przed i w dniu 11 listopada obroty spółek produkujących towary sięgają maksimum. 11 listopada to największe konsumpcyjne święto Chin – Dzień Singla. Chińczycy na wyprzedażach wydają co roku tego dnia równowartość dziesiątek miliardów dolarów i kwota ta wzrasta z każdym rokiem.
  8. Rynek amerykański daje możliwość wykupienia akcji największych i najlepiej rokujących spółek, trzeba jednak uważnie wybierać – nie każdy gigant będzie się rozwijał, zwłaszcza w czasie recesji. Warto więc inwestować nie tyle w firmy największe, co w średnie, ale pozbawione wielkiej konkurencji w postaci gigantycznych korporacji. Innymi słowy, warto celować w rynki niszowe.
  9. Japonia ma najbardziej prężnie rozwijający się segment gier erotycznych. Jakkolwiek nie wydaje się to “poważnym” przedmiotem inwestycji, tak jest to nisza, która powiększa się z roku na rok, głównie ze względu na wzrastającą liczbę samotnych i nieprzekonanych do wejścia w związki Japończyków i Japonek, bardzo zainteresowanych tego typu erotyką, symulatorami randek itp.
  10.  Dobrą przystanią dla inwestora jest Meksyk. Tu jednak warto wykupywać akcje i obligacje lokalnych gigantów, bowiem meksykański rynek jest mocno zmonopolizowany – wielcy gracze się bogacą, mniejsi nie mają siły przebicia.

Mamy nadzieję, że te dość ogólne rady pomogą początkującym inwestorom znaleźć wygodną niszę inwestycyjną na rynkach zagranicznych. Inwestowanie na giełdach międzynarodowych zazwyczaj niewiele różni się inwestycji lokalnych, poza szerszą i zdecydowanie ciekawszą ofertą.

Jak pomnożyć pieniądze nie wychodząc z domu

Tags

, , , ,

10 przykładów pracy online, czyli jak pomnożyć pieniądze leżąc w łóżku    

Praca online jest terminem bardzo niespójnym. Z jednej dotyczy grafiki, programowania lub social media, z drugiej inwestowania przez internet. Internet daje sporo możliwości na podejmowanie inwestowania online. Poniżej prezentujemy sposoby jak pomnożyć pieniądze przez internet:

  1. Giełda – dostęp do giełdy może uzyskać każdy, kto otworzy rachunek inwestycyjny poprzez konto w banku lub u innego pośrednika. Giełda oferuje różnorakie instrumenty finansowe służące zwiększaniu kapitału i stosunkowo przyjazne ryzyko inwestycyjne dla początkujących.
  2. Forex, czyli największy rynek walutowy to zabawa dla wytrawnych graczy, nie zmienia to jednak faktu, że na foreksie da się zarobić, pod warunkiem, że ma się ku temu odpowiednią wiedzę i umiejętności.
  3. Kryptowaluty – co prawda powoli odchodzą w zapomnienie, jednak nie zmienia to faktu, że kopanie i handel kryptowalutami to bardzo popularna metoda inwestycji. Odstraszają jednak bardzo duże prowizje dla pośredników i niepewność zysku, nie mówiąc już o ogromie kryptowalut, w które można inwestować.
  4. Opcje binarne, czyli stosunkowo nowa gratka dla inwestorów, opcje binarne łączą w sobie inwestycje w pary walutowe i surowce, nie są jednak tak trudne i ryzykowne jak gra na forex. Opcje binarne, zwłaszcza drabinowe, mogą przynieść bardzo szybki zysk osobom obeznanym w foreksie.
  5. Rynek surowców i towarów – nie trzeba kupować surowców, aby na nich zarabiać. W ramach kontraktów CFC inwestor może wykonywać operacje na drogich surowcach oraz towarach, fizycznie nie wkładając w nie kapitału.
  6. Akcje, czyli papiery wartościowe oferowane na giełdzie, polskiej lub zagranicznej. Akcje dają nie tylko zysk, ale i możliwość ingerencji w zarządzanie spółki poprzez zebrania akcjonariuszy, jest to więc rozwiązanie dla osób dysponującym dużym kapitałem i instynktem przedsiębiorcy.
  7. Obligacje – tu obowiązują podobne zasady jak przy akcjach, obligacje jednak z jakiegoś powodu nie są aż tak popularne. Być może Polacy uznają akcje za lepszy obiekt inwestycji, nie należy jednak kompletnie lekceważyć inwestycji w obligacje, bowiem na nich także można dorobić się majątku.
  8. Startupy. Młode biznesy potrzebują inwestorów, częstokroć więc można mieć szansę zdobycia dużego udziału w startującej firmie, która później ekspresowo zyska na wartości.
  9. Blog – to nowoczesny i nietuzinkowy sposób na pomnożenie kapitału. Na blogach i kanałach na Youtube, streamach itp. można zarabiać spore pieniądze. Wymaga to sporo czasu, pracy, zaangażowania i kapitału, jednak jest to opłacalne, o ile osiągnie się dostatecznie duży sukces.

