Tags

, , , , , , , , , , ,

Kryptowaluta ma szansę zostać walutą przyszłości dlatego warto wiedzieć w co inwestować na kryptogiełdzie

Kryptowaluty królują na rynku inwestycji alternatywnych w Polsce. Chyba żadna forma inwestowania nie została tak szeroko zauważona przez ludzi, którzy przedtem nie mieli z inwestowaniem dużo wspólnego. Możliwość zwielokrotnienia majątku na rzadkich rodzajach kryptowalut rozpala wyobraźnię nawet zwykłych Kowalskich, którzy chcieliby po prostu w coś włożyć kilkaset złotych, aby po jakimś czasie odebrać dużo większą kwotę. W co jednak należy inwestować na giełdzie kryptowalutowej? Na naszym blogu dla inwestorów prezentujemy kilka dobrze rokujących przykładów kryptowalut.

  1. Bitcoin. Najbardziej znana kryptowaluta i najbardziej oczywisty kandydat. Grupa fejsbukowa o inwestowaniu w bitcoina liczy sobie dziesiątki tysięcy uczestników dyskusji. Czy jednak można w tej chwili, na początku roku 2018, zyskać na inwestycji w tę kryptowalutę? Zdania są wyjątkowo podzielone. Dla niektórych – nie ma złego okresu, aby inwestować w bitcoina. Dla innych – potencjał tej kryptowaluty już dawno się rozmył, a bitcoin miał swój czas rok, półtora roku temu. Z pewnością jednak do tej pory jest to najbardziej popularna z kryptowalut i jeśli nawet nie będzie zyskiwać na wartości w nieskończoność, trudno przewidzieć moment, w której trend obróci się na malejący na dłuższy czas.
  2. Tron. Oparty na bazie sieci Ethernum, Tron bazuje na takich założeniach jak: personalizacja, brak możliwości kopania i szybki przesył. Podobnie jak CryptonsQ (do którego jeszcze wrócimy), Tron ma być połączony z przemysłem rozrywkowym, głównie w kategorii gier online. Jak na razie kryptowaluta została dopiero co wypuszczona na giełdę, następne miesiące więc pokażą, jak potoczą się losy tego pomysłu.
  3. Litecoin. Litecoin został stworzony przez byłego pracownika Google, Charlesa Lee w tej chwili nazywany jest “drugą kryptowalutą świata”. Litecoin jest walutą cztery razy szybszą (jeśli chodzi o możliwość przetwarzania i zatwierdzania) niż bitcoin, w ostatecznym rozrachunku ma także powstać go więcej – 84 milionów monet kontra 21 milionów monet bitcoina. Litecoin na także potężne wsparcie techniczne, a jego cena wciąż rośnie. Pod wieloma względami litecoina uważa się za udoskonaloną wersję bitcoina – obie kryptowaluty są w swojej strukturze bardzo podobne, litecoin miał być bowiem szybszą i bezpieczniejszą wersją bitcoina. Trzeba przyznać, że swoje założenia wypełnia bardzo sumiennie.
  4. Ripple. Ripple to kryptowaluta bardzo użyteczna, pozwala bowiem na niezwykle szybkie rozliczenia i transakcje pomiędzy bankami. Nic dziwnego więc, że twórcy Ripple zarabiają głównie na udzielaniu licencji na swoją technologię. Ripple jest używane do rozliczeń międzynarodowych i przewalutowań przez ponad 100 banków, jednak świetnie nadaje się także jako materiał na inwestycje.
  5. Bitcoin Cash. Nowa i dość dziwaczna w rodowodzie kryptowaluta. Bitcoin Cash jest bowiem wersją bitcoina niekompatybilną z tradycyjnym bitcoinem. Powód powstania? Wysokie opłaty i bardzo długi czas przetwarzania przez walutę-matkę. Bitcoin Cash ma na celu być tą wersją bitcoina, która będzie w stanie obsługiwać dużą liczbę transakcji w sposób szybszy i z wielokrotnie mniejszymi prowizjami. Jak na razie więc i cel, rosnący trend Bitcoina Cash wyglądają bardzo obiecująco.
  6. Dogecoin. To chyba absolutnie najdziwniejsza propozycja w tym zestawieniu. Dogecoin bowiem został stworzony, jak wynika z wypowiedzi jego twórcy “dla śmiechu”, jest generalnie średnio zbalansowany, mało użyteczny i praktycznie pozbawiony wsparcia technicznego. Jak więc zarobić na tak dziwnej walucie? Otóż dogecoin ma… całkiem sporą i ciągle powiększająca się kapitalizację. Innymi słowy, wbrew swojej niepoważnej opinii, nabiera wartości, głównie poprzez niewielkich inwestorów, którzy operują na dogecoinie małymi kwotami.
  7. Monero. Ulubiona kryptowaluta hakerów i przestępców, Monero zapewnia całkowitą anonimowość. Większość kryptowalut jest znana właśnie z dawania – często złudnego – poczucia anonimowości, Monero jednak podniosło poprzeczkę w sferze całkowitej niewykrywalności odbiorcy oraz nadawcy transakcji. Jest przy tym dużo szybsze i pobiera mniejszą prowizję niż bitcoin. Nic dziwnego więc, że bardzo szybko znalazło zainteresowanie nie tylko wśród środowisk hakerskich – również inwestorzy uważają Monero za kryptowalutę dobrze wróżącą na przyszłość. Na polskich kryptogiełdach Monero jest zresztą wyjątkowo popularne.

Istnieje już na rynku ponad 1300 różnych kryptowalut. Większość z nich nigdy nie będzie wiele warta, te jednak, które przebiją się, mogą stanowić zalążek fortun dla swoich inwestorów. Jedno jest pewne – inwestycje w kryptowaluty to zdecydowanie najbardziej głośny rodzaj inwestycji alternatywnych i być może coś w co warto inwestować. Nie wydaje się, aby cokolwiek zmieniło się w tej kwestii w najbliższej przyszłości.