To tylko niektóre przykłady na zarabianie przez internet. Nie ma wśród nich takich sposobów na dorobienie się jak klikanie w reklamy czy pośredniczenie w sprzedaży kosmetyków znanych “katalogowych” firm, ponieważ w ten sposób można dorobić zazwyczaj najwyżej kilkaset złotych. Nie ma też idealnych sposobów na zysk bez wkładu własnego.

Giełda – podstawy inwestowania, czyli 10 rzeczy, które wiedzieć o inwestowaniu na giełdzie

Tags

, , ,

Giełda i podstawy inwestowania – rzeczy, które warto wiedzieć

Wielu początkujących inwestorów wiążę swoją przyszłość z inwestowaniem na giełdzie. Zanim jednak rozpoczniemy lokowanie funduszy, warto wpierw poznać podstawy inwestowania na giełdzie. Prezentujemy zatem 10 podstawowych faktów, które warto wiedzieć o tego typu inwestycjach.

  1. W tej chwili zdecydowana większość emisyjnych papierów wartościowych jest emitowana i przechowywana w formie elektronicznej, aczkolwiek istnieje możliwość uzyskania fizycznej kopii zakupionych akcji lub obligacji na wyraźne życzenie akcjonariusza.
  2. Indywidualny inwestor nie ma możliwości uzyskania bezpośredniego dostępu do giełdy. Robi się to za pośrednictwem banku, domu maklerskiego, brokera lub innego pośrednika.
  3. Notowania na giełdzie pojawiają się z opóźnieniem ok. 15 minut, w przeciwieństwie do rynku walutowego (forex), gdzie zmiany są odświeżane w czasie rzeczywistym. W przypadku wielu papierów wartościowych jednak nie ma to większego znaczenia.
  4. Powodem wypuszczania przez spółki akcji i obligacji emisyjnych jest chęć zgromadzenia kapitału zapasowego. Dlatego też akcje emisyjne są z zasady droższe od np. imiennych.
  5. Każdy pośrednik pobiera prowizję. Może być ona odprowadzana od każdej transakcji lub być odprowadzana np. co miesiąc. Kwota prowizji jest bardzo ważna dla tych przedsiębiorców, którzy mają zamiar przeprowadzać dużo transakcji na niewielkie kwoty.
  6. Polska Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie ma bardzo długą historię, została ona bowiem założona już na początku XIX wieku. Od 1939 r. do kwietnia 1991 r. była ona jednak zamknięta i została ponownie uruchomiona dopiero po przemianie ustrojowej.
  7. Wiele zadłużonych firm emituje nowe akcje celem podreperowania budżetu. Należy uważać na tego typu zagrania, ponieważ ciągłe wypuszczanie nowych papierów wartościowych może świadczyć o tym, że spółka próbuje nagromadzić szybko kapitał, bez myślenia o późniejszym obowiązku spłaty akcjonariuszy.
  8. Inwestor kupujący akcje, ma prawo do zabierania głosu w tzw. zgromadzeniu akcjonariuszy. Innymi słowy, ma głos w sprawach związanych z zarządzaniem spółką. Większość akcjonariuszy kupujących akcje na giełdzie robi to jednak z zamiarem późniejszego odsprzedania z zyskiem, a nie ingerowania w wewnętrzne sprawy spółki. Jeśli wykupionych akcji jest niewiele, dodatkowo głos nie będzie miał siły przebicia.
  9. W przeciwieństwie do inwestycji w waluty, złoto itp. aktywa utrzymujące zazwyczaj mniej-więcej stabilną wartość, największym ryzykiem przy wykupie akcji czy obligacji jest możliwość ogłoszenia upadłości przez spółkę, której akcjonariuszem został inwestor. W wielu przypadkach wtedy odzyskanie pieniędzy może być trudne, jednak nawet po ogłoszeniu upadłości spółka ma obowiązek spłacić swoich akcjonariuszy.
  10.  Strategie przy grze na giełdzie mogą być krótkoterminowe lub długoterminowe. Większość inwestorów jednak kupuje akcje z zamiarem długoterminowej inwestycji, ze względu na prowizje od każdej transakcji nakładane przez pośrednika.

To tylko podstawy tego, co należy wiedzieć o inwestowaniu na giełdzie. Nie obejmują one opracowywania strategii, wyboru spółki itp., są to bowiem tematy na osobne, rozbudowane wpisy. Najważniejszym, co musi wiedzieć początkujący inwestor, jest możliwość utraty dużej części zysku ze względu na prowizje, które pobiera pośrednik. Zakładając więc rachunek inwestycyjny, należy uważnie porównać oferty i wybrać tę najbardziej korzystną, z najmniejszą możliwą prowizją od transakcji.

 

Najbardziej dochodowe inwestycje – Hiroshi Yamauchi i Nintendo

Tags

, , , ,

Najbardziej dochodowe inwestycje Nintendo

W latach ‘70 gry komputerowe były raczej czymś w rodzaju ciekawostki. Prymitywne i pokraczne, uznawane były za zabawki dla dzieci i nie przykładano do nich większej wagi. Przyszłość wiązano z rozwojem komputerowych technik biurowych oraz biznesowych. Hiroshi Yamauchi, właściciel i dyrektor małej firmy Nintendo, produkującej akcesoria do gry w hanafudę (japońska gra karciana) był zafascynowany rozwijającym się rynkiem gier automatowych. Inwestycja w gry szybko przyniosła Nintendo i samemu Yamauchiemu fortunę.

Kilka ciekawostek na temat Nintendo i inwestycji w konsole:

  • Wczesny rynek konsol i automatów do gier był bardzo niepewną inwestycją. Amerykański rynek miał już swojego faworyta – firmę Atari, która zajmowała się także produkcją komputerów osobistych w latach ‘70. Dodatkowo technika komputerowa bardzo szybko się zmieniała i nie było wiadomo, co dokładnie się przyjmie na rynku. Próby opracowania nowej technologii były także obarczone ryzykiem, że większa firma zrobi to szybciej i w rezultacie nowo wyprodukowany sprzęt już na starcie będzie przestarzały o rok czy dwa od produktów Atari.
  • Nintendo zaczynało od produkcji gier na automaty i konsolę Atari 2600. Był to wtedy standard, z powodu dziur w prawie licencyjnym praktycznie każdy mógł produkować gry konsolowe bez żadnej licencji od producenta tejże konsoli.
  • Nintendo wybiło się na wielkim kryzysie gier komputerowych w 1983 roku. Było to posunięcie bardzo ryzykowne, ponieważ w latach 83/84 rynek ten sięgnął dna. Powodem był właśnie wysyp gier bez licencji, będących tytułami bardzo słabymi, czasem wręcz niegrywalnymi. W połączeniu z niskim nakładem na reklamę i bardzo wysoką ceną (przy założeniu, że to produkt skierowany głównie do dzieci) doprowadziło to do wielkich strat, zwłaszcza u Atari. Nowa konsola Nintendo – Nintendo Entertainment System (NES) – w Japonii znany pod nazwą Famicom – praktycznie samodzielnie zakończyła całą zapaść z roku 1983.
  • NES sprzedał się w ponad 60 mln egzemplarzy, zapewniając swojemu twórcy olbrzymi majątek. Yamauchi w 2010 roku był w posiadaniu 2,1 miliarda dolarów, co może nie czyniło go jednym z najbogatszych ludzi świata, ale za to na pewno jednym z niewielu, których firma była wymieniana jako ta, która przerwała zapaść na całym segmencie rynku.

Hiroshi Yamauchi zmarł w 2013, jednak dzisiejsi trzydziestolatkowie czy czterdziestolatkowie z pewnością pamiętają jego największe osiągnięcia – grę Donkey Kong, Super Mario Bros czy Metroid, a także konsole Nintendo, w tym przenośnego Game Boya. Prócz oczywistego wkładu w rozwój gier i konsol, wytwory Nintendo bardzo mocno zakorzenione są w popkulturze japońskiej i amerykańskiej, doczekując się tym samym coraz to nowych odniesień, ekranizacji czy wznowień dla fanów retro gamingu.

Co warto wiedzieć o inwestowaniu na forex

Tags

, , ,

Lista drobnych porad, czyli co warto wiedzieć o inwestowaniu na forex

Forex to czynny dwadzieścia cztery godziny na dobę, pięć dni w tygodniu, globalny rynek walutowy. Głównymi odbiorcami rynku forex są banki i eksporterzy, wymieniający olbrzymie kwoty gotówki. Jednak jest to też miejsce przyciągające inwestorów mających nadzieję na wzbogacenie się.

Inwestując na forex pamiętajmy, że:

  • Inwestowanie na forexie można przećwiczyć za darmo. Indywidualny inwestor korzysta przy inwestycjach z platformy brokerskiej, która jest najszybszym i najbardziej rozpowszechnionym sposobem dostępu do światowego rynku walutowego. Większość brokerów ma w swoich ofertach platformy demonstracyjne, pozwalające na przećwiczenie inwestowania bez konieczności ryzykowania straty kapitału. Jednakże poświęcenie takiej platformie mniej niż miesiąca mija się z celem (nie da się w zbyt krótkim czasie zaobserwować wielu trendów). Podobnie zgubne jest wielomiesięczne obracanie jedynie wirtualną gotówką.
  • To wielkie instytucje kreują trendy, nie pojedynczy inwestorzy. Odpowiedź rynku na działania inwestorów indywidualnych jest bardzo znikoma. Dopiero działania obracającymi olbrzymimi pieniędzmi podmiotów wywołują na tyle widoczną zmianę, aby można było ją wykorzystać na swoją własną korzyść.
  • Warto jest naprawdę uważnie sprawdzić oferty brokerów. Nade wszystko należy zadać sobie pytania:
    • Czy broker oferuje usługi podlegające regulacjom instytucji i organizacji finansowych, takich jak FSA, CFTC, NFA, CySEC, SEC, FINMA, KNF?
    • Czy broker oferuje dostęp do forexu dwadzieścia cztery godziny na dobę, od poniedziałku do piątku?
    • Jakie spready oferuje broker? Czy są one opłacalne?
    • Czy broker cieszy się dobrą opinią? Czy działa na rynku długo?
    • Czy broker daje ci gwarancję zysku? (Zazwyczaj to zły znak, ponieważ przy inwestowaniu w forex niemożliwe jest poświadczenie, że każda transakcja będzie korzystna)
  • Warto nauczyć się obliczać stosunek zysku do ryzyka (RRR, zysk:ryzyko). Jest to narzędzie używane przez traderów, na podstawie którego określa się strategie działania: zachowawczą (konserwatywną) albo agresywną.
    • Prosty przykład: Inwestujemy 100zł. Przewidujemy, że wartość przedmiotu naszej inwestycji w niedługiej przyszłości wzrośnie do 150zł. Jednocześnie nasz stop loss (czyli moment, w którym chcemy ograniczyć straty, odsprzedając trefną inwestycję) wynosi 75zł. Oznacza to, że możemy albo zyskać 50zł (150zł – 100zł) albo stracić 25zł (75zł – 100zł). Stosunek zysku do strat wynosi tu 2:1. Oznacza to też, że przy dwóch nieudanych inwestycjach oraz jednej udanej wychodzimy na zero.
  • Przynajmniej na początku warto trzymać ustalonego punktu stop loss. Wiele osób nie chce się pogodzić ze stratą i przekłada stop loss na wypadek nagłej zmiany trendu. Sprawia to jednak, że inwestycja staje się chaotyczna, a niekiedy nawet spieniężenie zysków (lub ograniczenie strat) przekłada się do świętego nigdy. Doświadczeni inwestorzy czasami przekładają stop loss kierując się analizą zachowania rynku, najczęściej jednak najlepszą opcją jest ustawienie automatycznej sprzedaży w chwili, gdy stop loss zostanie przekroczony.
  • Intuicja zazwyczaj nie jest sprzymierzeńcem początkującego inwestora. Forex nie zachowuje się intuicyjnie, przynajmniej dla absolutnej większości ludzi. Jest oparty na liczbach i milionach akcji wykonywanych jednocześnie. Ludzka intuicja kiepsko sobie radzi z przewidywaniem zachowań przy tak wielkiej liczbie danych. Gruntem pod inwestowanie jest więc nauka, a nie zachowania intuicyjnie – wraz z poznawaniem mechanizmów rządzących forexem, w końcu wykształci się także “forexowa intuicja” podlewana teorią oraz doświadczeniem.

To tylko podstawy odnośnie inwestowania na forex. Nie ma tu skomplikowanych technik inwestycyjnych lub podobnych, bardziej złożonych kwestii, jako że wyjaśnienie ich zabrałoby dużo więcej miejsca. Nade wszystko ważna jest wiedza odnośnie tego, że na forexie nie ma gotowych rozwiązań i strategii, które dają zawsze stuprocentową gwarancję zysku bez ryzyka. Gdyby takie istniały, rynek bardzo szybko by się załamał pod nawałem milionów genialnych inwestorów.